Poruszające wyznanie Daniela Olbrychskiego o dzieciach. "Mogłyby mieć do mnie pretensje" [TYLKO U NAS]
- Daniel Olbrychski szczerze o dzieciach i cenie wielkiej kariery
- Co Mateusz Damięcki myśli o łączeniu pracy z życiem rodzinnym?
Daniel Olbrychski szczerze o dzieciach i cenie wielkiej kariery
Daniel Olbrychski był gościem Małgorzaty Czop w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". Wraz z Mateuszem Damięckim rozmawiał o tym, jak zmieniała się branża i podejście aktorów do swojego zawodu. Obaj opowiedzieli o ojcostwie i czasie, który poświęca się dorastającym dzieciom.
Aktor zdradził, czy w okresie największej zawodowej rewolucji udawało mu się znaleźć równowagę między planem filmowym a domem. Otwarcie przyznał, że z perspektywy lat doskonale widzi, jak bardzo praca potrafiła zdominować jego codzienność, odbierając cenny czas najbliższym.
Może te dzieci też mogłyby mieć do mnie pretensje, że więcej czasu poświęcałem pracy niż dzieciomwyznał Daniel Olbrychski
Aktor zauważył jednak, że czas przynosi zrozumienie. Dziś jego najstarszy syn Rafał oraz córka Weronika patrzą na tamte lata z zupełnie innej perspektywy i dostrzegają drugą stronę medalu.
W tej chwili chyba i Rafał (...) i Weronika (...) chyba rozumieją lepiej, że to w ogóle, co sami mają w życiu, zawdzięczają również pracy takiej ich ojcadodał aktor
Co Mateusz Damięcki myśli o łączeniu pracy z życiem rodzinnym?
Rozmowy o rodzicielstwie w świecie artystycznym od zawsze budzą ogromne emocje. Praca na planie od świtu do nocy, wielomiesięczne wyjazdy czy wieczorne spektakle teatralne to rzeczywistość, która rzadko pozwala na standardowe, spokojne życie rodzinne.
Mateusz Damięcki idealnie podsumował te zmagania, używając bardzo obrazowej i wymownej metafory, która doskonale oddaje stopień skomplikowania tej sfery życia:
To jest bardzo trudne, to jest zawsze bardzo trudna... to jest zamarznięte jezioro, ten temat, i nie wiadomo gdzie są [granice]... Bo zawsze trudno jest tę równowagę znaleźćpowiedział Mateusz Damięcki