Szymon Marciniak od ponad 20 lat kroczy u boku Magdaleny. Ich miłość zaczęła się od sąsiedztwa
- Jak Szymon Marciniak poznał swoją żonę Magdalenę?
- Ile dzieci mają Szymon i Magdalena Marciniakowie?
- Jak nazywają się dzieci Szymona i Magdaleny Marciniaków?
- Jak wygląda podział obowiązków w domu Szymona i Magdaleny Marciniaków?
Ich miłość zaczęła się od sąsiedztwa. Tak poznali się Szymon i Magdalena Marciniakowie
Choć dziś Szymon Marciniak kojarzony jest przede wszystkim z największymi piłkarskimi wydarzeniami, jego życie prywatne od lat związane jest z jedną kobietą. Swoją przyszłą żonę Magdalenę poznał jeszcze w młodości. Jak sam wspominał, para przez długi czas znała się z bliskiego sąsiedztwa.
Jesteśmy ze sobą od czasów, gdy jeszcze grałem w piłkę. Tak się akurat ułożyło. Znaliśmy się dość długo, bo byliśmy sąsiadami, ale spotykaliśmy się tak na poważnie pół roku. Wtedy grałem w piłkę, więc często podróżowałem. Myślę, że to też jest fajny motyw na to, żeby się sobą nie znudzić- wyznał w programie "Taki jak ty".
Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci - syna Bartosza (ur. 2002) oraz córki Natalii (ur. 2012). Mężczyzna podkreślał, że to właśnie ukochana dba o rodzinną bliskość.
Dzisiaj jest tak, że jak jest problem, to ja idę w lewo, a ty w prawo. My jesteśmy nauczeni, że jak jest problem, to zawsze można go rozwiązać. Magda nie ma łatwo, jest masakrycznie zazdrosna. To ona dba o nasz związek i jest autorką tego, jak to się dzieje i jak pewnie będzie się działo- dodał.
Magdalena Marciniak wspiera męża. Jak wygląda ich życie rodzinne?
Kariera międzynarodowego arbitra wiąże się z częstymi wyjazdami i dużą presją. Szymon Marciniak przyznał, że bez wsparcia żony trudno byłoby mu w pełni skupić się na pracy. To ona w dużej mierze odpowiada za organizację codziennego życia rodziny. Mimo tego, każdą wolną chwilę spędzają we wspólnym towarzystwie - najczęściej uprawiając sport.
Zazwyczaj wstaję ok. 7:00. Dzień rozpoczynam od obowiązków, jakie ma każdy rodzic, czyli zawożę Natalię i Bartka do przedszkola i szkoły. Później trening. Od rana lubię chodzić na muay thai. Lubimy robić coś razem. Poza wspólnymi wycieczkami często uprawiamy sport. Gramy w siatkówkę czy jeździmy rowerami. Spędzamy czas aktywnie. Staram się, żeby możliwie jak najczęściej moja rodzina spędzała ze mną czas również podczas zgrupowań. Nie zawsze jest to możliwe, ale np. do Arłamowa, przed wyjazdem do Rosji, pojechaliśmy razem. To dla mnie bardzo ważne- powiedział w rozmowie z serwisem "Łączy nas piłka".
Sam arbiter przyznawał również, że w wychowaniu dzieci zdarzało mu się być bardziej pobłażliwym rodzicem.
Zawsze rozpieszczałem dzieciaki, a potem to Magda była "ta najgorsza". One to trochę wykorzystywały- podsumował w programie "Taki jak ty".