Paweł Sobierajski o finale "The Traitors. Zdrajcy". Dlaczego zaprzyjaźnił się ze Zdrajcami?
- Paweł Sobierajski podsumował udział w "The Traitors. Zdrajcy"
- "The Traitors. Zdrajcy" - gdzie oglądać program?
OBEJRZYJ WIDEO NA GÓRZE STRONY.
Paweł Sobierajski podsumował udział w "The Traitors. Zdrajcy"
Paweł Sobierajski zgłosił się do programu "The Traitors. Zdrajcy", by przeżyć przygodę życia. Zdecydował się w ostatnim dniu castingu, a gdy otrzymał telefon z zaproszeniem do kolejnego etap castingowego, poczuł, że ma realną szansę dostać się do reality show.
Chciałem przeżyć przygodę życia i szedłem do tego programu z nastawieniem, że albo teraz, albo nigdy. Ja się zgłosiłem w ostatni dzień castingu i pamiętam, jak zadzwoniono do mnie wtedy z zaproszeniem na casting ten właściwy, pomyślałem sobie, że - ty masz szansę się tam dostać - Paweł Sobierajski.
Najważniejszym momentem w "The Traitors. Zdrajcy" dla Pawła Sobierajskiego było zdobyte doświadczenie w tym psychologicznym i wymagającym programie. Jest dumy ze swojej autentyczności i dotarcia do finału. Zaznacza, że odszedł z gry jako ostatni Lojalny i jest dumny także ze swojego stylu gry oraz z tego niezwykłego przeżycia, jakim był udział w reality show TVN.
Dla mnie najważniejszym momentem w "The Traitors. Zdrajcy" było to, gdy mogłem powiedzieć światu o tym, że jestem z siebie dumny w tej grze, że ja przeszedłem tę grę autentycznie, z bagażem doświadczeń i doszedłem do ścisłego finału. Opuściłem tę grę jako ostatni Lojalny i zrobiłem to, uważam, w wielkim stylu. Jestem z siebie absolutnie dumny - Paweł Sobierajski.
Paweł Sobierajski przyznał, że spodziewał się zakończenia programu, w którym w finale zwyciężą Iza i Wojtek jako Zdrajcy. Choć miał nadzieję, że Iza nie okaże się Zdrajcą, to od dłuższego czasu podejrzewał, że pełni tytułową rolę w grze. Mimo to w finale nie planował głosować na nich - niezależnie od ich tożsamości. Uważa ich za najlepszych Zdrajców ze wszystkich trzech sezonów i z uznaniem podkreślił, że wygrali najlepsi, z czego jest bardzo zadowolony.
Ja spodziewałem się tego zakończenia. Gdzieś tam może podświadomie, po cichu liczyłem na to, że Iza nie jest Zdrajcą, bo o Wojtku już od dłuższego czasu myślę, że wiedziałem, już go przejrzałem. Natomiast z Izą miałem tak, że jeszcze miałem nadzieję, że nie. Dla mnie naturalnym było to, że niezależnie od ich roli i zagłosuję na nich w finale. Okazało się, że byli Zdrajcami, byli świetnymi Zdrajcami, uważam, że rewelacyjnymi, najlepszymi jeśli chodzi o trzy sezony. Ja im bardzo nisko uchylę czoła. Założyłem już podczas tego finału, że niech wygra najlepszy albo najlepsi i tak się stało. Jestem bardzo szczęśliwy - Paweł Sobierajski.
Udział w programie "The Traitors. Zdrajcy" był dla Pawła Sobierajskiego cennym doświadczeniem – poznał wielu wspaniałych ludzi, z którymi utrzymuje kontakt, zdobył nowych przyjaciół i sprawdził się w trudnych warunkach. Żartobliwie stwierdził, że skoro dotarł do finału tak trudnego reality show, nic nie jest w stanie go pokonać.
Najbardziej dumny z programu jestem z tego, że poznałem wspaniałych ludzi, z wieloma z nich utrzymuję kontakt, mam świetnych przyjaciół. Znam Malwinę Wędzikowską i siedziałem z nią naprzeciwko przy stole, więc mogę już umierać, a poza tym sprawdziłem się w skrajnych warunkach. Jeśli "The Traitors" mnie nie wykończyło, a ja doszedłem do ścisłego finału, to znaczy, że nie wykończy mnie nic - Paweł Sobierajski.
Paweł Sobierajski wyznał, że najbliższą mu osobą z programu jest Wojtek Matuszak, z którym szczerze się zaprzyjaźnił. Jego żonę Dorotę uważa za wspaniałą i silną kobietę. Bardzo dobre relacje ma także z Maciej Mazurkiewiczem, co może zaskoczyć widzów. Z Natalią Prokaziuk wyjaśnił wcześniejsze nieporozumienia, ceni ją za czułość i serdeczność. Paweł oznajmił, że nie uczestniczył w "The Traitors. Zdrajcy", aby szukać przyjaciół, lecz relacje, które się pojawiły, są dla niego miłym efektem.
