Harry i Meghan przenieśli dzieci ze szkoły po zaledwie dwóch dniach! Dlaczego podjęli taką decyzję?

Książę Harry i Meghan Markle
Ignacy Liss o przygotowaniach do roli homoseksualnego mężczyzny. "Miłość jest wielkim spektrum"
Źródło zdj. gł.: Getty Images AsiaPac
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Długo wyczekiwany powrót księcia Harry'ego i Meghan Markle z dziećmi do Wielkiej Brytanii od samego początku przynosi nieoczekiwane wyzwania logistyczne. Siedmioletni Archie oraz pięcioletnia Lilibet spędzili w swojej nowej brytyjskiej szkole zaledwie dwa dni. Rodzice zostali zmuszeni do błyskawicznego wypisania ich z placówki pod naciskiem prywatnego zespołu ds. bezpieczeństwa. Ochrona pary uznała, że trasa dojazdowa uniemożliwia bezpieczne prowadzenie konwoju, co wywołało kolejną falę dyskusji na temat ochrony VIP dla rodziny Sussexów.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego dzieci Harry'ego i Meghan zmieniły szkołę po dwóch dniach?
  • Do jakiej szkoły chodzą Archie i Lilibet w Wielkiej Brytanii?
  • Jakie problemy z bezpieczeństwem mają Harry i Meghan po powrocie do UK?
  • Co w oficjalnym oświadczeniu przekazał rzecznik księcia Harry'ego i Meghan?
  • Ile lat mają obecnie dzieci Sussexów, Archie i Lilibet?
  • Czy prywatna ochrona księcia Harry’ego może nosić broń w Wielkiej Brytanii?
  • Czym jest komitet Ravec i dlaczego ponownie analizuje sprawę bezpieczeństwa Harry'ego?
  • Czy zmiana szkoły dzieci wynikała z zarzutów wobec brytyjskiej placówki?
  • Jak wyglądał pierwszy dzień Archiego i Lilibet w nowej, nowo wybranej szkole?

Dlaczego książę Harry i Meghan zmienili dzieciom szkołę?

Z informacji uzyskanych przez media wynika, że decyzja o wycofaniu dzieci po zaledwie 48 godzinach nauki nie miała nic wspólnego z samą placówką. Archie i Lilibet doskonale odnaleźli się wśród rówieśników, a ich rodzice byli pod ogromnym wrażeniem wykwalifikowanej kadry. Problem pojawił się w momencie, gdy prywatni ochroniarze przeanalizowali codzienne przejazdy na trasie dom-szkoła. Spore natężenie ruchu drogowego oraz znaczna odległość postawiły małą grupę ochroniarzy w trudnej sytuacji operationalnej, a incydent z rozerwaniem konwoju na drodze przelał czarę goryczy.

Rzecznik prasowy pary podkreślił w oficjalnym komunikacie, że krok ten w żaden sposób nie powienien być interpretowany jako negatywna ocena szkoły, a rodzice pozostają ogromnie wdzięczni dyrekcji za serdeczne przyjęcie. Zespół ds. bezpieczeństwa Sussexów przeprowadzający wstępny rekonesans w trakcie wakacji nie miał możliwości przetestowania realnego natężenia ruchu w godzinach szczytu. Gdy stało się jasne, że nie da się zagwarantować dzieciom pełnego bezpieczeństwa w drodze do klasy, Harry i Meghan musieli podjąć natychmiastową i trudną decyzję o znalezieniu alternatywy.

Decyzja o zmianie szkoły przez dzieci została podjęta po rozmowie z zespołem ds. bezpieczeństwa rodziny. (...) Rodzice pozostają niezwykle wdzięczni wszystkim nauczycielom i pracownikom za miłość, opiekę i wysiłek, jaki włożyli w ich rodzinę. Decyzja ta w żaden sposób nie powinna być interpretowana jako krytyka szkoły ani wyjątkowej opieki, jaką dzieci otrzymały
- przekazał rzecznik.
Książę Harry i Meghan Markle
Książę Harry i Meghan Markle
Źródło zdjęcia: Getty Images AsiaPac

Książę Harry został zauważony na grupie WhatsApp

Rodzina nie zwlekała z poszukiwaniem rozwiązania i szybko przeniosła rodzeństwo do innej placówki w okolicy. Po poniedziałkowym spotkaniu adaptacyjnym dzieci rozpoczęły nową przygodę edukacyjną. Książę Harry został zauważony, gdy osobiście odprowadzał małą Lilibet do sali, a oboje rodzice zostali już nawet dodani do oficjalnych grup rodzicielskich na komunikatorze WhatsApp. Nowa szkoła spełnia rygorystyczne wymagania logistyczne, co pozwala ochronie na sprawne i dyskretne eskortowanie pojazdów.

Całe zdarzenie natychmiast podsyciło trwający od lat spór dotyczący przyznania Harry'emu i jego rodzinie policyjnej ochrony finansowanej przez państwo. Po rezygnacji z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej i przeprowadzce do USA w 2020 roku, książę stracił automatyczny dostęp do uzbrojonych funkcjonariuszy publicznych. Mimo że komitet Ravec rozpoczął ponowną weryfikację poziomu zagrożenia ze względu na dłuższy pobyt rodziny na Wyspach, prywatni ochroniarze Sussexów nadal nie mogą posiadać broni palnej na terenie Wielkiej Brytanii, co znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie całej rodziny.

Czytaj też: Książę Harry nie zawsze był przykładnym mężem. Tak wyglądała jego burzliwa młodość

Autorka/Autor: MO