Michał Czernecki szczerze o nieudanym planie. "Szedłem jak na ścięcie". Tak wygląda jego "włoski strajk" przeciwko złym reżyserom! [TYLKO U NAS]

Michał Czernecki
Michał Czernecki szczerze o nieudanym planie. "Szedłem jak na ścięcie". Tak wygląda jego "włoski strajk" przeciwko złym reżyserom!
Michał Czernecki, w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń", bezkompromisowo opowiedział o realiach pracy w branży, ujawniając mroczne kulisy niektórych projektów. Aktor zdradził, że zdarzało mu się pracować w koszmarnej atmosferze. Opowiedział, dlaczego nie obraża się jak dziecko, ale stosuje wobec reżyserów unikalną taktykę, którą nazwał "włoskim strajkiem".

Michał Czernecki o trudnych planach filmowych

Aktor przyznał, że niektóre produkcje wiążą się z ogromnym psychicznym obciążeniem, gdy atmosfera na planie jest toksyczna i nieprofesjonalna. Czernecki opisał to uczucie, kiedy musi dociągnąć do końca projekt, w którym od pierwszego dnia czuje się źle.

Michał Czernecki
Michał Czernecki
I miałem takie sytuacje, kiedy na przykład na plan szedłem jak na ścięcie, że budziłem się rano, bardzo to nie lubię takiej sytuacji, że wiedziałem, że po prostu to jest pierwszego dnia, bo nie poznaliśmy się wcześniej, przyjąłem jakąś propozycję, okazało się, że na planie jest koszmarnie. Tych dni wiesz, że masz jeszcze 8 czy 9 i że koszmarem będzie każdy z tych dni
powiedział Michał Czernecki

Mimo fatalnego klimatu, aktor podkreśla, że nauczył się funkcjonować w konflikcie. Nie pozwala sobie na manifestowanie niezadowolenia, by nie szkodzić pozostałym członkom ekipy.

To nie oznacza tego, że ja się będę obrażał teraz jak dziecko i będę wszem i wobec pokazywał swoje niezadowolenie, bo to mi się wydaje jest po prostu też wbrew temu, tam jest bardzo dużo osób innych, które po prostu przychodzą do pracy niezależnie od tego, czy lubią tego reżysera, czy nie. Jesteśmy wszyscy w pracy i musimy to wykonać w określonym czasie
dodał aktor

Michał Czernecki o metodzie na trudną współpracę

Choć Czernecki powstrzymuje się od otwartego protestu, stosuje inną, subtelną formę oporu, którą określa mianem "włoskiego strajku". Polega ona na ścisłym ograniczeniu zaangażowania do absolutnego, wymaganego minimum. Jest to jego reakcja na brak poczucia bezpieczeństwa i złą atmosferę.

Michał Czernecki
Michał Czernecki
Źródło: Bartosz Krupa
To, co na pewno jest moim takim włoskim strajkiem, który wobec kogoś stosuję, to jest to, że mógłbyś mieć tyle, a dostaniesz tyle. Traktujesz mnie, że ja nie mam poczucia bezpieczeństwa z tobą. Jestem zawodowcem wynajętym do czegoś, żeby zawodowo coś zrobić, więc to zrobię, ale nic więcej poza tym nie dostaniesz, a mógłbyś dostać bardzo dużo
dodał Czernecki

Aktor przyznaje, że jego najprostszą metodą jest odcięcie się i dostarczenie dokładnie tyle, ile wymaga scenariusz – bez żadnej wartości dodanej.

Ja mam chyba taką najprostszą metodę, że się odcinam zwyczajnie, to znaczy, że dla mnie to oznacza, że mógłbyś ode mnie dostać wszystko, co mam, a dostaniesz tyle, bo ty tyle chcesz, tyle też mi dajesz - powiedział.