"Szpital św. Anny", odc. 125. Sabina drżała przed gniewem Streckera, Wroński został wezwany na dywanik [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 125. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 125. Kaja spotkała się z inwestorką. Co dalej z jej wynalazkiem?
Zytę (Jolanta Fraszyńska) obudził hałas. Onkolożka zaalarmowała Pawła, przekonana, że ktoś znów włamał się do jej domu! W rzeczywistości była to Kaja (Ada Szczepaniak), która dopiero co wróciła z imprezy. Zyta nie chciała prawić Piotrowskiej morałów, jednak coraz bardziej się niepokoiła. Nie rozumiała, dlaczego Kaja imprezuje z obcymi jej ludźmi, mając przyjaciółki, które ją kochają i martwią się o nią. Piotrowska potrzebowała jednak zmiany otoczenia.
Przez dyżurem Kaja spotkała się z inwestorką zainteresowaną jej wynalazkiem. Kobieta była gotowa zainwestować w projekt Kai i uczynić go flagowym produktem swojej marki bieliźniarskiej. Piotrowska była nieco zdezorientowana, jej biustonosz miał być czymś więcej niż zwykłą bielizną. Po podpisaniu umowy ona sama nie miałaby jednak w tej kwestii nic do powiedzenia. Inwestorka przedstawiła Kai inną opcję współpracy, która jednak wymagała od lekarki własnego kapitału w wysokości 20 procent.
Gdy w szpitalu Zyta zapytała Kaję o spotkanie, ta wiedziała, że ze współpracy z inwestorką nic nie wyjdzie. Orłowicz zaproponowała nawet, że pożyczy przyjaciółce pieniądze. Miała nieco oszczędności i wierzyła w jej projekt. Piotrowska jednak kategorycznie odmówiła.
"Szpital św. Anny", odc. 125. Sabina obawiała się gniewu Streckera
Sabina (Katarzyna Bujakiewicz) wyjątkowo nie pojawiła się w szpitalu przed czasem. Gdy Rogowski (Rafał Kosecki) zaczął dopytywać o szczegóły, przyznała, że ostatnio nic nie jest u niej w porządku. Upokorzyła Streckera (Piotr Cyrwus), a teraz bała się, że on zrujnuje jej życie. Podejrzewała, że dyrektor zrobi wszystko, by ją zniszczyć.
W barku Sabina dosiadła się do Zyty. Przeprosiła ją za to, co wykrzyczała w jej kierunku po spoliczkowaniu Streckera. Orłowicz nie chowała urazy. Gdy Krawczyk oddaliła się, by kupić kawę, przy stoliku onkolożki usiadł Wroński (Jakub Świderski). Oznajmił, że Strecker został wezwany na przesłuchanie i właśnie jest na komisariacie! Sabina powiedziała wszystko Rogowskiemu. Chciała, by dyrektor został aresztowany i na zawsze zniknął z jej życia.
"Szpital św. Anny", odc. 125. Pacjent nie wyrażał zgody na transfuzję. Sabina i Mirek musieli działać
Karetka przywiozła do szpitala 30-latka po wypadku. Pacjent miał masywny krwotok wewnętrzny i uszkodzenie wątroby. Konieczna była operacja i transfuzja. Mężczyzna był jednak świadkiem Jehowy, miał przy sobie oświadczenie informujące o tym, że odmawia przyjęcia krwi. Mirek chciał ratować życie mężczyzny, jednak Sabina zaznaczała, że muszą uszanować wolę pacjenta. Prawniczka Krystyna Jaworska (Dorota Segda) również uważała, iż oświadczenia pacjenta nie można zignorować. Sprawa była poważna, pacjent wymagał operacji, lecz chirurg nie mógł się jej podjąć bez możliwości podania krwi.
Sabina wpadła na pomysł, by spróbować wybudzić pacjenta i uzyskać jego zgodę. Po wielu próbach mężczyzna odzyskał przytomność, a Krawczyk szybko zapytała go o transfuzję. Pacjent kiwnięciem głowy wyraził zgodę, jednak to nie wystarczyło, Krystyna potrzebowała podpisu w obecności trzech świadków. Zadała mężczyźnie pytanie jeszcze raz, a gdy ten się zgodził, wykorzystała odcisk jego palca. Ostatecznie mężczyzna przeżył. Była też bardzo wdzięczny lekarzom, którzy go uratowali.
"Szpital św. Anny", odc. 125. Kaja pożaliła się matce Darii
Kaja zajmowała się kobietą, która trafiła na SOR z wysoką gorączką, silnym kaszlem i powiększonymi węzłami chłonnymi. Wyniki sugerowały zapalenie osierdzia, w wyniku badania echo Piotrowska zauważyła też zmianę na zastawce. Wkrótce lekarka dowiedziała się, że pacjentka niedawno odświeżała tatuaż. W końcu Kaja potwierdziła u niej wegetację bakteryjną na zastawce, która mogła w każdej chwili spowodować zator lub udar. Kobieta miała także sepsę. Po konsultacji z Zychowiczem (Rafał Dziwisz) Kaja zabrała pacjentkę na blok. Operacja nie była łatwa, jednak kobieta przeżyła.
Kaję odwiedziła Irena Bursztyn (Barbara Bursztynowicz). Chciała, żeby lekarka obejrzała jej wyniki. Po chwili Irena zapytała Piotrowską, czy wszystko u niej w porządku. Kaja pożaliła się na zbyt krótki sen i ciężką operację. Gdy usłyszała od matki Darii, jaka jest dzielna, kompletnie się rozkleiła. Wszystko w jej życiu się posypało - nie miała pieniędzy, domu, związku, a projekt, któremu się poświęciła, nie dojdzie do skutku. Bursztynowicz podniosła ją na duchu.
"Szpital św. Anny", odc. 125. Strecker zwolnił Wrońskiego, a Martę odprawił z kwitkiem
Gdy Strecker wrócił z przesłuchania, zadzwonił do Krystyny. Kazał jej przygotować wypowiedzenie. Sabina była przekonana, że to ona straci posadę. Okazało się jednak, że dyrektor postanowił zwolnić... Wrońskiego ze stanowiska swojego zastępcy! Strecker dowiedział się, o tym, że Łukasz "donosił" na niego policji razem z Zytą oraz włamał się do jego komputera i nie zamierzał pozostawić tego bez konsekwencji. Oznajmił, że Wroński zatrzyma posadę kardiochirurga, lecz jedynie dopóki on nie znajdzie kogoś na jego miejsce. Łukasz zapowiedział, że zgłosi sprawę do Izby Lekarskiej. Strecker zapowiedział, że zwolnienie to dla Wrońskiego dopiero początek...
Tego dnia gabinet Streckera odwiedziła również Marta. Choć była umówiona, jej wizyta zaskoczyła dyrektora. Galica wprost oznajmiła, że chciałaby wrócić do szpitala, a Strecker... odprawił ją z kwitkiem! Stwierdził, że nie jest organizacją dobroczynną i ma większe zmartwienia niż "zajmowanie się ratowniczką z wypaleniem zawodowym", po czym wyprosił Martę z gabinetu. Galica minęła się z Zytą, która przyszła porozmawiać o onkologii. Dyrektor jednak zatrzasnął jej drzwi przed nosem.
"Szpital św. Anny", odc. 125. Sabina błagała Streckera o wybaczenie. Dyrektor był nieugięty
Sabina zjawiła się w gabinecie Streckera. Zaczęła przepraszać dyrektora i błagać o wybaczenie. Strecker nie miał jednak dla niej litości.
- Nic o mnie nie wiesz. Jesteś idiotką, która dała ponieść się emocjom i zepsuła wszystko. Mogłaś mieć swój oddział, mogłaś stworzyć swoją wspaniałą przyszłość, a ty wszystko zniszczyłaś - powiedział ostro.
Dyrektor zapowiedział, że doprowadzi do zamknięcia onkologii i stworzy na jej miejscu dochodową geriatrię - jednak już bez Sabiny. Kazał jej trzymać się z daleka od jego rodziny, grożąc, że w innym wypadku straci wszystko. Zapowiedział, iż jeśli Sabina upokorzy go jeszcze raz, straci też pracę na SOR-ze...
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.