- Kim jest córka Piotra Cywrusa?
- Co Anna-Maria Strachoń powiedziała na temat pomocy rodziny w karierze aktorskiej?
Anna-Maria Stachoń szczerze o aktorstwie
Anna-Maria Stachoń od dziecka obracała się w środowisku teatralnym i filmowym, jednak, jak sama przyznała, nie planowała od razu pójść śladami rodziców. Choć ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie, po studiach nie ruszyła na castingi ani nie szukała angażu w teatrze. Skupiła się na życiu prywatnym i wychowaniu czwórki dzieci.
Decyzja o powrocie do zawodu zapadła dopiero po latach i była spontaniczna. Aktorka zaznaczyła, że wsparcie rodziców miało głównie charakter merytoryczny - pomogli jej w przygotowaniach do egzaminów, ale nie "załatwiali" miejsca w szkole ani ról. Przez długi czas świadomie unikała korzystania z nazwiska Cyrwus, chcąc sprawdzić się na własnych warunkach.
To była u mnie spontaniczna decyzja, bo nie za bardzo wiedziałam, co robić i pomyślałam, że to jest coś, w czym się wychowałam, więc po prostu będzie mi łatwiej, jest to coś naturalnego dla mnie. To nie znaczy, że było łatwo dostać się do szkoły, ale dzięki wsparciu rodziców, nie w załatwianiu mi miejsca w szkole, ale w przygotowaniu, udało mi się dostać dość szybko i na tym właściwie zakończyło się to wsparcie- zdradziła.
Anna-Maria Stachoń wyznała prawdę na temat pomocy rodziców w karierze
W rozmowie w "Dzień Dobry TVN" Anna-Maria Stachoń nie unikała trudnego tematu nepotyzmu. Przyznała wprost, że rodzinne koneksje mogą pomagać i że dziś nie wypiera się tego faktu. Jak wyjaśniła, przez lata próbowała budować swoją drogę całkowicie niezależnie, jednak po powrocie do aktorstwa "na pełen etat" pozwoliła sobie na wsparcie rodziców tam, gdzie było ono realne i uczciwe.
Jej debiut serialowy miał miejsce w 2024 roku w "Klanie", produkcji nierozerwalnie kojarzonej z jej ojcem. Anna-Maria Stachoń wcieliła się w postać Edyty Zaręby, partnerki bohatera granego przez Michała Milowicza. Rola natychmiast wzbudziła zainteresowanie widzów i wywołała porównania do Piotra Cyrwusa, jednak aktorka podkreśla, że traktuje ją jako pierwszy krok w budowaniu własnego portfolio, a nie symboliczny powrót do rodzinnej historii.
Przez lata starałam się pracować na swoje nazwisko, ale raczej odcinać od rodziców i dopiero teraz kiedy wróciłam do zawodu pełną parą, postanowiłam uśmiechnąć się do nich i gdzieś tam skorzystać z ich znajomości- wyznała.
Czytaj też: Zalia wyraża siebie poprzez muzykę i modę. Jej stylizacje wpisują się w najnowsze trendy
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA