Anna Lewandowska przerwała milczenie po transferze Roberta Lewandowskiego. "Cholernie się boję"
- Co napisała Anna Lewandowska po transferze Roberta do Chicago?
- Dlaczego Anna Lewandowska boi się przeprowadzki do USA?
- Gdzie przeprowadza się rodzina Lewandowskich?
- O co najbardziej martwi się Anna Lewandowska?
- Co Anna Lewandowska napisała o Barcelonie?
- Czy Anna Lewandowska zamyka swoje biznesy w Barcelonie?
- Jak Anna Lewandowska skomentowała transfer Roberta Lewandowskiego?
- Czy Anna Lewandowska będzie wracać do Barcelony?
- Jakie emocje towarzyszą Annie Lewandowskiej przed przeprowadzką?
- Co dalej z Edan Studios po wyjeździe Anny Lewandowskiej?
Co Anna Lewandowska napisała o transferze męża?
Transfer Roberta Lewandowskiego do amerykańskiego Chicago Fire otwiera nowy rozdział nie tylko w jego sportowej karierze, ale także w życiu całej rodziny. Choć wielu kibiców z entuzjazmem przyjęło wiadomość o nowym klubie napastnika, Anna Lewandowska pokazała, że za wielkim sukcesem często stoją także trudne emocje.
We wtorkowy wieczór opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym zdecydowała się opowiedzieć o swoich uczuciach. Jak przyznała, nie chciała udawać, że wszystko przebiega bezproblemowo.
Anna Lewandowska nie ukrywa, że opuszczenie Barcelony jest dla niej wyjątkowo trudnym doświadczeniem. Stolica Katalonii przez ostatnie lata stała się jej drugim domem - miejscem, w którym rozwijała swoje projekty biznesowe, prowadziła treningi i budowała codzienność swojej rodziny.
Jak podkreśla, myśl o kolejnej przeprowadzce na inny kontynent wywołuje u niej przede wszystkim lęk.
Przyznała, że ostatnie tygodnie były prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem. Z jednej strony cieszy się z nowego etapu kariery męża, z drugiej - obawia się konieczności rozpoczynania wszystkiego od początku.
Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że „jedziemy po nowe” i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera. Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża- napisała.
Największy niepokój budzą jednak kwestie związane z córkami. Jak zaznaczyła, jako mama najbardziej martwi się o to, jak Klara i Laura odnajdą się w nowej rzeczywistości, nowej szkole i całkowicie odmiennym środowisku. Podkreśliła, że każdy rodzic, który przechodził podobną przeprowadzkę, doskonale rozumie ciężar takich decyzji.
Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica- podkreśliła.
Anna Lewandowska nie zamierza udawać idealnego życia
W dalszej części wpisu trenerka zwróciła uwagę na mniej widoczną stronę życia u boku zawodowego sportowca. Przyznała, że sukcesy sportowe wiążą się również z koniecznością podejmowania rodzinnych kompromisów. Zapewniła, że niezmiennie wspiera Roberta Lewandowskiego i stoi za nim murem, jednak jednocześnie nie chce ukrywać własnych emocji.
Jak napisała, kobieta nie musi być zawsze silna i uśmiechnięta. Ma prawo odczuwać strach, niepewność i przytłoczenie, zwłaszcza gdy całe dotychczasowe życie trzeba zorganizować od nowa.
Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej- wyznała.
Na zakończenie wpisu zwróciła się do swoich obserwatorów, podkreślając, że wiele osób przechodzi w życiu podobne zmiany. Chciała pokazać, że odczuwanie lęku jest czymś naturalnym i nie należy się go wstydzić. Jednocześnie uspokoiła fanów swoich projektów biznesowych. Zapowiedziała, że mimo przeprowadzki nadal będzie rozwijać swoje firmy, wracać do Edan Studios w Barcelonie oraz kontynuować rozpoczęte przedsięwzięcia.
Na koniec poprosiła swoich obserwatorów o wsparcie i - jak sama napisała - trzymanie kciuków za nowy etap życia całej rodziny.