Karolina z "Hotelu Paradise 13" ostro o zachowaniu Filipa na kajakach: "King może wszystko"
- Co wydarzyło się w "Hotelu Paradise 13"?
- Dlaczego fani podziwiają zachowanie Karoliny?
- Jak Karolina skomentowała zachowanie Filipa na kajakach?
- Co zarzuciła mu uczestniczka?
- Jakimi słowami określiła Filipa?
Hotel Paradise 13. Fani docenili cierpliwość Karoliny
Po emisji odcinka widzowie komentowali zachowanie uczestników podczas konkurencji, w której liczyła się współpraca i sprawne wiosłowanie. Karolina otrzymała na Instagramie wiadomość od jednej z osób oglądających program.
Naprawdę podziwiam cię za cierpliwość na kajakach. Masz siłę babo- napisał fan.
Karolina nie ukrywała, że zadanie kosztowało ją mnóstwo nerwów. Jej odpowiedź była bardzo dosadna.
Jezus, ja wam przysięgam, że ja mało co nie dostałam kur*icy w tym kajaku. Przysięgam wam- wyznała.
Jak się okazuje, uczestniczka starała się jednak nie dać ponieść emocjom. Jak sama przyznała, zależało jej na tym, by zachować zimną krew i nie odbierać Filipowi motywacji. W dalszej części wypowiedzi Karolina wyjaśniła, że próbowała opanować frustrację, mimo że – w jej ocenie – Filip nie ułatwiał jej zadania.
I naprawdę starałam się zachować zimną krew i nie demotywować Filipa, tak jak on demotywował mnie swoim głupim gadaniem- opowiedziała.
To jednak nie wszystko. Uczestniczka zwróciła uwagę na coś, czego, jak twierdzi, nie widziała w trakcie samej konkurencji. Siedząc z przodu kajaka, nie miała pełnego obrazu tego, co robił jej partner.
Mało tego, ja będąc z przodu, nie widziałam tego, że Filip bardzo często sobie robił przerwę. Czy to, żeby się na przykład napić- zdradziła.
Karolina podkreśliła, że sama nie pozwoliła sobie nawet na chwilę odpoczynku.
Ja przez całą konkurencję nie napiłam się ani łyka wody, bo nie było na to czasu. Ale Filip oczywiście znalazł czas- dodała.
Hotel Paradise 13. Karolina w ostrych słowach o zachowaniu Filipa
Na koniec Karolina skomentowała sytuację z wyraźną ironią, nawiązując do wizerunku Filipa i jego zachowania podczas zadania.
Jak to Filip? Przecież King może wszystko- rzuciła.
Jej słowa pokazują, że konkurencja kajakowa była dla niej nie tylko fizycznym wysiłkiem, ale również próbą cierpliwości. W trakcie zadania Filip tłumaczył wcześniej, że między nim a Karoliną zabrakło współpracy i zgrania. Teraz uczestniczka przedstawiła własną perspektywę, zarzucając mu robienie przerw i demotywujące komentarze.
W trakcie konkurencji nie brakowało komentarzy dotyczących wysiłku poszczególnych osób. Teraz do dyskusji dołączyła sama Karolina, która zdecydowała się opowiedzieć, jak wyglądała sytuacja z jej perspektywy.
Czy Filip odniesie się do jej słów?