Viki Gabor przerywa milczenie po Eurowizji. Wokalistka odniosła się do 12 punktów dla Izraela. "Tyle z Was we mnie zwątpiło"

Viki Gabor
Viki Gabor i Michał Rudaś w utworze z filmu "Slumdog"
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po ogłoszeniu szczegółowych wyników głosowania jurorskiego na Eurowizji rozpętała się prawdziwa burza. Internauci nie kryli oburzenia, gdy okazało się, że polskie jury jako jedyne przyznało Izraelowi maksymalną liczbę punktów. W centrum krytyki niespodziewanie znalazła się także Viki Gabor. Młoda wokalistka postanowiła jednak szybko uciąć spekulacje i ujawniła, jak naprawdę wyglądała jej karta do głosowania.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Viki Gabor głosowała na Izrael podczas Eurowizji?
  • Jak głosowała Viki Gabor na Eurowizji 2026?
  • Dlaczego Polska dała Izraelowi 12 punktów na Eurowizji?
  • Co powiedziała Viki Gabor o głosowaniu Eurowizji?
  • Kto był w polskim jury Eurowizji 2026?
  • Jak wyglądały wyniki polskiego jury na Eurowizji?
  • Co Viki Gabor napisała na Instagramie po Eurowizji?
  • Kto przyznał Izraelowi najwyższą notę z Polski?
  • Jakie miejsce Izrael miał u Viki Gabor?

Viki Gabor zabrała głos po fali krytyki

Tegoroczna Eurowizja wywołała w Polsce ogromne emocje - nie tylko za sprawą wyniku naszej reprezentantki Alicji Szemplińskiej, która zakończyła konkurs na 12. miejscu, ale także z powodu decyzji polskiego jury. Największe kontrowersje wzbudziło przyznanie przez Polskę maksymalnych 12 punktów reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Co szczególnie zaskoczyło fanów konkursu - Polska była jedynym krajem, który zdecydował się na taki ruch.

W mediach społecznościowych niemal natychmiast ruszyła lawina komentarzy. Internauci zaczęli spekulować, który z jurorów odpowiada za wysoką ocenę Izraela. W gronie ekspertów znalazła się między innymi Viki Gabor, zwyciężczyni dziecięcej wersji Eurowizji, która szybko stała się adresatką części krytycznych komentarzy.

Artystka nie zamierzała jednak długo milczeć. Na instagramowej relacji opublikowała krótkie, ale bardzo wymowne oświadczenie.

Szkoda, że tyle z Was we mnie zwątpiło. Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24 miejscu z 24 miejsc! I z tym was zostawiam
- napisała.

Tym samym 18-letnia wokalistka jasno zasugerowała, że nie tylko nie wspierała izraelskiego występu, ale wręcz oceniła go najniżej spośród wszystkich finalistów.

Oświadczenie Viki Gabor
Oświadczenie Viki Gabor
Źródło zdjęcia: Instagram

Kulisy głosowania Eurowizji. Jurorzy nie konsultowali decyzji

Dodatkowe światło na sposób pracy polskiego jury rzucił kompozytor i realizator dźwięku Filip Kuncewicz, który również znalazł się w gronie osób oceniających uczestników konkursu. W rozmowie z Pudelkiem wyjaśnił, że jurorzy nie obradowali wspólnie ani nie ustalali wspólnego rankingu.

Każdy z ekspertów miał oddać głos samodzielnie, kierując się własnymi odczuciami artystycznymi, oceną wokalu, występu scenicznego i ogólnego wrażenia. Szczegółowe indywidualne rankingi miały jednak pozostać tajne - przynajmniej oficjalnie. Filip Kuncewicz, tłumacząc, że końcowa punktacja Eurowizji nie jest prostą sumą indywidualnych wskazań. Jak wyjaśnił, EBU korzysta ze specjalnego algorytmu łączącego siedem niezależnych rankingów w jeden końcowy wynik. Oznacza to, że utwór może zdobyć 12 punktów nawet bez jednogłośnego poparcia wszystkich jurorów. Zaznaczył również, że członkowie komisji głosują indywidualnie, nie konsultują ze sobą decyzji i nie znają ostatecznych rezultatów przed ich oficjalnym ujawnieniem. Regulamin EBU zabrania im także ujawniania szczegółów własnych rankingów - co sprawia, że publiczne wyznanie Viki Gabor wywołało jeszcze większe zainteresowanie fanów konkursu.

Publikacja danych przez Europejską Unię Nadawców pokazała jednak, że rozbieżności w polskim jury były ogromne. Jeden z jurorów umieścił Izrael na pierwszym miejscu, podczas gdy inny - jak wynika ze słów Viki Gabor - przyznał mu ostatnią możliwą pozycję.

Wypowiedź wokalistki momentalnie wywołała kolejną falę komentarzy. Część internautów odetchnęła z ulgą, inni zaczęli jeszcze intensywniej zastanawiać się, kto ostatecznie odpowiada za kontrowersyjne 12 punktów od Polski.

Dodatkowo warto podkreślić, że emocje wokół decyzji polskiego jury nie opadły nawet kilka dni po finale. Po publikacji szczegółowych danych przez European Broadcasting Union okazało się jednak, że polskie jury było mocno podzielone, a końcowy wynik nie odzwierciedlał jednomyślnej opinii wszystkich jurorów.

W skład polskiego jury Eurowizji 2026 weszli: Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Jasiek Piwowarczyk, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida i Maurycy Żółtański. Po ogłoszeniu wyników część z nich spotkała się z falą krytyki w sieci - nie zabrakło ostrych komentarzy, a nawet gróźb kierowanych pod ich adresem. Jak wynika z opublikowanych przez EBU danych, oceny reprezentanta Izraela Noama Bettana znacząco się różniły: jeden z jurorów przyznał mu pierwsze miejsce, inni lokowali go wysoko, ale znalazła się też osoba, która umieściła go na samym końcu zestawienia, nie przyznając żadnych punktów. Wiele wskazuje na to, że właśnie tym jurorem była Viki Gabor, która publicznie zapewniła, że izraelska propozycja znalazła się u niej na 24. miejscu z 24 możliwych.

Wyniki głosowania polskiego jury na Eurowizji
Wyniki głosowania polskiego jury na Eurowizji
Źródło zdjęcia: X
Viki Gabor
Viki Gabor
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Czytaj też: Andrzej Piaseczny gorzko wspomina Eurowizję. Po konkursie przeżył trudny czas. "Przestano mnie zapraszać na koncerty"

Autorka/Autor: MO