James Pickens Jr. walczy z nowotworem. Aktor otwarcie mówi o rokowaniach

James Pickens Jr.
Błach i Rozbicki o kulisach kręcenia sceny z 5. odcinka "Odwilży"
James Pickens Jr., czyli jeden z najbardziej znanych serialowych lekarzy na świecie, zdecydował się opowiedzieć o czymś, o czym przez lata wiedziało jedynie jego najbliższe otoczenie. Aktor zdradził, że zdiagnozowano u niego nowotwór, na który chorowała duża część jego bliskich. "Byłbym zaskoczony, gdyby mnie to ominęło" - powiedział.
Kluczowe fakty:
  • James Pickens Jr. walczy z nowotworem
  • James Pickens Jr. o chorobie i rokowaniach

James Pickens Jr. walczy z nowotworem

W rozmowie z mediami James Pickens Jr. podkreślił, że wykrycie nowotworu było w jego przypadku łatwe, głównie dzięki profilaktyce. Od dawna kontrolował poziom PSA i pozostawał pod opieką specjalistów, dlatego gdy lekarze zauważyli niepokojący guz, udało się zareagować odpowiednio szybko. Aktor nie unika trudnych tematów. Wprost przyznał, że odmiana raka, którą u niego wykryto, występuje niezwykle rzadko. Jak podkreślił, lekarze zdecydowali się działać szybko i usunąć zmianę, zanim mogłaby się rozprzestrzenić. Gwiazdor przeszedł radykalną prostatektomię, a dziś mówi o swojej historii nie po to, by budzić sensację, lecz by zachęcić innych do badań. Zwraca uwagę, że rak prostaty we wczesnym stadium często nie daje żadnych objawów - i to właśnie regularne kontrole mogą uratować życie.

"To było na tyle rzadkie, że [lekarze - przyp. red.] chcieli mieć pewność, że stawiają wszystkie kreski i kropki na miejscu. Ale nie widzieli jeszcze przypadku wykrytego tak wcześnie jak mój" - powiedział.

James Pickens Jr. o leczeniu, diagnostyce i chorobie

James Pickens Jr. zaznacza, że chce wykorzystać swoją popularność, by mówić o problemie, który dotyczy ogromnej liczby mężczyzn. Aktor zachęca, by nie czekać na niepokojące symptomy.

"Jeden na ośmiu mężczyzn usłyszy w swoim życiu diagnozę raka prostaty. Dla czarnych mężczyzn ryzyko jest jeszcze wyższe. Na szczęście rak prostaty jest uleczalny, ale kluczem jest wczesne wykrycie, a czasem nie ma żadnych zauważalnych objawów" - mówił James Pickens Jr. w spocie nagranym dla Black Health Matters.

James Pickens Jr.
James Pickens Jr.
Źródło: Getty Images

Aktor zaznaczał również, że w jego rodzinie rak prostaty występował niezwykle często. To właśnie dlatego dbał o częste badania i monitorowanie sytuacji zdrowotnej. Jak jednak podkreślił, żadna z osób z jego bliskiego otoczenia, która walczyła z nowotowrem nie zmarła.

"Byłbym zaskoczony, gdyby mnie to ominęło. [...] Mam 90-letniego kuzyna, który wciąż żyje. On też to miał. Jego syn to ma. Kilku jego braci to miało. Nikt, o ile wiem, na to nie zszedł" - mówił.