- Co na temat Edyty Górniak powiedziała Justyna Steczkowska?
- Jak na słowa Justyny Steczkowskiej zareagowała Edyta Górniak?
- Co o konflikcie Justyny Steczkowskiej i Edyty Górniak sądzi Leon Myszkowski?
Leon Myszkowski wspomniał o konflikcie Justyny Steczkowskiej i Edyty Górniak
Już od kilkunastu dni świat internautów bacznie przygląda się relacji Justyny Steczkowskiej i Edyty Górniak. W najnowszym odcinku podcastu Żurnalisty, autorka przeboju "Dziewczyna szamana" nazwała koleżankę z branży mianem "specyficznej" i zwróciła uwagę na jej liczne "wybuchy gniewu". Edyta Górniak błyskawicznie zareagowała na jej słowa, mając nadzieję, że określenie "specyficzna" to komplement odnoszący się do niepodatności na kłamstwa.
O rzekomym konflikcie wypowiedział się także syn Justyny Steczkowskiej - Leon Myszkowski. W rozmowie z dziennikarką serwisu Plejada ujawnił, że sytuacja została wyolbrzymiona, a lekkie przepychanki słowne to jedynie "strzelanie ślepakami".
To była wojenka? Po prostu strzelanie ślepakami do siebie nawzajem. To było wycięte z kontekstu. Specyficzny to jest każdy z nas. Jest ping-pong, ale właściwie to bardziej bym to nazwał strzelaniem z kapiszonów, bo to nie były dramy. Dramy poważne to są, wydaje mi się, jednak dużo większe i bardziej rozdmuchane rzeczy. Jak tak trochę patrzy się na to z boku, to ta wypowiedź w kontekście była totalnie czym innym niż wycięte pod tytułem "jest specyficzna"- powiedział.
Syn Justyny Steczkowskiej reaguje na spór artystek. Ma jasne zdanie
W dalszej części rozmowy, Leon Myszkowski dobitnie przyznał, iż cała sytuacja była efektem wyrwania wypowiedzi z kontekstu i nadania jej ostrzejszego znaczenia. W jego ocenie między artystkami doszło do prawdziwego konfliktu.
Tak by można każdą wypowiedź pociąć moją, twoją i wyciągnąć sobie z tego to, co by się chciało. Na 100 proc. można byłoby całą ideologię do tego dopisać. Ale czy te wojenki są mocno znaczące? To była wymiana - było zdanie, drugie zdanie, trzecie zdanie - koniec wojenki. Wydaje mi się, że to nie są grube, ciężkie tematy- wyznał.
Młody muzyk podkreślił także, że znaczące spory w show-biznesie wyglądają zupełnie inaczej i mają poważniejszy charakter niż krótkie wymiany zdań podrysowane przez przedstawicieli mediów.
Szczerze mówiąc, zawsze do tego podchodzę z przymrużeniem oka, bo to zawsze jest trochę przerysowane, trochę karykaturalne. To jest po prostu ubrane w piórka, a tak na dobrą sprawę pod spodem nie ma prawie niczego, a potem powstaje z tego coś gigantycznego. To jest urok mediów- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Tu zaczyna się przyszłość. Park Technologii Kosmicznych to kluczowe miejsce na mapie Polski
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA