Ostatni rok był dla Kayah dramatyczny. Co przeżyła wokalistka? "Nie ukrywam, że boję się przyszłości"
- Co powiedziała Kayah o śmierci rodziców?
- Jakie trudne wydarzenia przeżyła Kayah?
- Czy Kayah nadal koncertuje?
- Dlaczego Kayah mówi o lęku przed przyszłością?
- Jak Kayah radzi sobie ze stratą bliskich?
- Jakie refleksje o życiu przekazała Kayah?
Dlaczego ostatni rok był trudny dla Kayah?
Ostatnie miesiące były dla Kayah wyjątkowo intensywne. Artystka świętowała 30-lecie przełomowego albumu "Kamień", który na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki.
W międzyczasie pojawiła się również na dużych wydarzeniach telewizyjnych, a także zagrała serię koncertów solowych. To jednak dopiero początek - przed nią kolejne miesiące pełne pracy, w tym letnia trasa koncertowa u boku Gorana Bregovića, z którym od lat tworzy jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów na europejskiej scenie.
Mimo zawodowych sukcesów Kayah nie ukrywa, że ostatni rok był dla niej niezwykle bolesny. W krótkim czasie straciła najbliższych - najpierw ukochanego psa, a następnie oboje rodziców.
Zeszły rok mi przyniósł bardzo trudne doświadczenia, bo pierwszym ciosem była śmierć mojego ukochanego psa, bez którego sobie nie wyobrażałam życia. Drugim [przeżyciem] kilka dni później była śmierć mojego taty. No, a trzy miesiące później śmierć mojej mamy- zdradziła w rozmowie dla Radia RDC.
Kayah boi się tego, co przyniesie przyszłość
Artystka podkreśliła, że te doświadczenia zmieniły jej podejście do życia. Dziś jeszcze mocniej dostrzega kruchość codzienności i znaczenie wdzięczności. Jednocześnie przyznała, że trudne przeżycia pozostawiły w niej silny lęk o przyszłość. Niepokój dotyczy nie tylko spraw osobistych, lecz także tego, co dzieje się na świecie.
Trzeba być po pierwsze wdzięcznym za to, co się ma, kiedy to się ma i że wszystko jest ruchome, że właściwie jedyne, co się nie zmienia, to to, że wszystko się zmienia. A więc w tym galopie nasze życie zabiera, ale i coś przynosi. I ten lęk, co może jeszcze zabrać, jest we mnie bardzo głęboko zakorzeniony, zawsze był, ale teraz po tych doświadczeniach, niestety, trochę pączkuje- wyznała wokalistka.
Artystka wyznała również, że boi się tego co przyniesie przyszłość.
Nie ukrywam, że boję się przyszłości nawet w kontekście tego, co się dzieje na świecie i tego, że mam niewielki wpływ jakby na to- podsumowała.
Mimo bolesnych doświadczeń Kayah nie wycofała się z życia zawodowego. Wręcz przeciwnie - aktywność na scenie stała się dla niej formą radzenia sobie z emocjami i powrotem do równowagi. Artystka podkreśla, że życie to ciągła zmiana - coś się kończy, ale jednocześnie pojawia się coś nowego. To właśnie ta świadomość pozwala jej iść dalej, mimo trudnych przeżyć.
Czytaj też: Kayah nie może pozbierać się po śmierci rodziców. "Nie ma dnia, żebym nie płakała"