"Hotel Paradise 12". Marta o przekraczaniu granic z Tobiaszem
W "Hotelu Paradise 12" nie brakowało emocji, szczególnie w wątku Marty, Tobiasza i Weroniki. Cała trójka wcześniej stopniowo odpadała z gry, ale ich relacje mocno się przeplatały. Tobiasz najpierw był związany z Weroniką, jednak po jej odejściu coraz bliżej było mu do Marty. Choć Marta i Tobiasz spędzali razem dużo czasu, ostatecznie nie stworzyli pary w programie. Ona wybrała Bartka podczas Rajskiego Rozdania, a Tobiasz wkrótce pożegnał się z show.
Po jego powrocie do gry zaskoczeniem okazała się obecność Weroniki, która źle zniosła informacje o wcześniejszej relacji Tobiasza z Martą. Sytuacja ponownie się skomplikowała, gdy do programu wróciła też Marta. Tobiasz musiał wtedy podjąć decyzję między dwiema uczestniczkami i ostatecznie postawił na Weronikę, co oznaczało koniec udziału Marty w programie.
W rozmowie z Igą Kugiel Marta wróciła wspomnieniami do swojej relacji z Tobiaszem. Widzowie "Hotelu Paradise" często pisali, że uczestniczka przekraczała granice i była zbyt mocno nastawiona na budowanie więzi.
Prawda jest taka, że to jest magia również montażu. Gdy wróciłam do programu, była około godziny 10. Około pory obiadowej pojechaliśmy z Tobiaszem na randkę i po powrocie oznajmił mi, że wybiera mimo wszystko Weronikę. Od tamtego czasu zrozumiałam to, nie rozmawiałam z nim. Zaczęłam cieszyć się po prostu pobytem w hotelu, bo zdawałam sobie sprawę, że mogę odpaść, więc spędzałam czas z innymi uczestnikami. Jestem osobą z charakterem i jak weszłam na początku do hotelu, to miałam takie przeświadczenie, że być może to jest jakaś szansa od "Rajskiego boga", którą otrzymaliśmy, żeby zbudować jakąś relację między nami. Stało się, jak się stało. Tak naprawdę moja decyzja miała konsekwencje. Wydaje mi się, że przy wyborze między Bartkiem a Tobiaszem, że ta sytuacja potoczyła się tak, a nie inaczej.
"Hotel Paradise 12". Marta o obietnicy, którą złożyli sobie z Tobiaszem
Podczas trwania programu Marta i Tobiasz złożyli sobie tajemną obietnicę, która jednak została zerwana. Tobiasz wyznał, że stało się tak, ponieważ Marta nie wybrała go na Rajskim Rozdaniu.
"Tutaj troszeczkę muszę przyznać, że była misja komunikacji z mojej strony po prostu. Generalnie podchodziłam też do tego w taki sposób, że w momencie, kiedy Tobiasz powiedział mi, że on wybierze mnie, pomimo tego, że gdyby wróciła Werka, to dał mi takie trochę zielone światło, że ta relacja z nim i z Weroniką nie była do końca tak na 100% pewna i że on mógłby gdzieś tam manewrować między mną a Weroniką. Tak, jak mówię, to dało mi zielone światło. A jeśli chodzi o sam fakt złożenia obietnicy, to była z mojej strony po prostu być może jakaś misja komunikacji, złe odebranie tego, co powiedział Tobiasz" - powiedziała Marta.