Dominika bez hamulców o pikantnych scenach i reakcji mamy: "Miałam to kompletnie w du***" [TYLKO U NAS]
- Czy Dominika krępowała się obecnością kamer?
- Co sądzi dziś o gorących scenach z Marcelem?
- Jak na emisję programu zareagowali jej rodzice?
- Dlaczego mama Dominiki okazała się największą fanką "Hotelu Paradise"?
- Jak wyglądało wzruszające powitanie po powrocie do Polski?
Hotel Paradise 12. Najbardziej "spicy" para sezonu?
Choć od finału "Hotelu Paradise" minęło już trochę czasu, wielu fanów programu wciąż doskonale pamięta relację Dominiki i Marcela. Zwycięzcy 12. edycji nie ukrywali wzajemnej fascynacji, a ich bliskość była widoczna niemal na każdym kroku. Widzowie regularnie komentowali sceny z sypialni czy wspólne chwile spędzane z dala od reszty uczestników.
Co ciekawe, mimo że po programie ich drogi się rozeszły i dziś każde z nich układa sobie życie u boku innych osób, wspomnienia z hotelu nadal budzą ogromne emocje.
W rozmowie dla TVN ONLINE Dominika została zapytana, czy obecność kamer nie była dla niej problemem. Jej odpowiedź nie pozostawiła miejsca na domysły.
Miałam to kompletnie w d**iepowiedziała.
To właśnie ta szczerość od początku była jednym z jej znaków rozpoznawczych. Dominika przyznała, że podczas pobytu w programie nie zastanawiała się przesadnie nad tym, jak odbiorą ją widzowie czy najbliżsi.
Jak podkreśliła, jej zdaniem w emitowanych materiałach i tak nie pokazano niczego, co mogłoby wywołać prawdziwy skandal. Jednocześnie nie ukrywa, że niektóre ujęcia mogły zostać pominięte przez montażystów.
Mimo to uczestniczka nie zamierza dziś wypierać się tamtych chwil. Wręcz przeciwnie — uważa, że były naturalną konsekwencją sytuacji, w której się znalazła.
No ale tak poza tym, no to czy ja tam du** świeciłam? Czy ktoś tam jakoś się bardzo zgorszył? No nie no, Boże. Jesteśmy młodymi ludźmi, byliśmy na wakacjach, były drinki, było słoneczko. Niech się wstydzi ten, kto widzipodsumowała.
Hotel Paradise 12. Co na to mama?
Jednym z najczęściej zadawanych pytań po emisji programu było to, jak na gorące sceny zareagowali rodzice uczestniczki. Okazuje się, że Dominika nie miała powodów do obaw. Jak sama zdradziła, jej mama od początku wspierała ją w telewizyjnej przygodzie i oglądała każdy odcinek z ogromnym zaangażowaniem.
Nie no, moja mama jest ogólnie tak samo cool osobą jak ja, więc mega mnie propsowała. Od początku do końca myślę, że to też jest największa fanka "Hotelu Paradise"przyznała.
Co więcej, uczestniczka śmieje się, że to właśnie mama jest prawdopodobnie większą fanką programu niż ona sama. Podczas gdy Dominika nie śledziła regularnie emisji, w jej rodzinnym domu "Hotel Paradise" praktycznie nie znikał z ekranu.
Najbardziej wzruszającym momentem po zakończeniu programu nie był jednak finał ani zwycięstwo. Dominika wspomina przede wszystkim dzień powrotu do Polski. Na lotnisku czekali na nią rodzice i przyjaciele, którzy przygotowali dla niej wyjątkowe przywitanie.
Jak zdradziła, mama pojawiła się z transparentem, a w pakiecie powitalnym znalazły się rzeczy, za którymi najbardziej tęskniła podczas pobytu w hotelu.
No moja mama przyjechała z banerem razem z moim tatą, z moimi przyjaciółkami. Przywiozła mi kabanosy i Red Bulla. Także było to mega miłeopowiedziała.
To właśnie ten moment uczestniczka określa dziś jako jedną z najpiękniejszych chwil w swoim życiu.
Choć Dominika i Marcel wygrali program razem, ich historia nie zakończyła się klasycznym happy endem. Po zakończeniu emisji okazało się, że nie tworzą już pary i oboje związali się z innymi osobami. Mimo to ich relacja na zawsze zapisała się w historii programu. To właśnie oni byli jedną z najbardziej wyrazistych, emocjonalnych i bezkompromisowych par sezonu.
A sama Dominika? Jak pokazuje jej najnowszy wywiad, nadal nie zamierza przepraszać za to, że była sobą. Nawet jeśli oznaczało to gorące sceny przed kamerami i miliony widzów śledzących każdy jej ruch. Dla zwyciężczyni „Hotelu Paradise 12” najważniejsze było jedno — żyć w zgodzie ze sobą i nie oglądać się na opinie innych.