"Szpital św. Anny", odc. 106. Marta spotkała dawną znajomą, Wroński przyszedł Darii z odsieczą [STRESZCZENIE]
- Co wydarzy się w 106. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 106. Marta uratowała 7-latka
Marta (Klaudia Koścista) i Irek (Tomasz Skoczek) pomagali 7-latkowi, który został znaleziony nieprzytomny w lesie. Chłopiec miał ostrą hipotermię. Na miejscu zjawił się jego ojciec, Marta szybko zorientowała się, że był pod wpływem alkoholu. Ojciec i syn nocowali w domku kempingowym. Mężczyzna uderzył się w głowę, a gdy stracił przytomność, jego syn zniknął.
Marta i Irek przewieźli chłopca do szpitala. Podczas transportu Galica odkryła u 7-latka ciężką hipoglikemię. Chłopiec trafił na SOR, gdzie zjawiła się jego matka. 7-latek przyznał, iż znalazł się w lesie, gdyż próbował sprowadzić pomoc dla taty. Do szpitala trafił też ojciec chłopca. Była żona była na niego wściekła, zapowiedziała złożenie wniosku o ograniczenie mu praw rodzicielskich. Wkrótce okazało się, że syn pary choruje na cukrzycę.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Nowy stażysta podpadł Rogowskiemu
Sylwek Bosacki (Chris Cugowski) zajmował się ojcem małego pacjenta. Mężczyzna nagle... zwymiotował na nowego stażystę, a ten pospiesznie opuścił oddział. Pacjenta przejął Rogowski (Rafał Kosecki). Gdy później Mirek spotkał Sylwka, od razu zapytał, dlaczego ten opuścił stanowisko pracy. Gdy stażysta wyjaśnił, że poszedł się przebrać, Rogowski ostro go upomniał.
- Pacjent wymiotuje, zajmujesz się pacjentem, bo się może zadławić. Dopiero potem idziesz się umyć, nie na odwrót. Pijany, agresywny, bezdomny, wszyscy u nas dostają pomoc. Jesteś na to za wrażliwy? Szukaj pracy w galerii sztuki - powiedział stażyście.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Marta nie wytrzymała. Ruszyła do gabinetu Streckera
Marta spotkała się z przedstawicielką działu kadr. Otrzymała nowy kontrakt i była zszokowana warunkami umowy, które zakładały mniejsze wynagrodzenie i więcej godzin pracy. Domyśliła się, że za skandaliczne jej zdaniem warunki, odpowiedzialny jest Strecker (Piotr Cyrwus).
Wściekła Marta ruszyła do gabinetu dyrektora. Gdy stanęła oko w oko ze Streckerem, jasno dała mu do zrozumienia, iż uważa nowe warunki umowy za "splunięcie w twarz". Dyrektor próbował wyjaśnić, że tak wyglądają realia szpitala, jednak Marta nie dała się zbyć. Chciała ratować ludzi, ale musiała mieć za co żyć. Zasugerowała, że Strecker, siedząc w gabinecie, nie jest w stanie zrozumieć, na czym polega jej praca. Wyjaśniła, jak wyglądał jej dzień - bieg przez las, z nieprzytomnym dzieckiem na noszach, które ostatecznie udało jej się uratować.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Marta podjęła ważną decyzję
Strecker zapewnił, iż docenia pracę ratowniczki, lecz musi kierować się pewnymi kryteriami, by sprawiedliwie dzielić wynagrodzenie. Gdy Marta zapytała, jakie czynniki na nie wpływają, wspomniał o wykształceniu. Zasugerował, iż ona, nie będąc lekarzem, powinna "znać swoje miejsce w hierarchii". Wówczas w Marcie coś pękło. Galica oznajmiła, że nie przedłuży swojego kontraktu. Strecker grzecznie podziękował ratowniczce za jej dotychczasową pracę, a ona wyszła bez słowa.
