Kasia Zawidzka wyznała prawdę o "Ślubie od pierwszego wejrzenia"! Jednym zdjęciem wszystko wyjaśniła
- Co słychać u Kasi i Macieja z 11. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?
- "Ślub od pierwszego wejrzenia 11". Na ten przełom w relacji Kasi i Macieja czekała cała Polska!
- Kasia Zawidzka wyznała prawdę o programie! Jednym zdjęciem wszystko wyjaśniła
"Ślub od pierwszego wejrzenia 11". Na ten przełom w relacji Kasi i Macieja czekała cała Polska!
W poprzednich odcinkach oboje mówili otwarcie, że fizyczna bliskość to dla nich temat delikatny, który wymaga czasu. Kasia podkreślała, że czułość jest dla niej ważnym elementem codzienności, ale pojawia się dopiero wtedy, kiedy czuje bezpieczeństwo i zaufanie. Maciej z kolei zaznaczał, że chce działać naturalnie, bez presji i deklaracji na siłę - niezależnie od tego, jak oczekiwania widzów mogłyby wpływać na odbiór jego zachowań.
Do drobnego, ale symbolicznego przełomu doszło podczas podróży pociągiem do rodzinnych stron Kasi. Para trzymała się za rękę. Nie było to wydarzenie głośne, nie padły deklaracje ani wzniosłe słowa - ale był to gest ciepły, naturalny i niewymuszony.
Kasia skomentowała to rzeczowo.
"To nie było pierwszy raz, gdy chwyciliśmy się za rękę. Już na starówce szliśmy za rękę. Myślę, że taka kolej rzeczy jest".
Maciej z kolei wyraził, co cieszy go w bliskości i czułości z Kasią. "Miło mi, że jej nie odpycham, że ona chce być blisko mnie, że nie robi żadnych gestów, które mają na celu pokazanie mi, że tego nie chce" - powiedział.
Kasia Zawidzka wyznała prawdę o programie! Jednym zdjęciem wszystko wyjaśniła
Na opublikowanym InstaStories uczestniczki miłosnego eksperymentu widać ją towarzystwie Kornelii i Marka, z którymi spotkała się w Bydgoszczy. Kasia napisała wprost, że to spotkanie miało dla niej duże znaczenie.
"Kornelia i Marek - najbliższa mojemu sercu para, których historia zachęciła mnie do wysłania zgłoszenia do programu. Jestem pewna, że większość osób, którzy myślą o zgłoszeniu się do tego eksperymentu, ma z tyłu głowy marzenie, żeby podzielić losy tych dwojga" - napisała.
Jej słowa to nie tylko wyraz sympatii wobec uczestników z wcześniejszej edycji, ale też potwierdzenie, że "Ślub od pierwszego wejrzenia" może inspirować i dawać nadzieję na to, że eksperyment może skończyć się prawdziwą miłością.
"Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jacy są życzliwi, skromni i – jak to powtarzałam w ten weekend wiele razy – normalni" - dodała.