Powstał utwór dla Joanny Kołaczkowskiej. Artur Andrus wzruszająco opisał tęsknotę za przyjaciółką

Artur Andrus, Joanna Kołaczkowska
Gwiazdy, które zmarły w 2025 roku
Źródło: tvn.pl
Joanna Kołaczkowska pozostawiła po sobie ogromny smutek. Często wspomina o niej kabaret Hrabi, który współtworzyła. Artystka przyjaźniła się z Arturem Andrusem, który napisał utwór pt. "Pierwsza zima". Dziennikarz nagrał go z członkami kabaretu Hrabi. Tekst i wykonanie poruszyło fanów Joanny Kołaczkowskiej.
Z artykułu dowiesz się:
  • Jak przyjaciele wspominają Joannę Kołaczkowską?
  • Kto napisał piosenkę o Joannie Kołaczkowskiej?

Artur Andrus i kabaret Hrabi w hołdzie dla Joanny Kołaczkowskiej

Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat. Artystka kabretowa godnie znosiła chorobę i aż do końca wykazywała się niezwykłą pogodą ducha. Członkowie kabaretu Hrabi zgodnie z jej prośbą kontynuują swoją twórczość, lecz podkreślają, że bez "ukochanej Aśki" nic już nie jest takie samo.

Artur Andrus udostępnił w mediach społecznościowych link do piosenki, która jest już dostępna w serwisie YouTube. Dziennikarz napisał słowa do utworu "Pierwsza zima". Muzykę stworzył Łukasz Pietsch - członek Hrabi. Wykonanie to wspólne dzieło Artura Andrusa i członków kabaretu.

"Bo są chwile, kiedy się tęskni jeszcze bardziej" - czytamy w opisie piosenki.

W klipie do utworu wykorzystano archiwalne nagrania z Joanną Kołaczkowską i jej zdjęcia z przyjaciółmi.

Fani tęsknią za Joanną Kołaczkowską. Tak zareagowali na utwór Artura Andrusa

W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo komentarzy od osób, które ceniły Joannę Kołaczkowską i posłuchały utworu na jej cześć. Słowa piosenki bardzo ich poruszyły.

"Niewiarygodne, że tak można tęsknić za osobą, której się nie znało..." - czytamy na Facebooku.

"Bo są ludzie,których się nie da zastąpić..." - napisał ktoś inny.

"Piękna piosenka. Oddająca hołd i tęsknotę za panią Asią. Nie za szybka, nie za wolna. Tak, aby można się skupić i wkraść w emocje i wzruszyć. Bo inaczej się nie da. Wspaniali z was przyjaciele" - pochwaliła wykonawców kolejna osoba.

Jakiś czas temu Dariusz Kamys opowiedział o ostatnich chwilach Joanny Kołaczkowskiej. Zdradził, że artystka była spokojna i do końca pragnęła rozbawiać ludzi.

"Po operacji cierpiała na afazję, czyli zaburzenie mowy. Rzadko wypowiadała jakieś słowa. Porozumiewaliśmy się głównie spojrzeniem i krótkimi rozmowami. Widać było jednak, że nasza obecność sprawia jej radość" - wyznał szwagier artystki w rozmowie dla WP.

Czytaj więcej