Prochy Jadwigi Barańskiej miały spocząć w Polsce. Poruszające wyznanie Jerzego Antczaka

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Poruszające wyznanie Pawła Danilczuka w "Azja Express". Opowiedział o rodzinnej tragedii i zmarłym bracie
Źródło wideo: TVN
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Odejście Jadwigi Barańskiej, pamiętnej Barbary Niechcic z ekranizacji "Nocy i dni", pozostawiło ogromną wyrwę w sercach fanów polskiego kina. Gwiazda zmarła w październiku 2024 roku w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez lata żyła z ukochanym mężem Jerzym Antczakiem oraz synem Mikołajem. Choć jej pogrzeb odbył się za Oceanem, reżyser dołożył wszelkich starań, aby prochy ukochanej żony spoczęły w polskiej ziemi. Niestety, na drodze do realizacji tego poruszającego zamiaru stanęły bezwzględne przeszkody zdrowotne.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego prochy Jadwigi Barańskiej nie zostały sprowadzone do Polski?
  • Gdzie odbył się pogrzeb i gdzie spoczywa wybitna aktorka Jadwiga Barańska?
  • Jakie plany dotyczące pochówku żony miał jej mąż, reżyser Jerzy Antczak?
  • Co stanęło na przeszkodzie Jerzemu Antczakowi w organizacji pogrzebu Jadwigi Barańskiej w ojczyźnie?
  • Kiedy zmarła Jadwiga Barańska i ile miała lat?

Jadwiga Barańska miała zostać pochowana w Polsce

Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak spędzili razem niemal siedem dekad, tworząc jedno z najpiękniejszych i najbardziej zgranych małżeństw w historii polskiego środowiska artystycznego. Po śmierci aktorki w wieku 89 lat, jej ostatnie pożegnanie zorganizowano w USA, ozdabiając trumnę 89 żółtymi różami. Reżyser od samego początku nie ukrywał jednak, że pragnie, aby ostatecznym miejscem spoczynku wybitnej artystki stała się Polska.

W poruszających wpisach publikowanych w mediach społecznościowych Jerzy Antczak otwarcie prosił wielbicieli o wsparcie psychiczne, deklarując chęć sprowadzenia prochów gwiazdy do kraju.

Chcemy z Mikołajem przywieźć do kraju prochy Jadzi, aby spoczęła na zawsze w kraju, który jest jej i moją ojczyzną (...). Proszę was, wysyłajcie mi dobre wibracje, abym dotrwał do tego dnia
- apelował.
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Jerzy Antczak nie był w stanie podróżować do Polski

Niestety, mimo ogromnych chęci i determinacji rodziny, plan sprowadzenia urny z prochami do Polski musiał zostać zweryfikowany przez rzeczywistość. Główną barierą okazał się zaawansowany wiek oraz poważne problemy zdrowotne wybitnego twórcy filmowego. 96-letni Jerzy Antczak nie był w stanie fizycznie znieść tak wycieńczającej i długiej podróży z Ameryki do ojczyzny.

Brak doniesień o ewentualnym przeniesieniu prochów wskazuje, że wybitna aktorka na zawsze pozostała w Stanach Zjednoczonych. Poruszająca historia ich miłości - od niefortunnego egzaminu w łódzkiej filmówce, przez spektakularny sukces "Nocy i dni", po wierną opiekę w chorobie - pokazuje, że mimo braku symbolicznego pochówku w kraju, pamięć o Jadwidze Barańskiej w polskiej kulturze pozostanie żywa na zawsze.

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Czytaj też: Jerzy Antczak trafił do kliniki rehabilitacyjnej. Syn ujawnił jego obecny stan zdrowia

Autorka/Autor: MO