- Na co choruje księżna Mette-Marit?
- Jaki jest stan zdrowia księżnej Mette-Marit?
- Co powiedział książę Haakon o żonie?
- Dlaczego księżna Mette-Marit korzysta z tlenu?
- Czy księżna Mette-Marit czeka na przeszczep płuc?
- Co dzieje się z norweską rodziną królewską?
- Kim jest mąż księżnej Mette-Marit?
- Dlaczego Mette-Marit pojawiła się z aparaturą tlenową?
- Co łączy księżną Mette-Marit i sprawę Jeffreya Epsteina?
Księżna Mette-Marit coraz słabsza. Książę Haakon szczerze o stanie zdrowia żony
Nie milkną obawy o zdrowie norweskiej księżnej koronnej Mette-Marit. Żona następcy tronu od kilku lat zmaga się z przewlekłą chorobą płuc, jednak najnowsze słowa księcia Haakona pokazują, że sytuacja może być poważniejsza, niż przypuszczano. Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w Oslo książę nie ukrywał niepokoju.
Księżna koronna jest poważnie chora i mam wrażenie, że jej stan pogorszył się w ostatnim czasie. Bardzo martwię się o jej zdrowie. Na co dzień korzysta z tlenu i to trochę jej pomaga- powiedział na konferencji prasowej.
Stan zdrowia księżnej Mette-Marit od miesięcy budzi ogromne emocje w Norwegii. Szczególne poruszenie wywołały obchody Dnia Konstytucji 17 maja, kiedy księżna pojawiła się publicznie wyraźnie osłabiona. Media zwracały uwagę na widoczną aparaturę tlenową oraz momenty, w których musiała odpoczywać podczas oficjalnych uroczystości.
Podczas rodzinnych obchodów w Skaugum i późniejszego pojawienia się na balkonie pałacu królewskiego w Oslo księżna korzystała z przenośnego tlenu. Według relacji norweskich mediów momentami miała trudności z oddychaniem, a harmonogram wydarzeń dostosowano do jej ograniczeń zdrowotnych.
Pałac królewski już wcześniej informował, że księżna Mette-Marit od 2018 roku choruje na przewlekłe zwłóknienie płuc - schorzenie, które stopniowo ogranicza wydolność organizmu. Teraz książę Haakon przyznał, że lekarze będą decydować, kiedy konieczne stanie się rozważenie wpisania księżnej na listę oczekujących na przeszczep.
Kryzysy rodzinne i afera Epsteina w tle
Problemy zdrowotne nie są jedynym ciężarem, z którym w ostatnich miesiącach mierzy się norweska rodzina królewska. W centrum zainteresowania znalazła się także sprawa kontaktów księżnej z Jeffreyem Epsteinem oraz problemy prawne jej syna, Mariusa Borga Høiby’ego.
Podczas konferencji prasowej książę Haakon odniósł się również do pytań o relację żony ze skazanym finansistą. Przyznał, że księżna Mette-Marit już wcześniej słyszała niepokojące opinie na temat Epsteina i miała wobec niego mieszane odczucia.
Książę Haakon wspomniał również o sytuacji podczas pobytu księżnej w rezydencji Epsteina w Palm Beach. Jak relacjonował, żona zadzwoniła do niego, czując się niekomfortowo, jednak - jak zaznaczył - nie uznano wówczas sytuacji za na tyle niebezpieczną, by interweniowała policja.
Były momenty, kiedy miała poczucie, że on jej nie lubi. Pojawiali się też ludzie, którzy mówili jej, że nie jest dobrym człowiekiem (...). Zadzwoniła do mnie i dobrze pamiętam tę rozmowę. Sytuacja nie była jednak na tyle poważna, by wzywać policję- opisał.
Mimo kolejnych trudnych doświadczeń następca norweskiego tronu zapewnił, że rodzina stara się wspólnie mierzyć z kryzysami. Podkreślił przy tym, że takie sytuacje wymagają refleksji, ale też ostrożności w ocenianiu innych.
Trzeba mierzyć się z takimi sytuacjami, kiedy się pojawiają. W sprawie Epsteina możemy przyjrzeć się własnym zachowaniom i je przeanalizować Równie ważne jest, by być bardziej ostrożnym. Trzeba jednak uważać, by nie popaść w przesadę - nie stać się podejrzliwym ani, co gorsza, nie wydawać pochopnych osądów. Z pewnością nie chciałbym tak żyć- zapewnił podczas konferencji.