Paulla - kariera i życie prywatne
Paulina Ignasiak na polskiej scenie muzycznej występuje pod pseudonimem Paulla. Na wielkiej scenie zadebiutowała w 1995 roku, wygrywając konkurs "Talent 95". Od tego momentu zawzięcie walczyła o rozwój artystyczny, występowanie na najpopularniejszych festiwalach i wydanie własnych płyt. I gdy jej rozpoznawalność zaczynała rosnąć, usłyszała druzgocącą diagnozę - nowotwór jelit.
"W ciągu ostatniego roku Paulla często przerywała koncerty. Kilkukrotnie zasłabła i dostawała kroplówki. Paula zawsze chciała śpiewać i grać a choroba sprawiła, że nie mogła sprostać temu zadaniu. Ignasiak od kilku lat zmaga się też z cukrzycą. Paulla czeka teraz na wyniki badań. Mają wykazać, czy guzy na jelitach są złośliwe. Fizycznie jest w dobrej kondycji. Czuje się lepiej i czeka na bieg wydarzeń. Paulla przekazała informację o chorobie mediom na prośbę swojego lekarza. Jako osoba publiczna może dzięki temu pokazać innym, że z nowotworem i cukrzycą da się żyć. Media zbyt dużą uwagę przywiązywały do wyglądu Paulli, krytykowały ją, nie wiedząc tak naprawdę, że artystka zmaga się z ciężką chorobą. Była osłabiona, wypadły jej włosy - to też miało wpływ na jej wygląd" - powiedziała w rozmowie z portalem plotek.pl w 2012 roku menedżerka artystki, Olga Kosieradzka.
Dla wielu artystów taki moment byłby kulminacją kryzysu i powodem do długiej nieobecności - lecz nie dla niej. Paulla postanowiła potraktować muzykę jako przestrzeń, w której może znaleźć siłę, ukojenie i kierunek na przyszłość. W kolejnych latach pojawiała się coraz częściej na scenie, koncertowała zarówno w większych miastach, jak i na mniejszych wydarzeniach, udowadniając, że pasja i determinacja mogą przezwyciężyć nawet najtrudniejsze przeszkody.
Jednocześnie jej twórczość po 2012 roku zaczęła nabierać nowej, głębszej jakości. Paulla coraz częściej wykonywała utwory, które niosły za sobą emocjonalne przesłanie - o sile, stracie, nadziei, o tym, jak ważne jest doceniać każdy dzień.
Paulla o życiu w skrajnej biedzie
Na scenie – silna, pewna siebie, doświadczona artystka. Poza nią – kobieta, która doskonale pamięta, czym jest strach o jutro. Paulla niegdyś w jednym z wywiadów zdecydowała się wrócić do czasu, o którym rzadko się mówi, a który na zawsze ją ukształtował. Opowiedziała o skrajnej biedzie, głodzie i nocach spędzanych na ławce w parku.
"Była zima, sypał śnieg. [...] Miałam na sobie taką białą, sztruksową kurtkę wiosenną. Zapytała, czy nie jest mi zimno. A mi było tak strasznie głupio powiedzieć, że było mi w cholerę zimno, ale po prostu nie miałam innej kurtki, nie było mnie stać" - powiedziała w wywiadzie dla serwisu Pomponik.
Paulla nie ukrywa, że w pewnym momencie życia znalazła się w sytuacji granicznej. Bez stabilizacji, bez pieniędzy, bez poczucia bezpieczeństwa. Były dni, gdy brakowało jedzenia, i noce, które trzeba było spędzać poza domem.
"Wiem, co to jest głód. [...] Doświadczyłam bardzo ekstremalnych rzeczy w życiu. Wiem, co to znaczy przyjechać do Warszawy i spędzić noc w parku na ławce" - wyznała.
Autorka/Autor: D.O.
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA