Maciej Maleńczuk wspomina święta spędzone w więzieniu
Maciej Maleńczuk będzie gościem w nadchodzących odcinkach "Autentycznych". Artysta bardzo lubi święta bożego narodzenia i co roku obchodzi je w gronie żony oraz córek. Wiele lat temu artysta doświadczył jednak tego, co znaczy spędzanie Wigilii z dala od rodziny. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą wokalista wspominał święta, które spędził w więzieniu.
Najbardziej wstrząsająca i oczywiście nigdy tego nie zapomnę, była Wigilia i święta w więzieniu. Ponieważ jakoś tak się złożyło, że wszyscy dostaliśmy paczki i było dwunastu chłopa i pełno żarcia. Tort zrobiliśmy i tak dalej. Pamiętam, że więcej tego żarcia było na stole, niż kiedykolwiek widziałem w domu, a to było więzienie- opowiadał Maciej Maleńczuk.
Maciej Maleńczuk podczas świąt w więzieniu przeżył szok
Maciej Maleńczuk wyznał, że zrobionym tortem podzielił się także z innymi osadzonymi. Wymagało to precyzyjnej logistyki. Koledzy z zaprzyjaźnionej celi docenili ten gest i chcieli się odwdzięczyć. To, co odesłali, kompletnie zaskoczyło Macieja Maleńczuka.
- Rozsyłaliśmy ten tort na wszystkie strony za pomocą tak zwanej "chabety". To jest taki kawałek kabla, który się rzuca tak, żeby w innej celi go złapali i coś tam można było przekazać. I przekazaliśmy zaprzyjaźnionej celi wielki kawał tortu. Oni na to: "to my wam teraz przyślemy nasz tort". I przysłali taką suchą piętkę chleba - tłumaczył Maciej Maleńczuk.
Artysta wyznał, że moment, w którym się zorientował, że pozostali więźniowie nie mają tyle szczęścia, mocno nim wstrząsnął.
Kurczę, nic tam nie mieli na tej celi. Pamiętam, że to zrobiło na mnie duże wrażenie, bo mi się wydawało, że wszyscy tak mają. Że wszystkie cele dostały paczki i tak dalej. Wszyscy mamy rodziny. I się nagle okazało, że cela numer cztery ma suchy chleb na stole- mówił Maciej Maleńczuk.
Autorka/Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA