Agata Turkot o presji i kobiecej solidarności. "Czas się wziąć do roboty" [TYLKO U NAS]

Agata Turkot
Agata Turkot o presji i kobiecej solidarności. "Czas się wziąć do roboty" [TYLKO U NAS]
O kobiecej solidarności, potrzebie stawiania granic i presji, jaką świat wywiera na kobiety w rozmowie z tvn.pl mówiła Agata Turkot. Aktorka podkreśliła, że nowy serial "Piekło kobiet" może stać się punktem wyjścia do rozmowy o relacjach i społecznych mechanizmach władzy. "Żebyśmy sprawdzały, co jest dla nas w porządku, a co jest krzywdzące" - podkreśliła.

Agata Turkot o szacunku do siebie i stawianiu granic

Podczas konferencji prasowej serialu TVN "Piekło kobiet" mieliśmy okazję porozmawiać z Agatą Turkot, która zagrała jedną z głównych ról w produkcji. Aktorka mówiła o kobiecej solidarności, szacunku do własnych emocji i potrzebie stawiania granic.

"Myślę, że możemy uczyć, ale tak naprawdę najlepiej, jakbyśmy na własnym przykładzie pokazywały taki szacunek, żebyśmy uczyły siebie nawzajem szacunku do samych siebie i do szacunku do swoich emocji, do swoich granic, żebyśmy przede wszystkim te granice uczyły się stawiać, żebyśmy sprawdzały, co jest dla nas w porządku, a co jest krzywdzące i żebyśmy były dla siebie wyrozumiałe, bo my jesteśmy dla siebie często bardzo takie ostre i bardzo krytyczne" - mówiła Agata Turkot w rozmowie z tvn.pl.

Aktorka zwróciła uwagę na presję, jaką współczesny świat wywiera na kobiety.

"Ten świat od nas dużo wymaga i tak musimy się zawsze stawiać i właśnie być ubrane, umalowane, wyspane i w ogóle, a może czasami, jak rzeczywiście jesteśmy w takim momencie słabości i niemocy, to żeby sobie na to pozwolić, żeby się tego absolutnie nie wstydzić" - podkreśliła.

Agata Turkot o relacjach kobiet i mężczyzn na przestrzeni 100 lat

Serial "Piekło kobiet" podejmuje temat praw kobiet, relacji damsko-męskich oraz społecznych mechanizmów, które, choć zmieniają się na przestrzeni dekad, wciąż pozostają aktualne.

"Myślę, że [widzowie - przyp. red.] mogą zaobserwować, jak wyglądały te relacje damsko-męskie, ale też kobiece i też te w obrębie, jeżeli mówimy o prawa kobiet, jak to wyglądało prawie 100 lat temu, jak to wygląda teraz i mogą sobie sami porównać, czy wiele się zmieniło, czy nie, w którą stronę idziemy jako ludzie w ogóle i w którą stronę ten świat zmierza i jak żyć dalej" - opowiadała Agata Turkot.

Jak dodała, serial może stać się punktem wyjścia do szerszej refleksji.

"Trochę się śmieję, ale myślę, że rzeczywiście dużo takich pretekstów daje ten serial do przemyśleń na temat tej takiej naszej kondycji i tego, jak my oddziałujemy na siebie nawzajem i jak ten tak zwany power game kiedyś wyglądał i jak wygląda teraz i że może rzeczywiście czas się wziąć do roboty" - zakończyła.

Agata Turkot
Agata Turkot
Źródło: MWMEDIA
Czytaj więcej