Jako pierwszy Egipcjanin podbił Hollywood. Życie Omara Sharifa nie było usłane różami

Omar Sharif
Blanka Kot o show-biznesie i porównaniach do taty
Źródło: tvn.pl
Omar Sharif to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych egipskich aktorów. Choć otrzymał trzy Złote Globy, a jego kariera rozwijała się w zawrotnym tempie, w pewnym momencie stracił cały majątek. Jego kłopoty finansowe zbiegły się w czasie z postępującą chorobą neurologiczną.

Odniósł niesamowity sukces w Hollywood. Omar Sharif był pasjonatem brydżu

Omar Sharif, a właściwie Michel Jusef Dimitri, urodził się w 1932 roku w Aleksandrii. Swoją karierę aktorską w egipskim kinie rozpoczął na początku lat 50. Szerszej publiczności dał się poznać dopiero w 1962 roku, gdy zagrał rolę Sherifa Alego w filmie "Lawrence z Arabii" w reżyserii Davida Leana. Rola szarifa Alego ibn el Kharisha w przygodowym dramacie wojennym przyniosła mu nominację do Oscara oraz dwa Złote Globy.

W kolejnych latach z powodzeniem występował w największych produkcjach Hollywood, takich jak "Doktor Żywago" czy "Funny Girl" u boku Barbry Streisand.

Sharif był również zapalonym brydżystą i autorem książek o tej grze, a jego nazwisko stało się rozpoznawalne nie tylko w świecie filmu, ale i w kręgach towarzyskich.

Omar Sharif
Omar Sharif
Źródło: Getty Images

U kresu życia mierzył się z problemami. Omar Sharif nie miał lekko

Pomimo wielkiego sukcesu zawodowego, życie prywatne Omara Sharifa nie było wolne od problemów. W ostatnich latach życia mierzył się z ogromnym uzależnieniem od hazardu.

"Byłem samotnym mężczyzną, wiecznie żyjącym na walizkach, który po przyjeździe do obcego hotelu udawał się do kasyna, bo to było jedyne przyjazne dla mnie miejsce, w którym mogłem zjeść obiad, a potem zabić nudę emocjami związanymi z grą" - cytuje jego słowa serwis film.interia.pl.

W 2015 roku zdiagnozowano u niego Alzheimera. Choroba diametralnie zmieniła nie tylko jego osobowość, ale również fizyczny stan ciała.

"Od roku z Omarem było źle. Bardzo schudł. Alzheimer pozbawiał go nie tylko pamięci, ale także radości. Spędził sześć miesięcy w kurorcie Hurghada nad Morzem Czerwonym. Był z nim syn, którego coraz częściej nie rozpoznawał. Gdy jego stan się pogorszył, został przeniesiony do Behman, jednego z najlepszych prywatnych szpitali psychiatrycznych w Egipcie. Nie chciał nic wkładać do ust, nawet gdy go zmuszali, odmawiał jedzenia. Został podłączony do kroplówki" - cytuje słowa byłego egipskiego ministra ds. starożytności serwis Plejada.

Egipski aktor zmarł 10 lipca 2015 roku w Kairze. Dożył 83 lat, a bezpośrednią przyczyną jego śmierci był atak serca.

Czytaj więcej