- Czy Iwona Bielska miała kompleksy?
- Z czego Iwona Bielska jest najbardziej dumna?
- Jak Iwona Bielska ocenia swoją karierę?
Iwona Bielska szczerze o kompleksach
Iwona Bielska w rozmowie z Beatą Nowicką zdradziła, że choć mogła zostać profesorem polonistyki albo zawodową siatkarką, ostatecznie wybrała aktorstwo. Przeprowadzka do Krakowa na studia w PWST była dla niej skokiem na głęboką wodę. Jak wspomina, musiała zrezygnować z siatkówki na poziomie zawodowym - nie dało się pogodzić wyczerpujących treningów z nauką w szkole teatralnej.
Mimo talentu i determinacji nie towarzyszyły jej wielkie marzenia o karierze.
Zawsze byłam zakompleksiona, uważałam, że jestem zbyt "duża". Usztywniałam się przed kamerą, wstydziłam. Myślałam: to chyba nie jest dla mnie. Nie lubię na siebie patrzeć- wyznała w wywiadzie dla magazynu "PANI".
Dopiero teatr - i jak sama mówi, kilka znaczących sukcesów scenicznych - przyniosły jej wewnętrzne uspokojenie. Uważa, że to właśnie role teatralne są jej największym osiągnięciem. Zaraz obok wychowania syna, z czego jest równie dumna.
Dopiero teatr i, nieskromnie mówiąc, kilka sukcesów w teatrze troszkę mnie uspokoiły. Myślę, że jedyne, co udało mi się w życiu zrobić, to właśnie tych kilka czy kilkanaście ról w teatrze. No i oczywiście wychować fajnego syna- zdradziła.
Iwona Bielska była surowa wobec siebie
Iwona Bielska przyznaje, że przez lata stosowała wobec siebie wyjątkowo ostre kryteria. Zawsze miała poczucie, że dostaje od życia tyle, na ile zasługuje. Nie nosi w sobie żalu ani pretensji do przeszłości, rany - jeśli się pojawiały - szybko się zabliźniały.
Dopiero dziś, z perspektywy czasu, dostrzega, że może zabrakło jej przebojowości.
Zawsze mi się wydawało, że dostaję tyle, na ile zasługuję. Nie noszę w sobie żalu do przeszłości. Rany, jeśli były, szybko się zaleczyły. Wiele rzeczy zapominam. Ale teraz, kiedy pani pyta, uświadamiam sobie, że może trochę żałuję, że nie byłam przebojowa, że stosowałam wobec siebie zbyt drastyczne kryteria.- zdradziła.
Jej słowa nie brzmią jednak jak rozliczenie, raczej jak spokojna refleksja dojrzałej kobiety, która akceptuje swoje wybory.
W rozmowie przywołała też anegdotę o Robercie Lewandowskim, który zapytany o to, czego zabrakło do zwycięstwa, odpowiedział z uśmiechem: "Umiejętności?". Ta historia stała się dla niej symbolicznym komentarzem do własnego życia - dystans i autoironia bywają najlepszą odpowiedzią na zbyt surowe oczekiwania wobec siebie.
Dziś Iwona Bielska patrzy na swoją drogę bez goryczy. Choć przez lata zmagała się z kompleksami i wątpliwościami, stworzyła wybitne kreacje sceniczne i filmowe. A największą wartością, jak sama podkreśla, pozostaje dla niej rodzina i spokój, który przyszedł z czasem.
Czytaj też: Iwona Bielska doczekała się jednego syna. O macierzyństwie mówi z wielką radością
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA