Joanna Przetakiewicz otwarcie o momentach kryzysowych. "Jestem ofiarą własnej przemocy"

Joanna Przetakiewicz
Joanna Przetakiewicz ruszyła z kampanią społeczną "Koalicja przeciwko samotności"
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Joanna Przetakiewicz, która przez wielu uważana jest za prawdziwą kobietę sukcesu, nie ukrywa, że zdarzają jej się trudne chwile, przez które nie potrafi celebrować życiowych sukcesów. W najnowszej rozmowie z Oskarem Netkowskim w cyklu #BezCukru w dziendobrytvn.pl ujawniła, że nie zawsze patrzy na siebie łaskawym okiem. "Także mi się to często zdarza" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Czy Joanna Przetakiewicz miewa momenty kryzysowe?
  • Z jakimi emocjami mierzy się Joanna Przetakiewicz?
  • Co na temat wdzięczności mówi Joanna Przetakiewicz?

Joanna Przetakiewicz koncentrowała się na życiowych zagrożeniach. Nie było jej łatwo

Joanna Przetakiewicz, inicjatorka ruchu "Era Nowych Kobiet", otwarcie podkreśla, że w jej życiu nie brakuje momentów wypełnionych sukcesem, ale i ciężkimi emocjami. W rozmowie z Oskarem Netkowskim w cyklu #BezCukru w dziendobrytvn.pl podkreśliła, że w natłoku obowiązków zwraca uwagę na ciągłe niedociągnięcia i analizowanie zagrożeń.

Byliśmy tuż przed premierą naszej akcji i wydarzyły się trzy wspaniałe rzeczy, które naprawdę poszły do przodu. Ja ani przez jedną sekundę tego nie doceniłam. Skupiłam się tylko na problemach, na tym, co jest niedopięte, czego nie mam pod kontrolą i co może pójść nie tak
- wyznała.

Znana bizneswoman nie ukrywa, że w takich chwilach pomija pozytywy, które dzieją się w jej życiu. Dziś jednak chce świadomie pracować nad zmianą tego mechanizmu.

Ja się dzisiaj poczułam beznadziejnie, jak bardzo nie doceniłam szczęścia, które się wydarzyło. Dlatego to jest tak strasznie ważne, żeby nie skupiać się tylko na problemach
- dodała.
Joanna Przetakiewicz
Joanna Przetakiewicz
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Joanna Przetakiewicz mierzyła się z trudnymi emocjami. Otwarcie określiła swój stan

W dalszej części rozmowy, Joanna Przetakiewicz podzieliła się wyjątkowo szokującym wyznaniem. Okazuje się, że presja i emocjonalne napięcie często doprowadzają ją do skrajnego wyczerpania. Pojawia się wówczas fizyczne zmęczenie, złość, a organizm wysyła jej wyraźne znaki ostrzegawcze.

Dzisiaj rano powiedziałam: "Boże, ja się czuję jak szmata, jakby ktoś wyfroterował mną całą podłogę, wyżął i rzucił do kąta". Tak poczułam się już zmęczona. I od razu w tym momencie mówię sobie: "Dobra, stop". Bo jak ja teraz pójdę w tę stronę, że czuję się jak szmata, wyglądam źle, jestem zmęczona, nie jadłam przez ostatnie parę dni praktycznie w ogóle, mało spałam itd., to będę się czuła jeszcze bardziej wydrenowana i wycieńczona
- stwierdziła.

58-latka sama określiła się mianem "ofiary własnej przemocy" - podkreślając surowość, z jaką potrafi traktować samą siebie. Według niej, prawdziwym szczęściem człowieka jest umiejętność docenienia najmniejszych chwil z życia.

Także mi się to często zdarza, bo ja często jestem ofiarą własnej przemocy. Ja znam ludzi bardzo bogatych, a nieszczęśliwych i tych, którzy mają niewiele, a mają radość w oku. Znam też ludzi młodych, zdrowych, kochanych, którzy też są nieszczęśliwi. To co, mamy powiedzieć, że młodość, zdrowie i miłość nie dają szczęścia? To jest tylko to jedno zdanie. Nic, czego nie doceniamy, nie daje szczęścia
- podsumowała.
Joanna Przetakiewicz
Joanna Przetakiewicz
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Połączenie naukowej precyzji z siłą natury, czyli nowa linia suplementów diety AMBROZIAK SUPPLEMENTS

Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk