Aleksandra Hamkało przeżyła dramat z ZUS-em. "Cała sytuacja bardzo mnie przeorała psychicznie"
- Dlaczego ZUS odmówił wypłaty świadczeń Aleksandrze Hamkało?
- Co dokładnie wydarzyło się z brakującą składką?
- Jak sprawa wpłynęła na zdrowie psychiczne Aleksandry Hamkało?
Aleksandra Hamkało walczyła z ZUS-em. Dlaczego odmówiono jej wypłaty świadczeń?
Aleksandra Hamkało nie mogła cieszyć się czasem spędzonym z nowonarodzonym synem. Tuż po jego porodzie w 2021 roku, aktorka nie otrzymała należnych świadczeń macierzyńskich i chorobowych. Powód? ZUS dopatrzył się niedopłaty składki wynoszącej około 300 zł i uznał, że w związku z tym nie podlegała ubezpieczeniu.
ZUS znalazł niedopłatę w wysokości ok. 300 zł i na tej podstawie stwierdził, że nie podlegam ubezpieczeniu. Gdy pytałam, skąd ta niedopłata się wzięła, urzędnicy nawet nie byli w stanie udzielić mi informacji- wyznała na łamach Forbsa.
Jak się później okazało, problem nie wynikał z celowego działania czy zaniedbania samej gwiazdy. Źródłem komplikacji była błędnie złożona deklaracja przez księgową sprzed kilku lat. Co więcej, instytucja przez długi czas nie informowała o nieprawidłowości, a problem ujawnił się dopiero w momencie ubiegania się o świadczenia.
Tak naprawdę składka była dobrze wyliczona, tylko źle złożona deklaracja [...]. Niestety przez te wszystkie lata ZUS nie był łaskaw poinformować mnie, że na moim koncie widnieje jakaś niedopłata, dopiero gdy miał wypłacać świadczenia chorobowe [...] Pobierałam świadczenie wychowawcze na opiekę nad dzieckiem w czasie pandemii, już po tym, gdy powstała niedopłata, a przed zajściem w drugą ciążę. Wtedy ZUS nie widział żadnego problemu- dodała.
Aleksandra Hamkało borykała się z problemami psychicznymi. Sprawa z ZUS-em sporo ją kosztowała
Konsekwencje decyzji ZUS-u były dla aktorki prawdziwie dotkliwe. Zamiast spokojnego czasu po porodzie, pojawiły się problemy finansowe, które zmusiły rodzinę do sięgnięcia po oszczędności. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu, a gwiazda otrzymała pieniądze (jednak bez odsetek). Kosztowało ją to jednak wiele - borykała się z depresją poporodową i schudła do 43 kilogramów.
Ale i tak ta cała sytuacja bardzo mnie przeorała psychicznie, tak że skończyło się depresją poporodową. Ze stresu traciłam na wadze. W pewnym momencie ważyłam zaledwie 43 kilogramy- ujawniła.
Aktorka zwróciła też uwagę na problem społeczny - wiele kobiet w podobnej sytuacji nie ma żadnego zaplecza finansowego ani wsparcia. W takich przypadkach decyzje urzędowe mogą mieć dramatyczne skutki.
Z drugiej strony myślałam o kobietach w takiej samej sytuacji jak ja, które nie mają żadnych oszczędności, żadnego wsparcia finansowego. To już nie tylko trauma. To życiowa tragedia- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Marcela Leszczak odpowiedziała hejterom po fali krytyki. "To facet może, a kobieta nie?"