Piotr Polak i Hubert Miłkowski w "interAKCJA. Starcie pokoleń" o upadku autorytetów i strachu przed brakiem ról [WYWIAD]
- Kim jest Piotr Polak?
- Kim jest Hubert Miłkowski?
- Czy każdy może zostać aktorem?
- Jak pracuje się z koordynatorami scen intymnych?
- Czy współcześnie są autorytety?
- Czego aktorzy boją się najbardziej?
Piotr Polak i Hubert Miłkowski w "interAKCJA. Starcie pokoleń" o upadku mistrzów, strachu przed brakiem ról i scenach intymnych
Aktorstwo to zawód pełen niepewności, ciągłego testowania własnych granic i redefiniowania zasad. Piotr Polak i Hubert Miłkowski w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" opowiedzieli Małgorzacie Czop o swoich doświadczeniach, niepewnościach i sukcesach. Choć aktorów dzieli różnica wieku, obaj na co dzień mierzą się z tymi samymi wyzwaniami dynamicznie zmieniającej się branży.
Piotr Polak (ur. 24 grudnia 1980 w Krakowie) to ceniony polski aktor filmowy, teatralny i dubbingowy. Absolwent PWST w Krakowie (2004), znany z występów w renomowanych teatrach oraz z ról w popularnych produkcjach telewizyjnych i streamingowych. Piotr Polak pojawia się w wielu docenianych polskich filmach i serialach. Do jego najbardziej znanych projektów należą: "The Office", "Piekło kobiet", "Człowiek z magicznym pudełkiem" czy "Inni ludzie".
Hubert Miłkowski to polski aktor młodego pokolenia urodzony 23 czerwca 1999 roku w Warszawie. Jest absolwentem Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi (2023). Popularność przyniosły mu wyraziste role w filmach i serialach, takich jak "Hiacynt", "W głębi lasu", "Braty" oraz "Norwegian Dream". Widzowie HBO Max mogli go zobaczyć ostatnio w "Piekle kobiet".
Czy w aktorstwie nadal są mistrzowie?
Jednym z punktów dyskusji był temat relacji z dawnymi autorytetami oraz systemowych nadużyć w branży. Piotr Polak, który w swojej karierze pracował z takimi nazwiskami jak Krystian Lupa czy Krzysztof Warlikowski, również dostrzega głęboką zmianę norm społecznych. Choć sam przyznaje, że praca z Lupą była niesamowitym doświadczeniem wewnętrznym, to widzi, jak mocno przewartościował się język opisu dawnych zachowań.
Doświadczyłem też kilku takich sytuacji, które już dzisiaj by się nie zdarzyły. (...) Natomiast z dzisiejszej definicji jest to przemocowe byłopowiedział Piotr Polak
Z kolei Hubert Miłkowski postawił sprawę jasno – jego pokolenie wchodzi do zawodu w zupełnie innej atmosferze.
Ja i moi rówieśnicy trochę już wchodziliśmy w świat bez mistrzów. Bardzo szybko te wszystkie posągi zaczęły upadać i nie zostało zbyt dużo autorytetów, bo w większości z nich były przynajmniej trzy aferyJa i moi rówieśnicy trochę już wchodziliśmy w świat bez mistrzów. Bardzo szybko te wszystkie posągi zaczęły upadać i nie zostało zbyt dużo autorytetów, bo w większości z nich były przynajmniej trzy afery
Aktorzy zgodzili się, że dzisiejsze standardy nie pozwalają już na dawne, przemocowe zachowania, które kiedyś usprawiedliwiano specyficznym charakterem twórcy. Współczesne pokolenie jest znacznie bardziej świadome i potrafi stawiać granice.
Co Hubert Miłkowski i Piotr Polak myślą o social mediach?
W rozmowie nie mogło zabraknąć tematu mediów społecznościowych, które dla współczesnych aktorów stają się kolejnym, często frustrującym narzędziem pracy. Miłkowski przyznał, że już na etapie szkoły teatralnej wykładowcy i reżyserzy castingów powtarzali mu, że posiadanie profilu w social mediach to obowiązek.
