Piotr Cyrwus i Klaudia Koścista o scenach rozbieranych i cenie odmowy. "Była przemoc i zmuszanie do czegoś" [TYLKO U NAS]
- Klaudia Koścista przekonała reżysera na planie do rezygnacji ze sceny topless, udowadniając, że nagość niczego by tam nie wniosła
- Piotr Cyrwus przyznaje, że dawniej w branży powszechna była przemoc i zmuszanie aktorów do przekraczania własnych granic
- Aktor wspomina odwagę swojej żony, która na początku kariery odmówiła dwóm dyrektorom teatru, co wiązało się z utratą pracy i trudniejszym startem.
Czy można odmówić sceny nagości? Klaudia Koścista powiedziała "nie"
Klaudia Koścista i Piotr Cyrwus byli gośćmi Małgorzaty Czop w rozmowie z cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorzy opowiedzieli o ich podejściu do nagości w filmie/serialu i teatrze, a także o kosztach mówienia "nie", kiedy nie chce się czegoś zagrać.
Granie scen rozbieranych nie musi być odgórnym dyktatem reżysera, o ile na planie jest przestrzeń na partnerski dialog. Klaudia Koścista wspomina sytuację, w której brała udział w produkcji z założeniem, że wystąpi topless, jednak postawiła na rozmowę.
Udało mi się przekonać reżysera, czyli wspólnie stwierdziliśmy, że jest to środek, który nie wniesie nic do danej sceny i uważam, że to była dobra decyzjaprzyznała aktorka
Piotr Cyrwus zauważa jednak, że postawienie na swoim wcale nie było normą, a aktorki od zawsze spotykały się z większą presją:
Tu kobiety mają jeszcze do tej pory ciężej. Ja nie miałem takich sytuacji. Jeżeli już, to zależało to od sztuki, która była przedyskutowana wcześniej i wiedziałem, na co się decyduję.
Piotr Cyrwus i Klaudia Koścista o strachu przed utratą pracy
Większe pole do negocjacji i zmiana standardów na planie to efekt powolnej ewolucji branży. Zderzenie z dawnymi praktykami bywało jednak bardzo brutalne, o czym wspomina Piotr Cyrwus, wracając pamięcią do początków swojej drogi zawodowej.
Była i przemoc, i właśnie zmuszanie do czegoś. I ja myślałem, że tak ma być. Bo to nie pasja, tylko praca – możesz ją stracić, jak odmówisz rolipowiedział Piotr Cyrwus
Strach przed zastąpieniem kimś innym sprawiał, że wielu młodych aktorów godziło się na nadużycia. Aktor przywołał przy tym poruszający przykład ze swojego życia prywatnego i postawę żony, Maja Barełkowskiej:
Moja żona miała takie propozycje, gdzie powiedziała „nie” na początku swojej kariery. No i straciliśmy teatr, trzeba było się z tym pogodzić. Mieliśmy ciężej, ale ją podziwiam po prostu, że potrafiła dwóm wielkim reżyserom i dyrektorom powiedzieć nie. Zawsze mamy wybór.