- Co Marcin Meller napisał o Haalandzie na Facebooku?
- Jakie zdjęcie opublikował Marcin Meller?
- Dlaczego Marcin Meller porównał się do Haalanda?
- Co oznacza wpis „Byłem Haalandem zanim to było modne”?
- Jak wygląda Marcin Meller na archiwalnym zdjęciu?
- Z kim Marcin Meller porównał się po meczu Norwegii z Brazylią?
Marcin Meller porównał się do Erlinga Haalanda
Marcin Meller znany jest z dystansu do siebie i nietypowych komentarzy dotyczących bieżących wydarzeń. Tym razem dziennikarz wykorzystał historyczny moment w świecie futbolu, by podzielić się z obserwatorami archiwalnym kadrem.
Na fotografii sprzed lat Marcin Meller stoi ubrany w klasyczny, dwurzędowy garnitur. Czarno-białe zdjęcie przyciągnęło uwagę internautów, a sam autor postanowił nadać mu sportowy kontekst.
"Byłem Haalandem zanim to było modne" - napisał Marcin Meller, odnosząc się do Erlinga Haalanda, który podczas mistrzostw świata 2026 stał się bohaterem reprezentacji Norwegii.
Wpis był oczywiście żartobliwy, ale nawiązywał do ogromnego sukcesu norweskiej drużyny, która pokonała Brazylię 2:1 w 1/8 finału mundialu. Haaland zdobył oba gole dla swojej reprezentacji i został główną postacią spotkania.
Norwegia sensacyjnie wyeliminowała Brazylię. Haaland bohaterem meczu
Zwycięstwo Norwegii nad jednym z najbardziej utytułowanych zespołów świata odbiło się szerokim echem w zagranicznych mediach. Brazylijscy dziennikarze nie kryli rozczarowania odpadnięciem, a szczególnie mocno komentowali występ Haalanda. Norweski napastnik w drugiej połowie dwukrotnie pokonał bramkarza Brazylii i zapewnił swojej drużynie historyczny awans. Media podkreślały, że choć przez dużą część spotkania był niewidoczny, potrafił wykorzystać najważniejsze momenty.
To właśnie do tego wydarzenia odniósł się Marcin Meller, tworząc humorystyczne połączenie między własnym archiwalnym zdjęciem a aktualnym bohaterem mundialu.
Internauci szybko podchwycili żart dziennikarza. Pod wpisem pojawiły się komentarze dotyczące zarówno stylizacji Marcina Mellera sprzed lat, jak i jego charakterystycznego poczucia humoru.
Czytaj też: Ignacy Liss o influencerach. "Żeby nazwać się aktorem, trzeba coś reprezentować!" [TYLKO U NAS]