Takim najbardziej bliskim dla mnie człowiekiem jest Wojtek. Jest to absolutnie bardzo bliski dla mnie człowiek. Jego żona Dorota absolutnie wspaniała, kobieca, silna osobowość. Maciek, co będzie wielkim zaskoczeniem dla oglądających. Natalia, z którą też wyjaśniliśmy sobie kilka rzeczy, natomiast to jest bardzo czuła, fajna babka. A dalej zobaczymy. Ja też nie poszedłem tam szukać przyjaciół. Ten efekt przyjaźni jest trochę efektem ubocznym, ale bardzo przyjemnym - Paweł Sobierajski.
Paweł Sobierajski opowiedział o sytuacji z 11. odcinka "The Traitors. Zdrajcy", w której był bliski odpadnięcia z gry przy okrągłym stole, ale uratowała go Iza Chojnacka, która namówiła Wiolę i Maćka, aby nie zagłosowali na Pawła, odpadła wtedy Kasia Brzozowska. Sobierajski przyznał, że w tym momencie nie zauważył, iż inni uczestnicy zaczęli działać przeciwko niemu. Stwierdził, że to właśnie wtedy powinien był zaostrzyć konflikt z Wiolą.
Był taki moment, w którym miałem wylecieć na stole. To było już przesądzone. Już się na mnie szykowali. Natomiast uratowała mnie Iza. I to był ten moment, w którym ja przegapiłem, że ci ludzie zaczęli knuć przeciwko mnie i wtedy właśnie był ten moment, w którym powinienem podpalić konflikt mocno z Wiolą. I wtedy naturalną selekcją ja bym wygrał, bo jestem silniejszy - Paweł Sobierajski.
Paweł Sobierajski przeanalizował swoją strategię w programie – początkowo zawarł sojusz z Andrzejem Juskowiakiem, który jednak szybko odpadł. Następnie starał się wpływać na uczestników, wzbudzając konflikty i utrzymując silną pozycję w grupie. Ostatecznie najkorzystniejszym okazał się dla niego sojusz z Wojtkiem Matuszakiem i Izą Chojnacką, który przetrwał do końca gry.
Ja tak naprawdę zawarłem jeden sojusz - sojusz z Wojtkiem i z Izą. Wcześniej z Andrzejem. Andrzej mnie zaprosił do sojuszu już na początku gry, niestety zginął pierwszej nocy. Później próbowałem lawirować między uczestnikami, próbowałem trochę podpalać konflikty, już na drugim śniadaniu udało mi się dość znacząco Ludzie zaczęli się konfliktować, tłumaczyć mnie, kłócić się o mnie, ale nikt nie miał tak naprawdę odwagi później kłócić się ze mną, ja byłem dość głośny. Tak przechodziłem kolejne stoły z jakimiś tam jednym, może dwoma głosami. A sojusz z Wojtkiem i Izą, który zawarliśmy i który trwał, był najbardziej opłacalny w tym programie - Paweł Sobierajski.
Paweł Sobierajski stwierdził, że w swojej grze w "The Traitors. Zdrajcy" wprowadziłby jeszcze więcej konfliktów i napięć. Uważa, że nie wykorzystał okazji, by wzbudzić większe podejrzenia grupy wobec Wioli, co mogłoby doprowadzić do rozpadu jej drużyny. Mimo to podkreślił, że generalnie niczego nie żałuje.
W mojej grze zmieniłbym tylko to, że podpaliłbym jeszcze kilka konfliktów, zapaliłbym kilka beczek z prochem, chciałbym żeby trochę bardziej podgrzana była atmosfera w niektórych momentach. Żałuję, że nie wykorzystałem momentu, kiedy mogłem rzucić dużo podejrzeń na Wiolę, to mogłoby się zakończyć wielką katastrofą wielkiej drużyny Wioli, ale no cóż, nie udało się. Niczego nie żałuję na pewno - Paweł Sobierajski.
"The Traitors. Zdrajcy" - gdzie oglądać program?
Premiera trzeciego sezonu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN odbyła się 22 lutego 2026 roku. Kolejne odcinki były emitowane w niedziele o godzinie 19:45. Finał reality show miał emisję 10 maja. Program można oglądać w serwisach streamingowych HBO Max i player.pl. Trzecia edycja składała się z 12 epizodów.
Zdjęcia do 3. sezonu polskiej wersji reality show zrealizowano w zamku Chateau de Bournel we Francji. Za produkcję formatu odpowiada Jake Vision. Producentką ze strony stacji TVN jest Marta Więch.
"The Traitors. Zdrajcy" w Playerze >>>
Oglądaj The Traitors. Zdrajcy w HBO Max >>>