Romski ślub Viki Gabor wywołał burzę. Dziadek pana młodego odniósł się do hejtu: "Nikt Viki nie porwał"

Viki Gabor
Viki Gabor o kulturze romskiej
Źródło: TVN
Romskie zaślubiny Viki Gabor i wnuka Bogdana Trojanka wywołały falę komentarzy w sieci. W rozmowie z Pudelkiem muzyk przyznał, że skala hejtu była tak duża, że zdecydował się na radykalny krok.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego Bogdan Trojanek usunął nagranie ze ślubu Viki Gabor?
  • Jak Bogdan Trojanek odniósł się do fali hejtu?
  • Jak Bogdan Trojanek skomentował ślub wnuka i Viki Gabor?

Bogdan Trojanek odniósł się do hejtu, jaki wylał się na Viki Gabor i jego wnuka

Wiadomość o romskich zaślubinach Viki Gabor zaskoczyła fanów i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Radość młodej pary szybko została przyćmiona przez falę komentarzy, która, jak przyznał Bogdan Trojanek, przerodziła się w hejt. W rozmowie z Pudelkiem muzyk po raz pierwszy tak emocjonalnie opowiedział o reakcji internautów i powodach, dla których zdecydował się usunąć nagrania z ceremonii.

Sobotnia informacja o ceremonii zaślubin 18-letniej Viki Gabor z 19-letnim Giovanim, wnukiem Bogdana Trojanka, momentalnie obiegła media. Artystka do tej pory konsekwentnie chroniła swoje życie prywatne, dlatego doniesienia o ślubie były dla wielu ogromnym zaskoczeniem. Choć wydarzenie miało charakter romski i symboliczny, a nie formalno-prawny, reakcja opinii publicznej okazała się znacznie ostrzejsza, niż ktokolwiek się spodziewał.

Bogdan Trojanek, który opublikował nagranie, podkreślił, że fala hejtu uderzyła nie tylko w niego, ale przede wszystkim w bardzo młodych ludzi, którzy pobrali się z miłości. Muzyk przyznał, że reakcje internautów były dla niego szokiem, zwłaszcza w kontekście wartości, z którymi identyfikuje się jako artysta i działacz społeczny. Jak zdradził, zarówno Viki Gabor, jak i jego wnuk bardzo przeżyli negatywne komentarze. To właśnie troska o ich emocje była głównym powodem decyzji o usunięciu nagrań z ceremonii z mediów społecznościowych. Bogdan Trojanek zaznaczył też, że hejt wobec artystów jest zjawiskiem znanym, jednak jego zdaniem granica została przekroczona w momencie, gdy w komentarzach pojawiły się wątki dyskryminacyjne.

Oni bardzo wczoraj to wszystko przeżywali. Ja prawie całą noc nie spałem, bo przeżywałem żal dzieci: 18-letniej Viki i mojego 19-letniego wnuka. Ja walczę z dyskryminacją dla innych. Nie spodziewałem się nienawiści na moją rodzinę i rodzinę Viki Gabor. Ten hejt może być, ale tylko jeśli nie ma podłoża rasistowskiego. My jako artyści jesteśmy na to narażeni. Usunąłem wideo ze względu na mojego wnuka i Viki, bo nie chciałem, żeby czytali te komentarze
- powiedział.
Viki Gabor
Viki Gabor
Źródło: MWMEDIA

Bogdan Trojanek wyjaśnił symboliczne znaczenie ślubu

Bogdan Trojanek odniósł się również do kontrowersji wokół swoich wcześniejszych słów o "porwaniu" Viki Gabor. Wyjaśnił, że zostały one źle zinterpretowane i miały jedynie symboliczne, żartobliwe znaczenie. Jak podkreślił, młodzi znają się od dawna, a ich decyzja nie była impulsem ani chwilowym zauroczeniem.

Muzyk zaznaczył też, że romska ceremonia była ważnym elementem tradycji, ale w przyszłości planowane jest również dopełnienie formalności zgodnie z polskim prawem. Dziadek Giovaniego nie ukrywa dumy i podkreśla, że zarówno on, jak i jego rodzina, zamierzają wspierać Viki w dalszym rozwoju kariery. W jego ocenie cała sytuacja powinna być powodem do radości, a nie do ataków.

Przestrzegamy romskie prawo i polskie prawo. Romskie prawo się wczoraj dokonało, a do polskiego na pewno dojdzie. Oni się nie poznali wczoraj, oni się znają już bardzo długo. I stało się, jak się stało. (…) Moje słowa o porwaniu były w dobrym znaczeniu. Nikt Viki nie porwał, oni się znają długo.
- powiedział Bogdan Trojanek.
Viki Gabor z mężem
Viki Gabor z mężem

Czytaj też: Zalia wyraża siebie poprzez muzykę i modę. Jej stylizacje wpisują się w najnowsze trendy

Czytaj więcej