"Szpital św. Anny", odc. 70. Tomek odzyskał pamięć, Kaja martwiła się o Wojtka i poprosiła o pomoc dyrektora

"Szpital św. Anny", odc. 70. Tomek odzyskał pamięć!
SZPITALswAnny_ODC70_fragm11
Co wydarzyło się w 70. odcinku "Szpitala św. Anny"? Kaja martwiła się o Wojtka i postanowiła poprosić o pomoc dyrektora Wrońskiego. Marta walczyła o Tomka i próbowała sprawić, że ten przypomni sobie, kim jest. Niespodziewany incydent sprawił, że Jaworski... odzyskał pamięć!
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 70. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 2. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 70. Problemy w relacji Kai i Wojtka

Wojtka (Mateusz Mosiewicz) w karetce odwiedziła Kaja (Ada Szczepaniak). Fidor wyraźnie miał żal do lekarki, że wyrzuciła go z domu. Piotrowska nie widziała jednak innego wyjścia - w końcu Wojtek ją okłamał. Ten liczył jednak, iż choć spróbuje znowu mu zaufać. Uwagę Piotrowskiej z miejsca zwróciły leżące na wierzchu leki. Wtedy Wzburzony Wojtek wyjaśnił, że monitorowanie stanu leków w karetce to jego obowiązek. Gdy Kaja odeszła, Fidor wyciągnął ulotkę poświęconą spotkaniom anonimowych lekomanów. Próbował zadzwonić do terapeuty, jednak ten nie odebrał.

"Szpital św. Anny", odc. 70. 27-latek w ciężkim stanie. Wojtek odkrył tajemnicę pacjenta

Na dyżurze Wojtek został wezwany do 27-latka, który stracił przytomność. Jego matka poinformowała, że u syna wystąpiły m.in. duszności i ból w klatce piersiowej i wzmożona potliwość. Pacjent łączył studia farmaceutyczne z pracą, a niedawno wrócił z Tajlandii. Nagle Wojtek poczuł dziwny zapach w mieszkaniu mężczyzny, podobny do tego z kociej kuwety. Jak wyjaśnił, była to woń charakterystyczna dla mefedronu. Matka pacjenta była oburzona podejrzeniami Wojtka, chciała złożyć skargę, wezwać drugą karetkę. Nagle pacjent doznał ataku, a dla Wojtka był to dowód, że mógł coś zażyć.

Gdy pacjenta przetransportowano do karetki, Wojtek zorientował się, że zostawił telefon w jego mieszkaniu. Gdy wrócił, dokonał szokującego odkrycia - jedna z poduszek na kanapie była wypełniona po brzegi paczkami z białym proszkiem. W karetce pacjent upierał się, by podać mu adrenalinę, upierał się, że nic nie wziął, jednak Wojtek wiedział swoje. 27-latek chciał dogadać się z lekarzem, by ten go nie wydał. Fidor zaznaczył jednak, że nie dyskutuje z dilerami. Pacjent trafił na SOR z objawami tachykardii, dusznościami, drgawkami. Rogowski (Rafał Kosecki) zlecił toksykologię.

Później w szpitalu zjawiła się policja, Wojtek zgłosił bowiem całą sprawę. Postanowił też porozmawiać z pacjentem, uświadamiając mu, że wielu jego klientów mogło nie doczekać przyjazdu karetki.

"Szpital św. Anny", odc. 70. Kaja martwiła się o Wojtka

Kaja w szpitalu zajmowała się 50-latką po zasłabnięciu. Kobietę zdenerwował mąż i wówczas pojawiła się u niej zgaga oraz ucisk w klatce piersiowej. Okazało się, że pacjentka 2 dni temu... przeszła zawał, nie mając o tym pojęcia. Kaja wyjaśniła, że w przypadku kobiet zawał atakuje po cichu i zabrała pacjentkę na oddział. Później okazało się, że konieczne będzie wszczepienie stentu.

Pacjentka wyznała Kai, że 8 lat temu mąż ją zdradził, lecz dała mu drugą szansę. 2 dni temu podczas zbierania rzeczy do prania odkryła w kieszeni mężczyzny rachunek za 2-osobowy pokój. Gdy kobiecie wszczepiono stent, na oddziale zjawił się jej mąż. Za zgodą pacjentki Kaja zezwoliła na rozmowę. Niestety wkrótce stan kobiety znacznie się pogorszył. Wszystko przez męża, który wyznał jej prawdę. Okazało się, że nigdy nie zerwał znajomości z kochanką i przez 8 lat prowadził podwójne życie, a nawet doczekał się dziecka! Kai udało się pomóc kobiecie, ta jednak ostrzegła lekarkę - uważała, że mężczyznom nie można ufać, a ten, kto raz oszukał, zrobi to ponownie. Później okazało się, że jej mąż był gotów porzucić kochankę i wrócić do żony. Kobieta wahała się, co zrobić.

"Szpital św. Anny", odc. 70. Kaja chciała pomóc Wojtkowi. Zwróciła się do dyrektora

Kaja postanowiła porozmawiać z dyrektorem (Krzysztof Głuchowski) na temat Wojtka. Wyznała Wrońskiemu, że Fidor wrócił do nałogu, gdy zaczął jeździć w karetce, a ona sama nie ma pewności, czy teraz z tym skończył. Dyrektor zapewnił, że zajmie się wszystkim i podziękował Kai, że zwróciła się do niego nieoficjalnie. Nieco później Wroński poprosił Wojtka o rozmowę i wówczas podał mu plastikowy kubek. Choć Fidor zapewniał, że jest czysty, Wroński i tak poprosił go o próbkę. Zaznaczył jednak, że chce tylko pomóc. Lekarz był wyraźnie zawiedziony faktem, że Kaja poinformowała o wszystkim jego wujka. Wroński wytłumaczył mu jednak, że Piotrowskiej naprawdę na nim zależy i jeśli nie ma nic do ukrycia, powinien poddać się testowi. Wojtek ustąpił, wiedział jednak, jaki będzie wynik.

Zgodnie z zapewnieniami Wojtka, test dał wynik negatywny. Dyrektor zapewnił lekarza, że ten może na niego liczyć. Fidor poprosił go wówczas o odwiezienie w pewne miejsce. Później stawił się na terapii.

Kaja po dyżurze znów spotkała się z Kajetanem w sprawie swojego wynalazku. Gdy mężczyzna wyszedł zamówić jedzenie, otrzymała telefon od dyrektora, który poinformował ją, że Wojtek jest czysty i z całych sił stara się pokonać nałóg.

"Szpital św. Anny". Perypetie Rogowskiego

Rogowski na SOR-ze próbował pomóc chłopcu, którego przyprowadziła niania. Kobieta obawiała się, że maluch mógł połknąć kolczyk! Na dyżurze do lekarza zadzwonił syn. Okazało się, że powiedział mamie o ostatnim pobycie u ojca - grze na konsoli czy jedzeniu czipsów. Rogowski był już pewien, iż żona-miłośniczka zdrowego żywienia, będzie próbowała się z nim skontaktować. Ostatecznie okazało się, że mały pacjent nie połknął kolczyka, który w rzeczywistości... ukrył w skarpecie.

"Szpital św. Anny", odc. 70. Tomek odzyskał pamięć!

Tomek (Piotr Nerlewski) opuścił oddział i udał się do pokoju ratowników. Chciał spędzić nieco czasu z Martą (Klaudia Koścista), by coś sobie przypomnieć. Galica wpadła na pewien pomysł i zabrała Tomka na wycieczkę po szpitalu. Niestety lekarz zdawał się rozpoznawać wszystkich, tylko nie ją.

Marta zabrała ukochanego do szpitalnego barku, gdzie byli na pierwszej randce. Później zaś do karetki i opowiedziała o ich pierwszym wspólnym dyżurze. Gdy wspomniała, że nie dostała się na medycynę, Tomek... zareagował dokładnie tak samo, jak kiedyś! Niestety, pamięci nie odzyskał. Gdy Marta chciała się już poddać, Jaworski poprosił, by z niego nie rezygnowała. Jak zaznaczył, jeśli sobie nie przypomni, "to niewykluczone, że zakocha się od nowa". Później Marta i Tomek wyszli na zewnątrz. Galica próbowała przypomnieć Tomkowi ich pierwsze spotkanie i pamiętną stłuczkę. Nagle zatrąbił na nich samochód. Wówczas Marta krzyknęła na kierowcę i wtedy... Tomek odzyskał pamięć!

Dalsze losy Marty i Tomka poznacie, oglądając 2. sezon "Szpitala św. Anny" od poniedziałki do piątku o 16:50 w TVN.

Przeczytaj więcej