Świąteczna podróż do Sandringham: gdzie królewski protokół spotyka rodzinne rytuały
W królewskim domu przygotowania zaczynają się wcześniej niż u reszty świata. Najpierw kolacja w Pałacu Buckingham tydzień przed świętami, potem wyjazd do Norfolk - tam, w monumentalnym Sandringham House, zaczyna się prawdziwy królewski rytm.
Sandringham to posiadłość z historią sięgającą XIX wieku i 250 hektarami okolicznych terenów. W środku znajduje się nie tylko ogromna kolekcja dekoracji, ale także dzieła artystów związanych z dworem. To właśnie tu Elżbieta II spędzała święta, a później zostawała aż do lutego. Jak mówił Darren McGrady, jej wieloletni kucharz:
"Królowa nie była rozrzutna, nie lubiła przepychu, więc wystrój był minimalny. Rodzina królewska ma ogromną choinkę i wielkie, srebrne sztuczne drzewko w jadalni, które liczy sobie już trzydzieści lat".
Deska klozetowa, gumowy kurczak i...
Zanim jednak Windsorowie rozsiądą się w Sandringham, wysyłają niemal tysiąc świątecznych kartek z własnoręcznymi podpisami. Elżbieta II wybierała upominki podczas zakupów w Harrodsie, a prezenty - jak co roku - miały trafić do odpowiednich osób w misternie opisanym systemie tabliczek z imionami.
24 grudnia rodzina zbiera się o 17:00 na herbatę z ciastkami i kanapkami, a godzinę później przystępuje do przyozdabiania imponującej, sześciometrowej choinki. Jej honorowym elementem są bombki liczące ponad 100 lat, pamiętające jeszcze królową Wiktorię. Wokół drzewka ustawiany jest stolik z prezentami - każdy oznaczony imieniem odbiorcy.
A co znajduje się w świątecznych pakunkach Windsorów? Przeważnie… żart. W królewskiej rodzinie liczy się humor i dystans. Królowa potrafiła dostać gumowego kurczaka z piszczałką, książę Filip - świecący młynek do pieprzu, a książę George - zebrę na biegunach. Wśród legendarnych prezentów były także: nakładka na deskę klozetową dla Karola czy zabawka Grown Your Own Girlfriend dla Harry’ego.
Od kolacji w białym salonie po polowanie w Boxing Day: święta Windsorów minuta po minucie
Wigilijna kolacja rozpoczyna się o 20:30 w White Drawing Room. Stół mieści tylko 24 osoby - dzieci jadają w osobnym pomieszczeniu, dopóki nie opanują zasad królewskiej etykiety. Elżbieta II wchodzi jako pierwsza, kwadrans przed czasem, aby wypić swój ulubiony drink przygotowany z ginu, wody mineralnej, Dubonnet i cytryny.
Na stole królują nie tradycyjne dania brytyjskie, lecz menu zapisane po francusku: pudding, jagnięcina, krewetki, wino i szampan. Po kolacji panie piją kawę, panowie - brandy.
Pierwszy dzień świąt oznacza śniadanie o godzinie 9:00, a o 11:00 — mszę w kościele św. Marii Magdaleny. Na tę mszę może wejść każdy obywatel, ale miejsca rozchodzą się już we wrześniu. Po mszy rodzina pozdrawia zgromadzonych podczas spaceru, a o 13:15 zasiada do świątecznego indyka.
Tego samego dnia cała Wielka Brytania czekała na orędzie królowej. W ostatnich latach Elżbieta II mówiła między innymi:
„Czasem wydaje się, że w obliczu wojny i niezgody nie ma szans na pojednanie. Jednak świąteczny rozejm sprzed 100 lat przypomina nam, że pokój i dobra wola działają w ludzkich sercach”.
Drugie święto, czyli Boxing Day, to dzień powrotów członków rodziny do swoich bliskich, ale również - tradycyjnego polowania. Książę Filip przez lata organizował polowanie na bażanty. Uczestniczą w nim wszyscy, choć kobiety nie mogą używać broni. W 2018 r. Harry zrezygnował z udziału w nich ze względu na poglądy Meghan, jak tłumaczono:
"Czuła się niekomfortowo z jego polowaniami i nie rozumiała, jak ktoś może postrzegać zabijanie jako rozrywkę, na pewno nie zjawi się na polowaniu".
Po polowaniu wszyscy spotykają się na lunch, a w Londynie, na pustym Pałacu Buckingham, wyświetlane są świąteczne animacje.
Autorka/Autor: GA
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images