Gdy wychodziła ze szpitala, spotkała ojca swojego pacjenta. Z własnej woli opuścił SOR. Galica próbowała przekonać mężczyznę, by zawalczył o siebie. Podkreśliła, jak wielkim rodzicielskim wyzwaniem dla jego byłej żony będzie opieka nad synkiem chorym na cukrzycę. Mężczyzna w końcu poprosił o pomoc. Marta wróciła z nim do szpitala i wręczyła broszurę, a ten zadzwonił pod podany numer i zgłosił się na odwyk. Nie chciał stracić synka.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Trudny dyżur Darii Bursztyn
Darię (Marta Wierzbicka-Sokolik) tego dnia czekało ważne wystąpienie. Ginekolożka miała wygłosić wykład na wydarzeniu zorganizowanym przez największą gazetę w kraju w obecności "śmietanki Krakowa". Irena (Barbara Bursztynowicz) chciała towarzyszyć córce, jednak ta nie chciała o tym słyszeć. Obawiała się, że podczas późniejszego bankietu jej matka sięgnie po alkohol.
W szpitalu Darii zajmowała się pacjentką z silnym bólem brzucha i krwawieniem, która bagatelizowała swój stan, chcąc jak najszybciej wrócić do pracy. Pouczała lekarzy, posiłkując się sztuczną inteligencją. Daria wykryła u kobiety dużego mięśniaka, konieczna była natychmiastowa operacja. Pacjentka nie chciała zgodzić się na zabieg - czekała ją ważna konferencja. Daria próbowała wyjaśnić, że w związku z krwawieniem do jamy brzusznej, życie kobiety może być zagrożone, jednak ta nie dawała za wygraną.
Gdy kobieta połączyła się z uczestnikami wideokonferencji w szpitalnej sali, jej stan znacznie się pogorszył. Daria stwierdziła pęknięcie mięśniaka, pacjentka natychmiast trafiła na blok. Podczas operacji okazało się, że mięśniak był znacznie większy niż pokazywało USG i wrośnięty w ścianę macicy. Daria była zmuszona usunąć macicę kobiety.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Irena prawie zrujnowała wielki moment Darii. Z odsieczą przyszedł Wroński
Po powrocie do domu Daria oznajmiła matce, iż ta może jej towarzyszyć podczas wystąpienia. Wykład dr Bursztyn okazał się sukcesem - ginekolożka została nagrodzona gromkimi brawami i gratulacjami, tuż po występie zaproszono ją także na spotkanie z redaktor naczelną gazety. Irena była dumna z córki. W pewnym momencie sięgnęła jednak po alkohol. Daria dostrzegła kieliszek w dłoni matki i podczas rozmowy z innymi uczestnikami wydarzenia, nieustannie zerkała w jej kierunku.
Wkrótce Irena dołączyła do córki i jej rozmówców. Zaczęła wychwalać córkę, opowiadać anegdoty z jej dzieciństwa, a nawet... śpiewać. Daria była wyraźnie zażenowana całą sytuacją, próbowała powstrzymać matkę od kolejnych wywodów. Nagle niespodziewanie zjawił się... Krzysztof Wroński (Krzysztof Głuchowski). Były dyrektor subtelnie zabrał matkę Darii na stronę. Pogratulował też dr Bursztyn "wspaniałego i ważnego" wykładu.
Gdy nieco później wszyscy troje wychodzili z miejsca wydarzenia, Irena zasypała Wrońskiego komplementami. Zachwalała jego inteligencję i klasę, twierdząc, iż niejedna kobieta marzyłaby o tym, by mieć takiego męża i ojca dla swoich dzieci. Daria nie wytrzymała i poleciła matce udać się w kierunku taksówki. Gdy została z Krzysztofem sam na sam, podziękowała mu za wszystko.
"Szpital św. Anny", odc. 106. Marta spotkała dawną znajomą
Marta odwiedziła klinikę medycyny estetycznej. Słyszała, że na miejscu szukają pracowników z wykształceniem medycznym. Nagle niespodziewanie ujrzała znajomą twarz. Była to Ilona Soboń (Barbara Kurdej-Szatan), którą Galica znała z rodzinnej miejscowości. Kobieta przedstawiła się jako właścicielka kliniki. Gdy dowiedziała się, że Marta szuka pracy, szybko zaprosiła ją do swojego gabinetu.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Odcinki można również znaleźć na platformie Player.pl.