To jest przykry rodzaj obowiązku i kompromis z samym sobą. Marzyłbym o tym, żeby go nie mieć, ale trzymam go z braku odwagipowiedział Miłkowski
Miłkowski dodaje również, że śledzenie sukcesów innych na Instagramie wywołuje stany lękowe: „Zacząłem się zastanawiać, co jest ze mną nie tak, że ja teraz nie pracuję, że mam jakiś okres bez pracy, a tu widzę, że ktoś cały czas w robocie itd.”.
Piotr Polak podszedł do tematu z większym dystansem, choć przyznał, że gdyby dowiedział się, że o roli decydują wyłącznie „widełki” liczby obserwujących, mocno by go to zabolało. Obaj twórcy zgodnie uznali, że w aktorstwie nie da się biec na obiektywną szybkość, jak w sporcie – tutaj wyścig polega na tym, kto pobiegnie „najciekawiej”.
Będę na złość, aż wręcz usunę raczej prędzej Instagrama, niż tak... Nie podoba mi się to po prostu absolutnie. Rozumiem to, ale to jest myślenie właśnie producenta, a nie aktora. Więc jakby jeżeli tak myśli, to ja już wolę nie brać czegoś w tej kategoriidodał aktor
Co Hubert Miłkowki myśli o aktorach-influencerach?
W dobie popularności influencerów, którzy coraz śmielej wkraczają do świata filmu i teatru, powraca pytanie: czy dyplom szkoły teatralnej jest jeszcze komukolwiek potrzebny? Zapytany o to, czy każdy może zagrać, Piotr Polak odpowiada z właściwym sobie dystansem, że każdy może "zagrać".
Hubert Miłkowski podchodzi do tematu szerzej, odrzucając środowiskowy elitaryzm:
W tym sensie właśnie każdy może to robić i nie ma co gatekeepować aktorstwa. Tak bardzo. A z drugiej strony pewnie jakaś część mnie chce je lekko zgatekeepować, bo a, ja przyszedłem przez tę drogę, więc to niech inni mają już troszkę ciężej na tym zasadzie
Jak wygląda praca z koordynatorami scen intymnych?
Aktorzy poruszyli również temat rewolucji, jaką przyniosła obecność koordynatorów intymności na planach filmowych. Piotr Polak wspominał swoje pierwsze, trudne doświadczenia z przeszłości, m.in. z planu filmu Człowiek z magicznym pudełkiem, gdzie scenę erotyczną kręcono bez żadnego przygotowania i wsparcia.
Dziś obaj traktują obecność koordynatora na planie jak obecność kaskadera przy scenach walki – jako gwarant bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Polak wspominał m.in. pracę przy tytule Piekło kobiet, gdzie dzięki obecności specjalisty, mimo braku czasu na wcześniejsze zapoznanie z aktorką Marią Kowalską, udało się sprawnie i bezpiecznie ułożyć choreografię ciał.
Czego boi się Polak i Miłkowski?
Mimo sukcesów i kolejnych ról, obu aktorów wciąż dotykają głębokie niepewności i lęki. Hubert Miłkowski w genialny, choć przerażający sposób opisał swój największy koszmar związany z pierwszym dniem zdjęciowym
Ja się najbardziej boję, że tego pierwszego dnia zdjęciowego, po tej pierwszej scenie, którą zagram, wszystkim w Polsce przyjdzie SMS, alert RCB, Hubert Miłkowski jest ****** aktorempowiedział Miłkowski
Obawy, jakie mam, to takie bardziej personalne, osobiste – w sensie lękowe rzeczy, że nagle rzeczywiście wyjdzie, że nie doskakujesz do tej poprzeczki, którą sobie ustawiłeś. Że póki co mi się udało, ale takich rzeczy się boję. Tak mi przyszło do głowy, że boję się, że nagle przestanę grać. (...) Dużo o tym mówi, że za chwilę nam AI zabierze pracę itd.dodał Piotr Polak
W rozmowie pojawił się również wątek rodzinny. Czy syn Piotra Polaka pójdzie w ślady ojca i również wybierze aktorstwo? Cały wywiad, pełen pokoleniowych niuansów, buntu wobec cyferek i zakulisowych historii, możecie już teraz obejrzeć w materiale wideo na tvn.pl.