"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria i Wroński poznali płeć dziecka, Zyta walczyła o dobro pacjentów [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria Bursztyn
"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria i Wroński poznali płeć swojego dziecka! "Chciałam, żebyśmy dowiedzieli się razem"
Co wydarzyło się w 126. odcinku "Szpitala św. Anny"? Strecker poinformował Zytę, że jej oddział zostanie zamknięty. Onkolożka musiała przekazać trudne wieści swoim pacjentom. Nie zamierzała jednak składać broni. Daria i Wroński poznali płeć swojego dziecka. Irena Bursztyn złożyła Kai zaskakującą propozycję...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 126. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 126. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 126. Zyta usłyszała szokujące wieści. Strecker zamyka onkologię!

Strecker (Piotr Cyrwus) odwiedził gabinet Zyty (Jolanta Fraszyńska). Oznajmił, że poprzedniego dnia zapadła decyzja o likwidacji onkologii, a Orłowicz ma przygotować plan przeniesienia i wypisów pacjentów. Zyta była w szoku, jeszcze niedawno rozmawiali o tym, że onkologia nie zostanie zamknięta. Dyrektor oznajmił jednak, że okoliczności się zmieniły i pokazał jej oficjalne rozporządzenie.

- Oczywiście z chwilą likwidacji oddziału następuje też likwidacja pani stanowiska. Kiedy zamkniemy oddział, opuści pani szpital - dodał.

Orłowicz zapytała o powody jego decyzji. Usłyszała, że działała przeciwko niemu, podburzała pacjentów i lekarzy. Strecker nie miał do niej zaufania i nie widział możliwości współpracy. Zyta była oburzona, nie wiedziała, co ma powiedzieć czekającym w kolejne pacjentom.

Smutne wieści szybko dotarły do Bończyka (Michał Pietruś). Asystent Zyty podkreślał, że onkolożka nie może się poddać. Zyta nie miała już jednak siły, oddział, który budowała pół życia właśnie legł w gruzach. Chciała osobiście poinformować o tym pacjentów.

"Szpital św. Anny", odc. 126. Zyta Orłowicz
"Szpital św. Anny", odc. 126. Zyta Orłowicz

"Szpital św. Anny", odc. 126. Zyta znalazła się w kropce. Nie odmówiła pomocy pacjentce

Wkrótce Zyta musiała przekazać pacjentce z guzem piersi, że jej oddział nie przyjmuje już pacjentów. Zapewniła jednak, że wszyscy w potrzebie zostaną skierowani do innych szpitali. Zażalenia poleciła składać na ręce dyrektora Streckera. Na korytarzu Orłowicz spotkała wyraźnie osłabioną kobietę, która w przeszłości miała nowotwór piersi, a od 2 tygodni nie mogła zaś jeść. Zyta przyjęła ją na oddział wbrew zakazowi Streckera. Uważała, że życie kobiety jest zagrożone.

W końcu Orłowicz odwiedziła gabinet Streckera, wręczając mu pisemną listę uwag i zastrzeżeń co do jego decyzji o zamknięciu onkologii. Uważała, że likwidacja oddziału zaszkodzi pacjentom - w ich województwie nie było wystarczająco dużo oddziałów, by pomóc wszystkim. Strecker był jednak innego zdania.

"Szpital św. Anny", odc. 126. Zyta nie poddała się w walce o pacjentów. Pomogła jej Krystyna Jaworska

Orłowicz nie poddawała się z walce o pacjentów - skontaktowała się ze znajomym lekarzem, by spytać o ilość wolnych łóżek na jego oddziale. Gdy nieco później rozmawiała z pacjentką, Strecker wezwał ją do siebie. W gabinecie Krystyna (Dorota Segda) przekazała, że w związku z poparciem wojewody skarga Zyty została odrzucona, a decyzja o likwidacji onkologii była uzasadniona. Jaworska poprosiła, by Strecker rozważył wydłużenie okresu likwidacji o kolejny miesiąc, jednak on nie widział takiej możliwości. Orłowicz zapowiedziała, że nie zamierza składać broni.

Krystyna wybiegła za nią na korytarz i szybko poinstruowała ją co do dalszych kroków - Sąd Administracyjny, NFZ, Rzecznik Praw Pacjenta, Wojewoda. Jaworska przeprosiła, że nie może zrobić więcej. Oficjalnie musiała bronić stanowiska stanowiska szpitala, lecz nie mogła siedzieć bezczynnie. Zyta była jej wdzięczna.

"Szpital św. Anny, odc. 126. Strecker postawił Zycie ultimatum

Zyta potwierdziła u swojej pacjentki przerzuty do kości. Musiała wykonać dodatkowe badanie kości, lecz Bończyk poinformował ją, że konieczna będzie zgoda dyrektora. Gdy później Zyta chciała odwiedzić pacjentów na oddziale, Strecker powstrzymał ją przed drzwiami. Dał jej ultimatum. Jeśli zabierze pacjentkę na badania, zostanie natychmiast zawieszona, a on przyjmie kogoś, kto przeprowadzi za nią likwidację onkologii. Mogła też "zakończyć tę farsę" - wypisać pacjentkę i zająć się innymi. Chwilę później Zyta musiała poinformować pacjentkę, że jej choroba wróciła, a w dodatku musi szukać pomocy w innym szpitalu. Zaznaczyła jednak, że kobieta w każdej chwili może do niej zadzwonić.

"Szpital św. Anny", odc. 126. Kaja pokłóciła się z Zytą. Interweniowała Marta

Kaja (Ada Szczepaniak) spotkała Zytę w barku. Poleciła jej nieco zwolnić, uważała, że potrzebuje wsparcia. Orłowicz była zdziwiona, że właśnie od Kai usłyszała podobne słowa. Wyznała, że rozmawiała o niej z Kaśką i Martą, gdyż martwiło je zachowanie Piotrowskiej. Kaja zła, że przyjaciółki dyskutowały o niej za jej plecami. Między przyjaciółkami doszło do sprzeczki.

Marta (Klaudia Koścista) odwiedziła Kaję w szpitalu. Piotrowska była zła na Zytę, która sama miała problemy, a przysłała do niej Galicę. Marta zapytała przyjaciółkę, jak sobie radzi. Kaja opowiedziała jej o randkach, uważała, że chodziła na nie tylko po to, by odegrać się na Wojtku. Przyznała, że wszystko w jej życiu się posypało - związek, start-up. Marta podniosła ją na duchu, przypomniała, że skończyła medycynę, jest wspaniałą kardiochirurżką, nie musiała być także bizneswoman. Nieco później Zyta i Kaja doszły do porozumienia po kłótni. Piotrowska oznajmiła też, że zrezygnowała ze start-upu. Nie miała już siły walczyć, choć czuła, że zawiodła pacjentki i swoją mamę

"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria naraziła się Streckerowi?

Daria (Marta Wierzbicka-Sokolik) zajmowała się 17-latką, która trafiła na SOR po utracie przytomności i z bólem podbrzusza przy miesiączce. Matka pacjentki przekonywała, że bolesne okresy są w ich rodzinie normalne. Ona sama również zmagała się z bólem, jednak nie chciała, by ginekolożka ją zbadała. Gdy w końcu dała się namówić, jej stan nagle się pogorszył. Daria podejrzewała pęknięcie torbieli, konieczna była laparoskopia. Zabieg zakończył się pomyślnie. Okazało się, że kobieta, podobnie jak jej nastoletnia córka, miała endometriozę.

Na dyżurze Daria zwróciła się do Streckera, przypominając, iż złożyła wniosek o nowy ultrasonograf, który był niezbędny na ginekologii. Dyrektor otwarcie stwierdził jednak, że nie zamierza inwestować w oddział, który w przyszłości miał zostać zamknięty! Odrzucił jej wniosek o aparat USG oraz ostrzegł, by nie szła śladem profesor Orłowicz, gdyż na końcu tej drogi "czeka ją rozczarowanie".

"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria i Wroński poznali płeć dziecka

Daria otrzymała wyniki badań prenatalnych i mogła poznać płeć swojego dziecka. Lekarka zadzwoniła do Wrońskiego (Krzysztof Głuchowski) i poprosiła, by przyjechał do szpitala. Chciała, by dowiedzieli się o tym razem. Gdy Krzysztof zjawił się w dyżurce, wręczyła mu wyniki badań. Wkrótce usłyszała, że niedługo na świecie pojawi się ich córeczka! Oboje byli bardzo poruszeni tą informacją. Wroński zapewnił, że ze wszystkim sobie poradzą i razem wychowają wspaniałą, dzielną kobietę.

"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria Bursztyn
"Szpital św. Anny", odc. 126. Daria Bursztyn

Po powrocie do domu Daria przekazała radosne wieści Irenie (Barbara Bursztynowicz). Matka ginekolożki była przekonana, że Wroński zaopiekuje się jej córką i ich dzieckiem. Zapewniła też, że ona sama zrobi wszystko, by jej wnuczka była najszczęśliwsza. Chciała być dla niej przykładem i inspirować, a nie wzbudzać litość. Po tych słowach Irena wyszła z domu, nie mówiąc córce, dokąd się udaje.

Okazało się, że pojechała do szpitala, by spotkać się z Kają. Poinformowała, że w wyniku rozwodu czeka ją znaczy przypływ gotówki i chce zainwestować w wynalazek Piotrowskiej!

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej