Pojawiły się nowe informacje w sprawie śmierci Hayden Panettiere. "Nie wskazują na udział osób trzecich"
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere
Do tragedii doszło w niedzielę 16 sierpnia. Jak wynika z informacji przekazanych przez lokalną policję, około godziny 13.50 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące nieprzytomnej kobiety. Na miejsce natychmiast wysłano funkcjonariuszy oraz ratowników medycznych. Pomimo podjętej interwencji życia aktorki nie udało się uratować.
Okoliczności śmierci Hayden Panettiere są nadal wyjaśniane przez policję oraz biuro koronera hrabstwa Greenville. Na ten moment śledczy wykluczają udział osób trzecich.
"Wstępne ustalenia śledczych nie wskazują na udział osób trzecich ani na to, by śmierć nastąpiła w podejrzanych okolicznościach. Zgłoszenia pod numer alarmowy 911 dokonała osoba z otoczenia pani Panettiere. Na obecnym etapie nie możemy przekazać żadnych dodatkowych informacji" - przekazał rzecznik policji.
Oficjalna przyczyna śmierci aktorki nie została jeszcze podana. Śledczy nadal prowadzą postępowanie, a na ostateczne ustalenia trzeba będzie poczekać.
Hayden Panettiere przed śmiercią przyleciała do Karoliny Południowej
Według medialnych doniesień dzień przed śmiercią Panettiere miała przylecieć z Los Angeles do Karoliny Południowej wraz z Brianem Hickersonem, z którym przez lata łączyła ją burzliwa relacja. Informacje te pojawiają się w relacjach dotyczących ostatnich godzin życia aktorki, jednak nie ma obecnie żadnych oficjalnych ustaleń łączących Hickersona ze śmiercią Panettiere. Policja nie wskazuje na udział osób trzecich.
Hayden Panettiere, znana przede wszystkim z ról w "Herosi" i "Nashville", zmarła w wieku 36 lat. Jej śmierć potwierdziła rodzina. Aktorka miała obchodzić 37. urodziny zaledwie kilka dni później.