- Kim jest syn Artura Barcisia i czym zajmuje się zawodowo?
- Jak nazywa się jedyne dziecko Artura Barcisia i Beaty Barciś?
- W jakim filmie w dzieciństwie zagrał Franciszek Barciś?
- Jakie wykształcenie ma Franciszek Barciś, syn Artura Barcisia?
- Ile dzieci ma Franciszek Barciś i jak mają na imię wnuki Artura Barcisia?
- W jakich projektach filmowych i teatralnych pracował Franciszek Barciś?
Czym zajmuje się syn Artura Barcisia?
Pierwszy kontakt Franciszka Barcisia z planem filmowym miał miejsce niezwykle wcześnie. Jako pięciolatek pojawił się na ekranie w kultowej komedii "Nic śmiesznego", gdzie wcielił się w postać małego Adasia Miauczyńskiego. Mimo wczesnego debiutu przed obiektywem, w dorosłym życiu nie zdecydował się na kontynuowanie kariery aktorskiej. Zamiast iść w ślady taty, postanowił wzorować się na profesji swojej mamy, Beaty Barciś, która od lat realizuje się jako ceniona montażystka filmowa i telewizyjna.
Franciszek Barciś ukończył Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi i poświęcił się montażowi oraz grafice komputerowej. Artur Barciś wspominał w wywiadach, że pasja do obróbki obrazu kiełkowała w jego synu od najmłodszych lat, gdy już jako dziesięciolatek samodzielnie tworzył pierwsze filmy animowane. Dziś efekty pracy zawodowej Franciszka Barcisia można podziwiać w licznych projektach teatralnych i telewizyjnych, w tym przy spektaklach i produkcjach takich jak "Orka", "Balladyna", "Wybudzeni", "Konrad Wallenrod" czy "Bezkrólewie".
Syn Artura Barcisia ma rodzinę?
Prywatnie Franciszek Barciś tworzy szczęśliwą rodzinę. W 2014 roku poślubił Joannę Żydowicz, córkę znanego działacza kulturalnego Marka Żydowicza. Para wychowuje dwójkę dzieci: syna Gustawa oraz córkę Jadwigę. Artur Barciś wielokrotnie podkreślał, że rola dziadka daje mu ogromną radość, zwłaszcza że w przeciwieństwie do procesu wychowywania syna - gdzie ciążyła na nim odpowiedzialność za jego przyszłość i bezpieczeństwo - przy wnukach może skupić się wyłącznie na ich rozpieszczaniu i okazywaniu miłości.
To jest zupełnie inna odpowiedzialność. Przy Franku mieliśmy świadomość, że każdy nasz ruch, każda nasza decyzja może odcisnąć się na jego przyszłości. Wpłynąć na jego bezpieczeństwo, wykształcenie, wybory, zachowanie. Franek był dzieckiem słynnego ojca, musiał sobie z tym radzić, a jednocześnie z ojcem rywalizować. Tego rodzaju dylematów nie mamy przy wnukach. Jesteśmy wyłącznie od kochania i rozpieszczania- powiedział Artur Barciś Beacie Nowickiej.
Prawdziwym łącznikiem w ich codziennym życiu okazuje się także wspólne hobby. Franciszek Barciś przyznaje, że umiejętności kulinarne taty od zawsze były dla niego wielką inspiracją, co sprawiło, że gotowanie stało się ich ulubioną wspólną pasją rozwijaną poza światem filmu.
Czytaj też: Artur Barciś zdzierał azbest w USA, by dotrzymać obietnicy żonie. "Byłem miesiąc po ślubie"