Rodzeństwo zainwestowało wszystkie oszczędności. Czy Magda Gessler uratuje "Sielsko Anielsko" w Sieradzu?

Kuchenne rewolucje, odcinek 3
W czym tkwił problem restauracji w Sieradzu - zobaczcie
Restauracja „Sielsko Anielsko” w Sieradzu przeszła niesamowitą metamorfozę dzięki interwencji Magdy Gessler. Rodzeństwo, które prowadziło lokal, stanęło przed wyzwaniem, które przerosło ich najgorsze oczekiwania. Z pomocą przyszła słynna restauratorka, której zmiany przyniosły nadzieję na lepszą przyszłość.
Magda Gessler
Magda Gessler
Źródło: MWMEDIA

Trudne początki

Restauracja „Sielsko Anielsko” była spełnieniem marzeń Piotra, który z pomocą swojej siostry Karoliny postanowił otworzyć własny lokal gastronomiczny. Piotr, absolwent szkoły gastronomicznej z doświadczeniem w branży oraz Karolina, zaciągnęli kredyt i zainwestowali oszczędności rodziny, by zrealizować swój plan. Mimo początkowego entuzjazmu, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wymagająca niż zakładali. Brak klientów i rosnące straty sprawiły, że Piotr stracił zapał do pracy, a restauracja była na skraju upadku.

Czuję to, że mam po prostu dosyć tego miejsca, tych wszystkich problemów. O to, że ją namówiłem też miała do mnie pretensje
 mówił Piotr, przyznając, że sytuacja była krytyczna.
Jedyne, co nas trzyma przy siłach, mnie i moją siostrę, to jest to, że nie chcemy tego za darmo oddawać.
podsumował.

Oglądaj "Kuchenne rewolucje" w Player.pl

Kontrowersyjna degustacja

Przedpremierowo: Kto w Sieradzu strzelił focha?
Przedpremierowo: Kto w Sieradzu strzelił focha?
Zobacz co wydarzy się w tym odcinku!

Magda Gessler, znana z radykalnych metod i bezkompromisowej krytyki, zamówiła na degustację kilka dań, które miały pokazać prawdziwe oblicze kuchni „Sielsko Anielsko”. Na stole pojawiły się śledzie w sosie śmietanowo-majonezowym i oleju lnianym, wątróbki drobiowe, kotlet De Volay oraz ozorki w sosie chrzanowym.

Pierwsze danie – śledzie – spotkało się z miażdżącą krytyką. „Śledź, jest kompletnie nie moczony, niedoprawiony, powiem szczerze, że ja lubię słonego śledzia, ale więcej bym tego nie zjadła. Cebula jest twarda, gorzka” – oceniła Gessler. Kolejne danie, wątróbka, zostało uznane za „niejadalne”. Kotlet De Volay także nie przypadł jej do gustu: „Czuć stary tłuszcz, ludzie to zjedzą, ale po co... A panierka to skandal.” Ozorki w sosie chrzanowym, podane bez ziemniaków, również nie spełniły jej oczekiwań: „Co Wy robicie?! Jak można podać ozorki bez ziemniaków? A potem się dziwicie, że gości nie macie. Ozorki ciągną się jak cholera, nie są kleiste, są suche, po prostu ktoś zabił ozora.”

Finałowa kolacja i powrót Magdy Gessler

No to klops? Czy REWOLUCJA w Sieradzu się powiodła?
ZOBACZ WIDEO!

Po intensywnych zmianach i radykalnych decyzjach, Magda Gessler przemianowała restaurację na „Bistro Siekane”. Nowe menu obejmowało tatar, pomidorową z pulpetami wieprzowymi, klops z jajem na twardo z mięsa wieprzowo-cielęcego oraz deser w postaci siekanego białego sera i kogla-mogla.

Finałowa kolacja była prawdziwym testem dla nowego „Bistro Siekane”. Po powrocie Magda Gessler dokonała oceny: „Tatar był smaczny, ale gumowaty, bo go nie rozbiliście, pomidorowa trochę za słodka, no i genialny klops. Jest tak puszysty, smaczny, to jest totalny sukces.”

Zmiany wprowadzone przez Magdę Gessler przyniosły „Bistro Siekane” nową nadzieję. Rodzeństwo, które początkowo było bliskie załamania, teraz zyskało nowe perspektywy i szansę na sukces w branży gastronomicznej. „Kuchenne rewolucje” po raz kolejny udowodniły, że z odpowiednią pomocą i determinacją można przezwyciężyć nawet najtrudniejsze wyzwania.

Zobacz też:

Autor: Paweł Kopała

podziel się:

Pozostałe wiadomości