"The Traitors. Arena" EXTRA. Piotr Mosak o grze, relacjach uczestników, oszukiwaniu i prawdziwym życiu
- "The Traitors. Arena". Piotr Mosak o uczestnikach "The Traitors. Zdrajcy"
- Kiedy premiera nowych odcinków "The Traitors. Zdrajcy" w TVN?
- "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" i "The Traitors. Arena" – studio na żywo
OBEJRZYJ WIDEO NA GÓRZE STRONY.
"The Traitors. Arena". Piotr Mosak o uczestnikach "The Traitors. Zdrajcy"
Mikołaj Milcke i Piotr Mosak w "The Traitors. Arena" rozmawiali o uczestnikach programu "The Traitors. Zdrajcy". Jednym z tematów rozmowy był wątek motywacji i powód zgłoszenia się do reality show. Mosak jako psycholog stwierdził, uczestnictwo w takich produkcjach to dla wielu osób nie tylko chęć zagrania w grę w sensie rywalizacji, ale też przygoda i doświadczenie medialne. Telewizja daje pewien rodzaj przygody i możliwość posmakowania bycia przed kamerą – sprawdzenia się w sytuacjach społecznych, pokazania swoich umiejętności logicznego myślenia, reagowania, poznania nowych ludzi i samego procesu produkcji.
Piotrze, mamy połowę stawki. Połowy uczestników już nie ma. Jesteśmy w połowie sezonu. Tak patrzysz na tych ludzi. Po co oni przyszli do programu "The Traitors. Zdrajcy"? Zagrać w grę? W taką "Mafię" na ekranie? Czy w jakimś innym celu? - zapytał Mikołaj Milcke.
To może być pomieszanie z poplątaniem. Na pewno telewizja cały czas jest przygodą. Wiele osób chce dotknąć, jakby posmakować bycia przed kamerą i mieć w doświadczeniu, jeszcze jak jest taka gra, bo to jest gra, jakieś pokazanie się z jakiejś strony, logiczne myślenie, poznawanie ludzi, bycie na planie - odpowiedział Piotr Mosak.
Kolejne pytanie Mikołaja Milcke dotyczyło emocjonalnych konsekwencji udziału w "The Traitors. Zdrajcy". Piotr Mosak wyjaśnił, jak uczestnicy mogą sobie radzić z krytyką po emisji. Odbiór tego, jak zostali pokazani wprogramie telewizyjnym zależy od motywacji – jeśli ktoś chciał zabłysnąć i rozpocząć karierę, musi liczyć się z oceną i ewentualnie wchodzić w dialog z komentującymi widzami. Jeśli dla kogoś udział w reality show to tylko przygoda, najlepiej nie czytać komentarzy, które często są krytyką z bezpiecznej odległości, często bez realnej wiedzy czy doświadczenia. Najważniejsze jest zachowanie poczucia własnej wartości, asertywność oraz niepodejmowanie dyskusji z obraźliwymi ocenami – bo są one pisane jedynie po to, by kogoś zranić. Uczestnicy reality show powinni dbać o swoje granice i emocje po występie w medialnej rzeczywistości.
Nasi uczestnicy mierzą się z bardzo intensywną krytyką widzów. Zarzuca się im, że są wobec siebie niefajni, że się źle traktują. Jak sobie poradzić z tym, co jest po emisji? Z tym, co zostało pokazane? - zapytał Mikołaj Milcke.
Tu się ścierają właśnie wtedy te motywacje, bo jeżeli motywacja jest taka, żeby zabłysnąć, żeby się pokazać, żeby rozpocząć jakąś karierę - to trzeba polemizować. Jeżeli chce się tylko przeżyć przygodę, to pomysłem jest nie czytać komentarzy, bo to nic dobrego człowiekowi nie robi, jak słyszy o sobie, czy tam czyta o sobie jakieś złe, nieprzyjemne komentarze. Oczywiście pamiętajmy, są komentarze kanapowe, czyli siedzimy przed tym telewizorem i komentujemy sportowców, że nie mieli rekordu świata w bieganiu, a myśmy w życiu do kuchni nie dobiegli nawet, tylko musieliśmy człapać, bo jesteśmy tak niesportowi. Komentarze możemy sobie puszczać mimo uszu, chyba, że wiążemy się z tym i mamy nadzieję, że w mediach jakoś zaistniejemy i wtedy czytamy, dyskutujemy, kłócimy się, natomiast najważniejsze jest być sobą. Tu oni mają prawo grać i udawać, bo na tym polega ta gra, natomiast już w życiu takim realnym, jeżeli chcemy coś ugrać, wygrać lub siebie obronić, tłumaczymy to - wybrałem taką wersję, zrobiłem coś takiego na moim miejscu, pewnie byście postąpili tak samo lub inaczej, ale co z tego? Czyli budowanie poczucia własnej wartości, asertywność i nie wchodzenie w dyskusję z ocenami typu jesteś głupi, nienormalny, gruby, chudy - z tym się nie dyskutuje, to się pisze po to, żeby komuś zrobić przykrość - stwierdził Piotr Mosak.
W dalszej części rozmowy Mikołaj Milcke i Piotr Mosak poruszyli temat relacji między uczestnikami programów typu reality show w kontekście do "The Traitors. Zdrajcy". Mikołaj wspominał swoje doświadczenia z udziału w programie. Piotr odpowiedział o tym czy warto i jak utrzymać relacje z osobami, które podczas gry były oszukiwane. Podkreślił, że jeśli uczestnicy rzeczywiście poczuli więź, to ich znajomość może przetrwać wtedy, gdy obie strony rozumieją, że w programie obowiązywały reguły gry, a nie zasady realnego życia. W kwestii przepraszania innych uczestników za swoje zachowanie po programie Piotr Mosak stwierdził, że formuła programu sama w sobie zakłada grę, rywalizację i oszukiwanie, więc uczestnicy są tego świadomi. Przepraszać można jedynie za brak kultury osobistej, jeśli ktoś faktycznie przekroczył granice dobrego wychowania.
Z tego zamku się kiedyś wychodzi i się przychodzi do normalnego życia, ja to wiem, bo uczestniczyłem w tym programie i trzeba było przejść z zamku do realu, zmierzyć się z ludźmi, których się oszukiwało. Jak nie stracić tych relacji? - zapytał Mikołaj Milcke.
Pierwsze jest pytanie, po co ci te relacje? Naprawdę, to jest krótki czas, nie musimy się z wszystkimi przyjaźnić. Jest teoria autobusu - jedziemy przez życie autobusem, ludzie wsiadają, wysiadają na swoich przystankach, my nie mamy obowiązku się przyjaźnić, my nawet nie musimy się wymienić telefonami i się więcej do siebie nie odzywać, bo i po co? Chyba, że gdzieś poczuliśmy, że dobrze nam się rozmawiało, że mamy podobne zainteresowania, to wtedy, jeżeli idzie to w kierunku przyjaźni i obydwie strony są w miarę rozsądne, to wiedzą, że to była gra i musieliśmy w taki czy inny sposób postępować, żeby wygrać. Jeżeli później mamy wspólne zainteresowania, dobrze nam się pije kawę i rozmawia, to to nie będzie miało znaczenia, jak zachowaliśmy się w programie - oznajmił Piotr Mosak.
Tłumaczyć się z tego, co się zrobiło w programie? Przepraszać? -
Przepraszać? Czy ja wiem? Nie ma za co. Przeprasza sama formuła programu. Proszę państwa, tu są wszyscy po to, żeby wygrać, dlatego od dziś będziecie wszyscy oszukiwani. Za co przepraszać, za formułę programu? Nie ma sensu. Ale możemy przepraszać za brak kultury, bo tu też się pojawia brak kultury osobistej. Za to możemy przeprosić, ale jeżeli ktoś nie ma kultury osobistej, to nie wie, że przekroczył pewne granice, więc nie przeprasza - powiedział Piotr Mosak.
"The Traitors. Zdrajcy" - kiedy premiera w TVN?
Premiera trzeciego sezonu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN odbyła się 22 lutego 2026 roku. Kolejne odcinki będą emitowane w niedziele o godzinie 19:45. Program będzie można oglądać także w serwisach streamingowych HBO Max i player.pl. Trzecia edycja liczy 12 epizodów.
Zdjęcia do 3. sezonu polskiej wersji reality show zrealizowano w zamku Chateau de Bournel we Francji. Za produkcję formatu odpowiada Jake Vision. Producentką ze strony stacji TVN jest Marta Więch.
"The Traitors. Zdrajcy" w Playerze >>>
"Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" i "The Traitors. Arena" – studio na żywo
Mikołaj Milcke został prowadzącym "The Traitors. Arena" oraz nowy program internetowy "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" na żywo ze studia online.
W niedzielne wieczory o godz. 19.35 zapraszamy widzów na specjalne wydanie "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy". Po zakończeniu emisji każdego odcinka ok. godz. 21.10 premiera "The Traitors. Arena" - spin-off reality show. W roli prowadzącego zadebiutuje Mikołaj Milcke, uczestnik znany z pierwszej edycji "The Traitors. Zdrajcy". Oba programy na żywo online w social mediach TVN, zapraszamy na: Facebook, Instagram, YouTube i TikTok.
Oglądaj The Traitors. Zdrajcy w HBO Max >>>