Ralph Kaminski szczerze o projekcie z Marylą Rodowicz. "Trudno współpracuje się z wielkimi gwiazdami tej sceny"
- Jak wyglądała współpraca Ralpha Kaminskiego i Maryli Rodowicz?
- Jakie trudności podczas pracy z Marylą Rodowicz dostrzegł Ralph Kaminski?
Ralph Kaminski wspomniał o współpracy z Marylą Rodowicz. Bywało ciężko
Współpraca dwóch silnych artystycznych osobowości rzadko przebiega bez napięć - dokładnie tak było w przypadku współpracy Ralpha Kaminskiego oraz Maryli Rodowicz. Choć wspólny projekt przy aranżacji piosenki "Nie ma jak pompa" był dla młodszego wokalisty spełnieniem marzeń, szybko okazało się, że różnice w podejściu do muzyki są wyraźnie wyczuwalne. W najnowszej rozmowie dla Wirtualnej Polski, artysta ujawnił, że w pewnym momencie musiał postawić granice i nie ulegać każdej sugestii koleżanki po fachu.
Trudno współpracuje się z wielkimi gwiazdami tej sceny i najprzyjemniej pracuje mi się ze samym sobą. Maryla jest po prostu wielką gwiazdą i problemem jest to, że współpracując z wielką gwiazdą, nie mogę pozwolić sobie na to, żeby być tzw. yes sir-em - żeby na wszystko się zgadzać, co ona chce, bo ona będzie próbowała- wyznał.
Współpraca z ikoną muzyki wiązała się także z presją i stresem. Wokalista wspominał sytuacje, w których musiał wykazać się asertywnością - nawet w takich kwestiach jak obecność na próbach.
Na przykład Maryla mi pisze: 'Rafałku, czy mogę jutro nie być na próbie?'. 'Maryla, ta próba jest dla ciebie, musisz być'. Ale rozumiesz, weź tu napisz Maryli Rodowicz, wielkiej gwieździe, że ona musi być na próbie. Mówię: "Maryla, wiesz co, robisz tak i tak". "Nieprawda, ja tak robię od 50 lat" - gdzie tu jest pole do dyskusji?- dodał.
Ralph Kaminski preferuje pracę nad własną twórczością? Te słowa padły wprost
W dalszej części rozmowy, Ralph Kaminski otwarcie podkreślił, że choć czuje niesamowitą wdzięczność za możliwość współpracy z Marylą Rodowicz, nie wyobraża sobie funkcjonowania wyłącznie w cieniu wielkich nazwisk. Według niego, taka praca wymaga nie tylko talentu, ale też dużej odporności psychicznej i gotowości na ciągłe kompromisy, które nie zawsze są zgodne z osobistą artystyczną wizją.
Powiem tak, podziwiam ludzi, których praca polega na stałe na pracowaniu z wielkimi gwiazdami. [...] Nie wiem, jak to robią. Ja to traktuję często jako jakąś formę takiej przygody, utrudniania sobie życia i przy okazji rozwoju artystycznego, bo jakbym tylko osiadał na laurach, to bym się cofał artystycznie- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Tu zaczyna się przyszłość. Park Technologii Kosmicznych to kluczowe miejsce na mapie Polski