- Kim była Zuzanna Łapicka?
- Jaką relację miała Zuzanna Łapicka z Andrzejem Łapickim?
- Dlaczego Zuzanna Łapicka rozwiodła się z Danielem Olbrychskim?
Kim była córka Andrzeja Łapickiego?
Zuzanna Łapicka przyszła na świat osiem lat po ślubie Andrzeja Łapickiego z Zofią Chrząszczewską, w 1954 roku. Była ich jedynym dzieckiem i od najmłodszych lat funkcjonowała w cieniu znanego ojca. Jak po latach przyznawała, nie była to relacja łatwa ani oczywista. Aktor skupiał się przede wszystkim na pracy, a ojcostwo nie należało do ról, które traktował priorytetowo.
W rozmowie z magazynem "Uroda Życia" Zuzanna Łapicka wspominała, że pierwszy samodzielny wyjazd z ojcem odbyła dopiero jako nastolatka. Gdy zapytała go, dlaczego wcześniej nie spędzali razem czasu, usłyszała odpowiedź, która zapadła jej w pamięć na całe życie - że "nie lubi dzieci".
Dorastanie u boku jednego z największych amantów polskiego kina wiązało się także z presją wyglądu i porównań. Jak mówiła po latach, świadomość gustu ojca sprawiała, że buntowała się przeciw jego oczekiwaniom, także wobec własnego ciała.
Wiedziałam, że lubi zgrabne kobiety, to ja odwrotnie - objadałam się ciastkami i tyłam. Na złość, że nie będę spełniać jego kryteriów- zdradziła.
Jak Zuzanna Łapicka opisała relację z ojcem?
Choć zawodowo była cenioną dziennikarką, to jej życie prywatne stało się najczęściej poruszanym tematem. Najwięcej emocji w życiu prywatnym Zuzanny Łapickiej wzbudził jej związek z Danielem Olbrychskim. Para doczekała się córki Weroniki, jednak ich relacja okazała się pełna napięć i ostatecznie zakończyła się rozwodem po dekadzie małżeństwa. Dla Zuzanny Łapickiej była to decyzja przełomowa - także symboliczna.
W wywiadzie dla "Urody Życia" mówiła, że rozstanie było dla niej zerwaniem z wielopokoleniowym schematem kobiet, które znosiły zbyt wiele. Jak podkreślała, rozwiodła się nie tylko w swoim imieniu, ale także w imieniu matki, babki i prababki. Od najmłodszych lat obserwowała relację swoich rodziców, która nie należała do najłatwiejszych. Jej matka, Zofia Chrząszczewska, przez długi czas tolerowała niewierności męża, o których w artystycznym środowisku mówiło się otwarcie. Andrzej Łapicki uchodził za niepoprawnego uwodziciela, szczególnie podatnego na urok wysokich, jasnowłosych kobiet. Córka aktora po latach podkreślała, że ojciec miał bardzo tradycyjne poglądy i był przekonany, że rolą kobiety jest wspieranie męża i dbanie o dom, co sprawiło, że jej mama poświęciła się rodzinie i wychowaniu dziecka.
Jako pierwsza od pokoleń w naszej rodzinie przerwałam sztafetę kobiet zbyt tolerancyjnych. Czułam, że rozwodzę się za siebie, za mamę, za babcię i za prababcię- wytłumaczyła.
Jak zdradziła, Andrzej Łapicki ciężko zniósł informację o rozwodzie córki. Oliwy do ognia dodawał fakt, że niedługo po ogłoszeniu separacji okazało się, że Daniel Olbrychski spodziewa się dziecka z kochanką poznaną na planie "Róży Luksemburg".
Przeżywał [rozwód], tak jak ja, a może bardziej. Sam pewnie nie zdawał sobie wcześniej sprawy, jakim był trudnym mężem dla mojej mamy. I nagle zobaczył to w moim małżeństwie z Danielem. Takie lustro. To musiało być bolesne- zdradziła w "Urodzie życia".
Z czasem jej relacja z ojcem uległa przewartościowaniu. Po śmierci matki to Zuzanna Łapicka przejęła rolę opiekunki Andrzeja Łapickiego. W rozmowie z magazynem "Pani" przyznała, że momentami ojciec oczekiwał od niej obecności, której nie była w stanie pogodzić z własnym życiem zawodowym.
Dzwoniłam, odwiedzałam, zabierałam go na weekendy, wakacje. Ale to się okazało niewystarczające. Był taki moment, że ojciec zaczął mnie traktować jak swoją żonę, a nie córkę i kategorycznie żądał mojej permanentnej obecności, a ja nie mogłam tego pogodzić z pracą. W końcu zrozumiał, że nie może tego ode mnie oczekiwać, więc postanowił sam o siebie zadbać- powiedziała Zuzanna Łapicka.
To właśnie wtedy zapadła decyzja aktora o ślubie z młodszą o 60 lat Kamilą Mścichowską. Choć była dla niej zrozumiała, to również bolesna. W wywiadzie dla "Wysokich Obcasów Extra" tłumaczyła, że widziała w tym przede wszystkim lęk przed samotnością i starością.
Po śmierci ojca to właśnie Zuzanna Łapicka doprowadziła do wydania jego dzienników, spełniając jego ostatnią wolę. Sama zmarła 21 grudnia 2018 roku po walce z rakiem jelita grubego. Miała 64 lata. Jej historia pozostaje jednym z najbardziej poruszających rozdziałów w biografii Andrzeja Łapickiego i osobną opowieścią o kobiecej odwadze, niezależności i prawie do własnego głosu.
Czytaj też: Marzy ci się idealny toasty make-up? Z tymi kosmetykami musi się udać!
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA