Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie po zakończeniu fenomenalnego streama. "Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań"

Łatwogang i Bedoes
"Kuba Wojewódzki" odc. 7. Bedoes pomógł Erykowi?
Źródło wideo: TVN
Źródło zdj. gł.: Youtube
Dziewięć dni transmisji, setki gości i rekordowa mobilizacja internautów. Po zakończeniu jednej z największych charytatywnych akcji w polskim internecie Łatwogang oraz Bedoes opublikowali wspólne oświadczenie, w którym jasno określili swoje stanowisko. Ich słowa szybko obiegły sieć - i pokazują, że za ogromnym sukcesem stoją nie tylko liczby, ale przede wszystkim konkretne wartości.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • O co chodziło w akcji Łatwoganga i Bedoesa?
  • Ile pieniędzy zebrano podczas streamu Łatwoganga?
  • Co zawiera oświadczenie Łatwoganga i Bedoesa?
  • Dlaczego nie chcą przyjmować gratulacji?
  • Czy Łatwogang i Bedoes zarobią na tej akcji?
  • Na co zostaną przeznaczone zebrane pieniądze?
  • Czym jest Fundacja Cancer Fighters?
  • Czy planowana jest kolejna akcja charytatywna?
  • Jakie są dalsze plany Łatwoganga i Bedoesa?

Stream Łatwoganga zakończony z rekordową sumą pieniędzy

Akcja rozpoczęła się od emocjonalnego impulsu - utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", nagranego przez Bedoesa oraz 11-letnią Maję, chorującą na ostrą białaczkę szpikową. To właśnie ten projekt stał się początkiem wielkiej inicjatywy, której celem było wsparcie Fundacja Cancer Fighters.

Łatwogang przez dziewięć dni prowadził nieprzerwaną transmisję na żywo, w trakcie której zbierano środki na leczenie dzieci chorych na nowotwory. W streamie uczestniczyły dziesiątki znanych osób, a internet żył akcją niemal bez przerwy.

Finał transmisji odbył się 26 kwietnia po godzinie 20. Wtedy licznik zbiórki przekroczył zawrotną kwotę ponad 251 milionów złotych, pobił światowe rekordy oglądalności i zebranych środków, a wsparcie wciąż napływa.

Łatwogang i Bedoes
Łatwogang i Bedoes
Źródło zdjęcia: Youtube

Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie

Dzień po zakończeniu transmisji Łatwogang i Bedoes opublikowali wspólne oświadczenie, w którym odnieśli się do ogromnego zainteresowania akcją. Już na początku podkreślili, że nie chcą przyjmować gratulacji:

W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj.
- napisali.

Twórcy jasno zaznaczyli, że nie zamierzają wykorzystywać popularności zdobytej dzięki akcji. Zapowiedzieli, że odrzucają nowe współprace reklamowe, a wcześniej podpisane kontrakty zostaną przesunięte na później.

Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy.
- przekazali.

Dużo miejsca poświęcili też mediom. Poprosili, by zamiast skupiać się na nich, nagłaśniać temat walki z rakiem. W oświadczeniu pojawił się także ważny apel - by wyróżnienia i nagrody trafiały nie do influencerów, lecz do personelu medycznego, który codziennie walczy o życie pacjentów.

Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26. Kwietnia dniem walki z rakiem.
- zaznaczyli.

Twórcy zaproponowali również symboliczne ustanowienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem.

Autorzy akcji zapowiedzieli, że teraz skupią się na dopilnowaniu, by wszystkie zebrane środki zostały właściwie rozdysponowane przez Fundacja Cancer Fighters. To jednak nie koniec działań. W planach jest także wyjątkowy projekt muzyczny: nagranie płyty z podopiecznymi fundacji, przeznaczenie całego zysku na dalszą pomoc.

Na zakończenie podkreślili, że zamierzają na chwilę wycofać się z mediów.

Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym kurestwem i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy.
- podsumowali.

Ich przekaz jest jasny: akcja nie była jednorazowym wydarzeniem, ale początkiem większej zmiany w postrzeganiu chorób nowotworowych i solidarności społecznej.

Czytaj też: Doda i Magda Gessler pogodziły się na żywo! Wszystko dzięki streamowi Łatwoganga! Restauratorka dodała wymowny post z przepisem na... pączki!

Autorka/Autor: MO