Zofia Zborowska-Wrona otworzyła się na temat rodziny. Dlaczego rodzice odradzali jej aktorstwo? "Zawsze byłam 'tą wysoką', 'tą wielką'"
- Co Zofia Zborowska-Wrona wyznała na temat swoich rodziców w najnowszym wywiadzie?
- Jakie kompleksy i uwagi słyszała Zofia Zborowska-Wrona w szkole teatralnej?
- Po kim Zofia Zborowska-Wrona odziedziczyła ogromny dystans do siebie i poczucie humoru?
- Dlaczego rodzice Zofii Zborowskiej-Wrony nie chcieli, aby została aktorką?
- Ile wzrostu ma mąż Zofii Zborowskiej-Wrony, Andrzej Wrona?
- Czy córka Zofii Zborowskiej-Wrony planuje zostać aktorką w przyszłości?
- Którym pokoleniem aktorów w swojej rodzinie jest Zofia Zborowska-Wrona?
- Jak Zofia Zborowska-Wrona reaguje na krytykę i próby dopasowania się do innych?
- Co dla Zofii Zborowskiej-Wrony jest najważniejsze w życiu prywatnym?
- Jakie wyzwania w zawodzie aktora wskazuje Zofia Zborowska-Wrona?
Zofia Zborowska-Wrona ma do siebie dystans
Ogromny dystans do świata i samej siebie nie pojawił się u aktorki przypadkowo. Zofia Zborowska-Wrona nie ukrywa, że godne naśladowania nastawienie do życia wyniosła z domu rodzinnego, w którym to jej mama zawsze królowała pogodą ducha oraz trafnym dowcipem. Druga strona medalu okazała się jednak znacznie trudniejsza - zawodowa droga zweryfikowała, jak łatwo w świecie mediów ulec presji idealnego wyglądu.
Moja mama ma do siebie bardzo duży dystans. Myślę, że mój tata też, ale to mama zawsze królowała dowcipem i pogodnym nastawieniem do życia, więc na pewno wyniosłam to z domu. Poza tym ten zawód uczy dystansu. Możesz pójść pod nóż, zagłodzić się albo bez końca przejmować, bo nigdy nie będziesz wystarczająco dobra dla ludzi. Zawsze będziesz za wysoka, za niska, za gruba, za chuda, za brzydka albo za ładna. Zawsze znajdzie się jakieś "za". Możesz więc starać się dopasować i zmienić, żeby zadowolić ludzi, których nie znasz, albo zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, i po prostu iść przed siebie, nie zwracając uwagi na mało istotne rzeczy. Myślę, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla mnie najważniejsze jest to, że mam zdrowe, fajne córeczki i fajną rodzinę. A wszystko to, co dzieje się dookoła, biorę, przytulam i doceniam. Jestem z tego bardzo dumna i bardzo się cieszę, że dostałam taką szansę oraz że jestem w rodzinie TVN-u. Na resztę nie zwracam uwagi- powiedziała w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą
Aktorka wyznała, że już w czasie nauki w szkole teatralnej wielokrotnie słyszała uwagi na temat swoich warunków fizycznych, przez co czuła się inna od rówieśniczek.
Nie usłyszałam dokładnie, że jestem niewystarczająca, ale już w szkole teatralnej byłam na przykład za wysoka. Zawsze byłam "tą wysoką", "tą wielką". A dzisiaj, proszę, mam na sobie dwunastocentymetrowe szpilki i jakoś nie czuję się ani za wysoka, ani za wielka. Mam męża, który ma 2,06 metra wzrostu. (...) Faktycznie jestem wysoka, ale myślę, że w tym zawodzie wiele dziewczyn zmaga się z różnymi problemami właśnie przez to, ile nasłuchały się na swój temat- zauważyła aktorka.
Zofia Zborowska-Wrona podkreśla, że w aktorstwie nigdy nie będzie się "wystarczająco dobrą" dla wszystkich, dlatego zamiast bez końca głodzić się czy poprawiać pod dyktando obcych ludzi, warto po prostu zaakceptować siebie i skupić na tym, co naprawdę ważne - na zdrowiu i szczęściu własnej rodziny.
Rodzice Zofii Zborowskiej-Wrony nie chcieli, by została aktorką
Pochodząc z wybitnej rodziny aktorskiej, Zofia Zborowska-Wrona doskonale wiedziała, z czym wiąże się ten profesja. Mimo to jej rodzice robili wszystko, by odciągnąć ją od pomysłu zdawania do szkoły teatralnej, pamiętając dawne, skrajnie odmienne i pozbawione presji internetu czasy.
Rodzice bardzo nie chcieli, żebym szła w ich ślady, bo znają ten zawód od podszewki. Prawda jest jednak taka, że czasy, w których moi rodzice kończyli szkołę, byli zatrudnieni na etatach w teatrach i pracowali w telewizji, były zupełnie inne. Nie było wtedy internetu ani mediów społecznościowych, więc dziś wszystko wywróciło się do góry nogami. Myślę, że jak każdy zawód, również zawód aktorski ma wiele plusów i jasnych stron, ale ma też swoją ciemną stronę. No i co? Idę dalej. Jestem trzecim pokoleniem aktorów w naszej rodzinie. Czy będzie czwarte? Nie wiem. Moja córeczka dwa lata temu powiedziała mi, że chciałaby, tak jak mama, zostać "występką"- wyznała.
Mimo obaw rodziców Zofia Zborowska-Wrona została trzecim pokoleniem aktorów w rodzinie. Choć dwuletnia córeczka gwiazdy zadeklarowała już, że chciałaby w przyszłości zostać "występką", aktorka zapewnia, że niezależnie od wybranej w przyszłości drogi, jej dzieci otrzymają od rodziców pełne i bezwarunkowe wsparcie - "cokolwiek dziewczyny będą chciały robić, będą miały u nas pełne wsparcie".
Czytaj też: Zofia Zborowska-Wrona o aktorach bez szkoły. "Ja jestem zawsze za warsztatem"