Muniek Staszczyk dokonał "katolickiego coming outu". "Różaniec to jest dla mnie podstawa" 

Muniek Staszczyk
Muniek Staszczyk wyznał, że zdradzał żonę. "Miała poważne powody, żeby mi wystawić walizki"
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dokładnie 5 listopada Muniek Staszczyk obchodzi 63. urodziny. Lider T.Love otwarcie przyznaje, że przez lata prowadził imprezowe życie, a alkohol i narkotyki towarzyszyły jego muzycznej karierze. Z czasem zaczął szukać jednak oparcia w wierze, która obecnie zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Jak wyglądała jego droga do nawrócenia?
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Jak Muniek Staszczyk wspomina lata imprezowania? 
  • Kiedy Muniek Staszczyk dokonał "katolickiego coming outu"? 
  • Dlaczego pielgrzymka do Medziugorie stała się dla niego przełomowym doświadczeniem? 

Muniek Staszczyk kończy 63 lata. Przed laty żył według rockandrollowych zasad 

Muniek Staszczyk przyszedł na świat 5 listopada 1963 roku w Częstochowie. Wokalista T.Love wielokrotnie wracał w wywiadach do czasów, gdy sukcesy zawodowe szły w parze z intensywnym imprezowaniem. Popularność zespołu, kolejne koncerty i większe zarobki sprzyjały zabawie, a w jego życiu obecne były alkohol i narkotyki.  

Żyłem zgodnie z hasłem "sex, drugs and rock'n'roll". T.Love zyskał wtedy popularność, wskoczyliśmy do pierwszej ligi polskiego rocka, sporo koncertowaliśmy i zarabialiśmy większe pieniądze. Odreagowywaliśmy czasy komuny i dużo imprezowaliśmy. Nigdy jednak nie wyrzucałem telewizorów przez okno, nie robiłem żadnych zadym, nie szukałem guza. Rzadko kiedy urywał mi się film, w sumie może z trzy razy w życiu
- mówił w rozmowie z serwisem Plejada. 

Religia długo pozostawała na dalszym planie. Jeszcze w szkolnych latach nie rozumiał ludzi pielgrzymujących na Jasną Górę.  

W liceum żeśmy się śmiali, z tych pielgrzymek, że idą babcie i różańcem się modlą 
- wspominał podczas spotkania w szkole sióstr nazaretanek. 

Zmiana przychodziła stopniowo, a ważnym momentem był rok 1998, gdy dominikanin zaprosił go na rozmowę z młodzieżą. Muzyk właśnie z tym okresem wiąże swoje nawrócenie, które nazywa "katolickim coming outem". Z czasem zmienił się także sposób, w jaki zwracał się do Boga.  

Przez wiele lat traktowałem Jezusa jak dilera dobra. Cały czas go o coś prosiłem
- wyznał w rozmowie z serwisem Plejada. 

Podczas jednej ze spowiedzi nauczył się również dziękować. Wdzięczność zaczął odnajdywać w codziennych sprawach, także w kolejnych dniach przeżytych w trzeźwości.  

Muniek Staszczyk
Muniek Staszczyk
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

W Medziugorie nie powstrzymał łez. Dziś Muniek Staszczyk mówi o znaczeniu różańca 

Szczególne miejsce w jego wspomnieniach zajmuje pielgrzymka do Medziugorie. Do wyjazdu zachęcił go ksiądz podczas spowiedzi. Gdy podczas pielgrzymki zaproponowano wspólne odmawianie różańca, początkowo podchodził do pomysłu z rezerwą. Dopiero w trakcie wędrówki zaczął odnajdywać sens w wypowiadanych słowach.  

Śmiałem się, że można się oddawać Maryi. A dziś czuję to naturalnie, jak z matką
- wspominał w rozmowie z naTemat. 

Wspominał, że podczas modlitwy rozpłakał się, a po chwili zauważył łzy również u żony. Po powrocie zaczął inaczej patrzeć na duchowość maryjną i coraz większe znaczenie przypisywał różańcowi. 

Teraz różaniec to jest dla mnie podstawa, jedna z ważniejszych modlitw
- powiedział podczas spotkania w szkole sióstr nazaretanek.
 Muniek Staszczyk
Muniek Staszczyk
Źródło zdjęcia: mwmedia

CZYTAJ TEŻ: Mąż Danuty Stenki porzucił aktorstwo dla rodziny. "Postawiliśmy na rozwój żony"

Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale 

Autorka/Autor: AP