- Maciej Stuhr o pracy na scenie
- Maciej Stuhr ma 50 lat. Jak świętował urodziny?
- Maciej Stuhr - życie prywatne, kariera, rodzina
Maciej Stuhr świętuje 50. urodziny
Maciej Stuhr 23 czerwca skończył 50 lat, ale postanowił uczcić to z dala od rodzimej sceny, paparazzi i znajomych. Aktor spakował walizki i wyjechał do nieujawnionej lokalizacji, by celebrować urodziny w ciszy i spokoju.
"Dziękuję za życzenia. Jestem na drugim końcu świata, odcięty od wszystkiego" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Do dziś nie wiadomo, dokąd i po co wyjechał Maciej Stuhr. Aktor nie zdradził szczegółów, a jego krótki komentarz jedynie podsycił ciekawość. Może to początek nowego zawodowego projektu, a może po prostu kameralna wyprawa z najbliższymi, z dala od codziennego zgiełku. Jedno jest pewne — wybrał sposób świętowania na własnych zasadach.
Redakcja tvn.pl życzy wszystkiego najlepszego!
Maciej Stuhr podsumował 30 lat na kabaretowej scenie
Maciej Stuhr wielokrotnie udowodnił, że świetnie odnajdzie się zarówno w rolach komediowych jak i dramatycznych. Serca wielu Polaków skradł jednak występując jako satyryk i stand-uper. W swoim programie "Mam to wszystko w stand-upie" porusza różną tematykę i jak przyznaje, często zaskakuje nią zgromadzoną widownię.
"Bez jakichś wielkich tematów i podjazdów i nawet nie będąc jakoś ponad miarę uszczypliwym i zgryźliwym i złośliwym. Nie, właśnie przyjemny, lekki. Ja myślę, że o polityce jest mniej niż się ludzie spodziewają. Podążam w stronę raczej absurdu, rzeczy czasami damsko-męskich, czasami po prostu o życiu, czasami zupełnie, zupełnie absurdalnych" - powiedział.
Rozbawianie widzów to powrót do źródeł publicznej działalności Macieja Stuhra, który objawił swój talent już podczas studenckich przeglądów kabaretowych.
"Właśnie to podliczyłem, że dokładnie mija teraz w czerwcu 30 lat od mojego pierwszego występu kabaretowego i wiele się działo w moim życiu w międzyczasie. Filmów wesołych, smutnych, poważnych, arcypoważnych, wywołujących jakieś wielkie dyskusje, przeróżnych sytuacji, wojenek, podjazdów, awantur, hejtu. I po tym wszystkim tak pomyślałem sobie, że tak przypomniałem sobie to, jakie miłe jest rozśmieszanie ludzi. I to, żeby spędzić z nimi czas na głupotach, żeby sobie dać pozwolenie też na głupoty w życiu, nawet jeżeli się robiło najbardziej poważne, artystyczne rzeczy. Żeby o tym nie zapomnieć. Pomyślałem sobie, że gdybym miał już nie doświadczyć tych głupot, to by mi było smutno bardzo" - dodał.
Maciej Stuhr przyznał również, że jednym z najtrudniejszych aspektów jego pracy jest rozśmieszenie widza. Często bowiem trafia się osoba, która swoją powściągliwością w okazywaniu emocji zwraca na siebie uwagę artysty.
Autorka/Autor: Dagmara Olszewska-Banaś
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA