"Wdzięczność była jej drogą". Robert Wolański wraca do słów Agnieszki Maciąg
Po pogrzebie, który odbył się 15 grudnia w Warszawie, mąż Agnieszki Maciąg konsekwentnie pielęgnuje pamięć o ukochanej. Na jej profilach w mediach społecznościowych dzieli się wspomnieniami, które - jak podkreślają internauci - mają wyjątkowo osobisty i szczery charakter.
W jednym z ostatnich wpisów Robert Wolański wrócił do minionych świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Przyznał wprost, że nowa rzeczywistość bez żony jest dla niego niezwykle trudna, a codzienność bywa przytłaczająca. Tym razem jednak postanowił poruszyć temat, który — jak sam zaznaczył — był mu przez długi czas niemal niedostępny: wdzięczność. "Przez ostatnie tygodnie było mi bardzo ciężko nawet pomyśleć o wdzięczności. Skupienie się w krótkiej medytacji czy właściwie modlitwie było dla mnie wręcz fizycznym bólem. W ciągu trzech ostatnich lat miałem lepsze i gorsze dni. Można by powiedzieć, jak każdy. Moje działania jednak i większość myśli skupiona była na Niej. Bez względu na to, jak kończył lub zaczynał się dzień, mówiła - pamiętaj, rano i przed snem podziękuj, za co chcesz. Ale podziękuj. Bądź wdzięczny. To droga do dobroci” - napisał.
"Byłem wdzięczny za każdy dzień z nią". Poruszające wyznanie wdowca
W dalszej części wpisu Robert Wolański wyjaśnił, że wdzięczność nie była dla Agnieszki Maciąg pustym hasłem, lecz codzienną praktyką i elementem głębszej filozofii życia. Jak podkreślił, to właśnie ona uczyła go dostrzegać drobne gesty, zwyczajne sytuacje i ludzi spotykanych każdego dnia.
Byłem wdzięczny za każdy dzień z Nią bez względu na trudności. Dziękowałem Pani w aptece. Lekarzowi. Pani w sklepie, bo widziałem jak ciężko pracuje. Byłem wdzięczny, że po raz kolejny bezpiecznie przejechałem 300 km. Wdzięczność prowadzi mnie też do spokoju, bo lęk łatwo wdziera się do serca, jeśli nie czuwamy, żeby go tam nie wpuścić
Wdowiec zaznaczył również, że praktykowanie wdzięczności zmienia sposób patrzenia na świat, relacje z ludźmi i codzienne emocje. Jak wynika z jego słów, była to jedna z najważniejszych lekcji, jakie wyniósł ze wspólnego życia z Agnieszką Maciąg.
Autorka/Autor: GA
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA