Biskup ujawnił status małżeństwa Wiśniewskich. Według Kościoła Michał Wiśniewski i Mandaryna nadal są mężem i żoną
- Czy ślub kościelny Michała Wiśniewskiego i Mandaryny jest nadal ważny?
- Gdzie i kiedy Michał Wiśniewski i Mandaryna wzięli ślub kościelny?
- Co biskup Antoni Długosz powiedział o małżeństwie Wiśniewskich?
- Czy Michał Wiśniewski starał się o unieważnienie ślubu kościelnego z Mandaryną?
- Czy rozwód cywilny automatycznie unieważnia ślub kościelny?
- Z kim Michał Wiśniewski miał ślub kościelny?
- Czy Mandaryna i Michał Wiśniewski są znowu razem w 2026 roku?
Biskup wypowiedział się na temat ślubu Michała i Marty Wiśniewskich
W grudniu 2003 roku cała Polska wstrzymała oddech, śledząc transmitowaną uroczystość zaślubin Michała i Marty Wiśniewskich w szwedzkiej Kirunie. Choć bajkowe małżeństwo rozpadło się w świetle prawa cywilnego zaledwie kilka lat później, dla instytucji kościelnych czas jakby się zatrzymał. Kościół katolicki opiera się na zasadzie nierozerwalności sakramentu małżeństwa, co oznacza, że wyrok sądu powszechnego nie ma żadnego wpływu na status duchowy małżonków.
Sprawę tę w rozmowie z "Super Expressem" skomentował biskup Antoni Długosz. Duchowny przypomniał fundamentalne zasady prawa kanonicznego, które bezpośrednio odnoszą się do obecnej sytuacji pary:
Jeśli sąd kościelny nie stwierdził nieważności pierwszego ślubu, małżonkowie w świetle prawa kanonicznego nadal są mężem i żoną- wyjaśnił jednoznacznie.
Oznacza to, że mimo burzliwej przeszłości, kolejnych partnerek wokalisty i upływu 23 lat, przed Bogiem Michał Wiśniewski i Mandaryna nigdy nie przestali być małżeństwem.
Michał Wiśniewski i Mandaryna nie zabiegali o unieważnienie małżeństwa
Dlaczego przez tyle lat sytuacja prawna pary nie uległa zmianie? Odpowiedź jest bardzo prosta: ani Michał Wiśniewski, ani Marta Wiśniewska nigdy nie podjęli formalnych kroków w celu zbadania ważności ich sakramentu. Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa (potocznie, choć błędnie nazywany "rozwodem kościelnym") wymaga złożenia odpowiedniej skargi powodowej do sądu biskupiego i przejścia skomplikowanej procedury prawnej.
Z racji tego, że żadne z nich nie zdecydowało się na taki krok, ich sakramentalne "tak" wypowiedziane w lodowej kaplicy w Szwecji pozostaje nienaruszone. Dla odbudowujących swoją miłosną relację artystów ta informacja może mieć wymiar wręcz symboliczny. Wracając do siebie po 21 latach od rozstania, z punktu widzenia wiary nie muszą ponownie stawać przed ołtarzem - ich sakrament przez cały ten czas trwał i czekał na ponowne odkrycie.
Czytaj też: Siostra Mandaryny od lat unika blasku fleszy. Czym na co dzień zajmuje się Małgorzata Mandarynkiewicz?