- Karolina Bonowicz ze "ŚOPW" o podróży poślubnej
- Karolina Bonowicz i Maciej Kubik - kłótnia podczas podróży poślubnej
- Karolina ze "ŚOPW" o aktywnościach na wakacjach z mężem
Karolina Bonowicz ze "ŚOPW" o podróży poślubnej
Maciej Kubik pod koniec podróży poślubnej próbował rozładować napięcie i żartami poprawić nastrój żony. Tym razem jednak jego energia nie spotkała się z entuzjazmem Karoliny. Po kilku dniach intensywnego zwiedzania i długich spacerów uczestniczka wyraźnie miała dość.
"To już chyba było zmęczenie materiału. To już było dla mnie za dużo. Wszędzie były podobne widoki. Stwierdziłam, że dla mnie to już jest wystarczające i więcej nie" - powiedziała szczerze.
Jej zmęczenie nie wynikało z braku zaangażowania, ale raczej z potrzeby zatrzymania się i oddechu. Karolina, która wcześniej z uśmiechem towarzyszyła Maciejowi w każdym planie, tym razem otwarcie przyznała, że ma ochotę na spokój i chwilę wytchnienia.
Maciej Kubik o podróży poślubnej
Maciej Kubik nie obraził się za brak entuzjazmu żony. Wręcz przeciwnie - z typową dla siebie szczerością i humorem przyznał, że momentami jego nadmiar energii mógł być dla Karoliny męczący.
"Ja jeszcze miałem siłę na pięć takich wycieczek i miałem dużo więcej punktów zaplanowanych, ale bałem się, że ją zamęczę. W pewnym momencie pomyślałem: po prostu się, Maciej, zamknij. A potem zauważyłem, że to trochę pomogło" - powiedział z rozbawieniem.
Mimo zmęczenia oboje zakończyli podróż poślubną w dobrym nastroju - z poczuciem, że nawet drobne różnice w energii i potrzebach są częścią poznawania siebie. Ich wyjazd do Czarnogóry stał się nie tylko romantyczną przygodą, ale też lekcją kompromisu. Karolina nauczyła się mówić wprost o swoich granicach, a Maciej - słuchać i nie forsować własnego tempa.
Autorka/Autor: D.O.
Źródło zdjęcia głównego: tvn