- Kogo straciła Małgorzata Rożniatowska?
- Kiedy zmarł mąż Małgorzaty Rożniatowskiej?
- Jak zmarł zięć Małgorzaty Rożniatowskiej?
Małgorzata Rożniatowska wspomniała stratę zięcia
Aktorka znana z wielu filmów i seriali w wywiadzie udzielonym w Polskim Radiu przyznała, że zaginięcie zięcia, Grzegorza Kostyry, było dla całej rodziny dramatycznym doświadczeniem. Mężczyzna zaginął podczas wyprawy w góry - wulkan Ojos del Salado w Andach Środkowych na granicy Chile i Argentyny w 2008 roku.
Jak podkreśliła Małgorzata Rożniatowska, jej zięć nie był zawodowym alpinistą, lecz pasjonatem górskich wędrówek. Niestety jedna z takich wypraw zakończyła się tragicznie.
On kochał góry. Nie wspinał się, on spacerował po górach. No i jeden spacer mu się nie udałwspominała aktorka w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem.
Tragedia całkowicie zmieniła codzienność rodziny. Małgorzata Rożniatowska przyznała, że była tak wstrząśnięta wydarzeniami, iż przez długi czas nie była w stanie normalnie funkcjonować.
Ja pamiętam, że pierwszą rzecz, którą zrobiłam, to przestałam jeździć samochodem. Nie byłam w stanie się skupić na tym. Jeszcze ciągle człowiek miał nadzieję, jakieś plany. Córka miała maleńką wnuczkę wtedy, dwa lata z czymś, także trzeba było rewolucję w swoim domu przeprowadzić. Przenieśliśmy się tam do niej i jakoś próbowaliśmy się wspólnie zagospodarować- wyznała.
W tamtym czasie jej córka wychowywała małą, dwuletnią córkę, dlatego bliscy postanowili wspierać się nawzajem i wspólnie radzić sobie z dramatyczną sytuacją.
Małgorzata Rożniatowska po latach wciąż odczuwa stratę męża
Kilka lat po zaginięciu zięcia aktorka musiała zmierzyć się z kolejnym ciosem. W 2011 roku zmarł jej mąż, co było dla niej kolejną ogromną stratą.
Małgorzata Rożniatowska przyznała, że choć często mówi się, iż czas leczy rany, w jej przypadku pamięć o bliskich wciąż jest bardzo żywa.
Ja rozumiem, że czas leczy rany i że podobno się zapomina. Nie, nie zapomina się. Zawsze jak coś wraca, to przynajmniej ja mam taki charakter, że nie umiem z takimi jakimiś stratami przejść do porządku dziennego, nie pamiętać. Z drugiej strony, no, gdyby człowiek jakoś nie potrafił sobie z tym poradzić, no to wszyscy byśmy, nie wiem, albo pochorowali się psychicznie, albo odeszli z tego świata. No musi być coś w naszym organizmie, co pozwala nam takie sytuacje przetrwać- przyznała
Aktorka podkreśliła, że człowiek musi znaleźć w sobie siłę, by mimo bólu i wspomnień iść dalej. Jak zaznaczyła, bez tej wewnętrznej odporności trudno byłoby przetrwać tak trudne doświadczenia.
Czytaj też: Filmowy maraton w TVN! Te tytuły przyciągną przed ekran. Sprawdź, co warto obejrzeć w weekend