- Jak wyglądało dzieciństwo Marty Wierzbickiej?
- Jakie problemy pojawiały się w domu rodzinnym Marty Wierzbickiej?
- Jak lęk z dzieciństwa oddziaływał na późniejsze życie Marty Wierzbickiej?
Marta Wierzbicka wróciła do bolesnych wspomnień z dzieciństwa
Marta Wierzbicka była gościnią podcastu portalu Kozaczek, w którym rozmawiała z Wiktorem Słojkowskim. Znana z roli Oli Zimińskiej w "Na Wspólnej" aktorka poruszyła temat dzieciństwa i doświadczeń, które wpłynęły na jej późniejsze samopoczucie. Mówiąc o rodzinnym domu, wspomniała nie tylko o cieple i miłości, lecz także trudnych, przemocowych sytuacjach. Nie chciała szczegółowo opisywać wszystkich wydarzeń z przeszłości. Wyjaśniła jednak, że była świadkiem konfliktów międzypokoleniowych, a w domu obecny był alkohol.
To się ewidentnie wzięło z domu. Może nie chciałabym wchodzić w szczegóły, bo mój dom rodzinny miał ogrom ciepła, miłości i bardzo dobrych wartości, ale były jakieś międzypokoleniowe sprzeczki, których ja byłam często świadkiem. Był też, jak to w latach 90. w prawie w każdym domu, alkohol- wyznała.
Jako wrażliwe dziecko mocno przeżywała napięcia między dorosłymi. Podkreślała, że rodzice kochali się i nadal darzą się uczuciem, lecz ich relacja nie zawsze była harmonijna. Szczególnie trudne były dla niej okresy milczenia.
I wydaje mi się, że jeżeli trafi to na podatny grunt, czyli bardzo wrażliwe dziecko, jakim ja byłam, to potem mamy takie objawy. Na przykład na moją siostrę aż tak bardzo to nie wpłynęło. Ona była też starsza. A u mnie gdzieś jakieś te lęki się zaczęły pojawiać w związku z relacją rodziców, która nie była do końca idealna, aczkolwiek kochali się bardzo i kochają nadal. Ale bywały ciche dni i ja jako dziecko brałam to na siebie, przeżywałam to. No też ten alkohol na pewno miał znaczenie. No i myślę, wiem, że jestem DDA- dodała.
Marta Wierzbicka o nasilającym się lęku. Początek pracy okazał się trudnym momentem
Bolesne emocje z dzieciństwa towarzyszyły Marcie Wierzbickiej również w kolejnych latach. Aktorka przyznała, że rozpoczęcie pracy i wejście w świat dorosłych nasiliły lęk, z którym mierzyła się już jako dziewczynka. Wczesny kontakt z zawodowymi obowiązkami sprzyjał utrwalaniu się wcześniejszych trudności.
Myślę, że on (lęk - red.) jeszcze bardziej eskalował w momencie, kiedy zaczęłam pracować. No to jakby siłą rzeczy dziecko, które wchodzi w świat dorosłych, zaczyna pracować, to jeśli jest gdzieś już na początku lęk, no to myślę, że to jest jakby sprzyjające środowisko do tego, żeby się jeszcze bardziej w organizmie gdzieś tam ulokował- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Mąż Danuty Stenki porzucił aktorstwo dla rodziny. "Postawiliśmy na rozwój żony"
Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale