"Szpital św. Anny", odc. 111. Maciek zjawił się pod drzwiami Kaśki, a Zyta usłyszała szokujące wieści [STRESZCZENIE]
"Szpital św. Anny", odc. 111. Zyta leczyła... włamywacza. Przypadek miał zaskakujący finał
W nocy do domu Zyty (Jolanta Fraszyńska) wtargnął zakapturzony włamywacz! Gdy mężczyzna próbował zbiec, nagle upadł, dostając niespodziewanego ataku. Orłowicz zajęła się włamywaczem, po czym zgłosiła włamanie i wezwała pomoc medyczną. Intruz trafił na SOR Szpitala św. Anny i kompletnie nie pamiętał momentu włamania. Pacjent był niegdyś narkomanem i mógł liczyć jedynie na siostrę, która miała już dość jego wybryków. Kobieta podejrzewała też, że jej brat wrócił do nałogu.
U mężczyzny wykryto zmianę w płacie czołowym, Zyta musiała przeprowadzić dalszą diagnostykę. Siostra pacjenta po ich kłótni opuściła szpital, nie miała już sił, by dalej go wspierać. Zyta zdiagnozowała u pacjenta guza mózgu o niskim stopniu złośliwości. To właśnie on odpowiadał za ostatnie zmiany w zachowaniu mężczyzny, w tym jego włamanie do domu Zyty. Orłowicz potwierdziła również, że pacjent nie wrócił do narkotyków. Siostra mężczyzny ostatecznie wróciła do szpitala, przyznając, iż niezależnie od wszystkiego, byli rodziną.
"Szpital św. Anny", odc. 111. Bartek przekroczył kolejne granice. Tego Kaśka się nie spodziewała
Matka Kaśki (Dorota Zięciowska) tego dnia miała wrócić do Włoch. O poranku kobieta dyskutowała o czymś z wnuczką, gdy w kuchni zjawiła się Kaśka (Joanna Liszowska). Majka (Anna Kurbiel) chciała porozmawiać z matką, jednak dr Hajduk nagle otrzymała wiadomość od mecenas Rataj. Bartek (Maciej Makowski) przesłał prawniczce nowe pismo. Kaśka odwiedziła adwokatkę w jej kancelarii. Ta zaś pokazała jej... projekt umowy przedrozwodowej, który Bartek przygotował wraz ze swoim prawnikiem. Widząc żądania (jeszcze) męża, Kaśka była zszokowana. Hajduk chciał dostać dom, dzieci i alimenty...
- On miał romans, on wyprowadził się z domu, on rozwalił naszą rodzinę. I teraz co przepraszam, jeszcze powie, że ja go do tego zmusiłam? - nie dowierzała Kaśka.
Mecenas Rataj również uważała żądania Bartka za absurdalne. Podczas gdy Kaśka była przekonana, że każdy sąd przyzna jej rację, prawniczka nie była tego taka pewna. Wyjaśniła klientce, że rozwód zawsze jest historią obu stron i wszystko zależało od tego, jak Bartek przedstawi swoje racje w sądzie. Kaśka uznała postulaty męża uznała za "czystą bezczelność". Nie zamierzała jednak się poddać.
"Szpital św. Anny", odc. 111. Kaśka i Maciek współpracowali na dyżurze. Ich pacjent nagle zniknął
W drodze do szpitala Kaśka spotkała małżeństwo z małym chłopcem. Maluch trafił na SOR z gorączką. Para, która przywiozła go do szpitala starała się o jego adopcję. Choć chłopiec przekonywał, że nie boli go brzuch, jego reakcje na wykonane przez Kaśkę badanie wskazywały co innego. Dr Hajduk podejrzewała zapalenie wyrostka, a Maciek (Piotr Stramowski), który później zbadał chłopca na pediatrii, potwierdził jej przypuszczenia. Pacjenta czekała operacja.
Później chłopiec niespodziewanie zniknął, a Kaśka i Maciek rozpoczęli nerwowe poszukiwania. Dr Hajduk w końcu znalazła chłopca nieprzytomnego na szpitalnej klatce schodowej. Gdy opisała Bilewiczowi objawy malucha, ten zaczął podejrzewać pęknięcie wyrostka. Wkrótce okazało się, że pacjent wcześniej ukrywał przed przyszłymi rodzicami swoje dolegliwości, gdyż bał się, że ci nie będą dłużej chcieli mu dać domu. Dla małżonków maluch był już jednak częścią rodziny.
"Szpital św. Anny", odc. 111. Majka postanowiła wyjechać za granicę! Kaśka była w szoku
Majka i jej babcia odwiedziły Kaśkę w szpitalu. Nastolatka niespodziewanie oznajmiła matce, że wraz z Dawidem postanowili... wyjechać do Włoch! Para miała zamieszkać z matką Kaśki, która załatwiła już Dawidowi pracę. Kaśka była w szoku. Córka wyjaśniła jednak, iż jej ukochany od dłuższego czasu nie może znaleźć pracy, a atmosfera w ich domu również nie była najlepsza ze względu na ciągłe kłótnie Kaśki i Bartka. Wyjazd do Włoch wydawał się więc być dobrym rozwiązaniem.
Kaśka miała nieco inne zdanie. Uważała, że Maja postępuje nieodpowiedzialnie, wyprowadzając się do obcego kraju przy braku znajomości języka i w dodatku z dzieckiem, które jako wcześniak potrzebuje stałej opieki medycznej. Matka Kaśki próbowała wyjaśnić córce, że w wieku Majki zachowywała się dokładnie tak samo, a ona dawała jej wówczas prawo do własnych decyzji i błędów.
Niedługo później Kaśka zatrzymała córkę na parkingu. Przeprosiła, a Maja odpłaciła jej tym samym. Dr Hajduk przyznała, że uważa córkę za rozsądną. Podkreśliła jednak, że w razie potrzeby Majka zawsze może na nią liczyć. Po chwili Kaśka pożegnała się z córką, wnukiem i Dawidem, któremu poleciła opiekować się Mają i małym Zygmuntem.
"Szpital św. Anny", odc. 111. Maciek zjawił się pod drzwiami Kaśki
Kaśka w szpitalu zwierzyła się Maćkowi. Opowiedziała mu o wyjeździe Majki i kolejnym wybryku Bartka. Po dyżurze lekarka spędzała czas samotnie w domu, gdy jej młodsze dzieci były już w łóżkach. Gdy zadzwoniła Kaja (Ada Szczepaniak), Kaśka przyznała, iż czuła się nieswojo, słysząc natłok własnych myśli. Piotrowska podczas rozmowy zamartwiała się zaś, jak znajdzie fundusze, by spłacić wykonawców pracujących przy jej wynalazku.
Tuż po tym, jak przyjaciółki zakończyły rozmowę, Kaśka usłyszała pukanie do drzwi. Gdy otworzyła, ujrzała Maćka. Chirurg uznał, że dr Hajduk tego wieczora nie powinna być sama i wpadł w odwiedziny, przynosząc ze sobą porcję lodów. Kaśka wyraźnie była mu wdzięczna za wsparcie.
"Szpital św. Anny", odc. 111. Zyta i Paweł podjęli ważna decyzję. Chodzi o ich związek
Zyta w czasie dyżuru zadzwoniła do Pawła (Krzysztof Zawadzki). Martwiła się, gdyż ten od czasu wyjazdu do Wrocławia nie dawał znaku życia. Mężczyzna zapowiedział, że porozmawiają po jego powrocie do Krakowa. Niedługo później zadzwonił do Zyty, prosząc, by ta spotkała się z nim przed szpitalem. Onkolożka obawiała się, że Więckowski chce zakończyć ich związek! Na zewnątrz zaproponowała więc, by dokończyli rozmowę w domu.
Wieczorem Zyta otwarcie przyznała przed Pawłem, że przestraszyła się narzeczeństwa i wspólnego mieszkania. Całe życie była sama i decydowała o sobie, a nagle zjawił się on i "zaczął drążyć". Orłowicz jasno stwierdziła, że nie będzie żoną. Gdy jednak Paweł zapytał, czy to oznacza koniec ich związku, stanowczo zaprzeczyła. Chciała z nim być, jednak bez formalności i deklaracji. Paweł w odpowiedzi zapewnił, że kocha Zytę oraz uroczyście przysiągł, że onkolożka nigdy nie zostanie jego żoną. Żartobliwie zapytał ją nawet, czy uczyni mu ten zaszczyt i za niego nie wyjdzie. Gdy później Zyta i Paweł żartowali o wyprawieniu "niewesela", przerwało im nerwowe pukanie do drzwi.
Zyta otworzyła, a jej oczom ukazała się Marta. Galica wcześniej wykonywała zabieg kobiecie pracującej u wojewody, która poinformowała ją, że Strecker (Piotr Cyrwus) chce otworzyć w szpitalu samodzielny oddział chirurgii plastycznej. Marta zaczęła wówczas zastanawiać się, gdzie dokładnie dyrektor planuje umieścić nowy oddział i wówczas usłyszała, że ten podobno znalazł sposób. Gdy Galica zjawiła się w domu Zyty, zaniepokojona przekazała przyjaciółce, że Strecker... chce zamknąć onkologię! Orłowicz była w szoku...
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial można również znaleźć na platformie Player.pl.